Mróz zniszczył plantacje. Straty sięgają nawet 90%
Po zimie zaczynają ujawniać się poważne straty w uprawach. W zachodniej części Lubelszczyzny temperatura spadała nawet do -28°C, co okazało się zabójcze dla wielu roślin. Jak relacjonuje Sad24.pl, szczególnie mocno ucierpiały plantacje jeżyn.
Jeżyny zniszczone przez mróz. „Takiej sytuacji nie było od lat”
Pan Arkadiusz Banaszek, który prowadzi gospodarstwo jagodowe w okolicach Puław, nie kryje skali problemu. W rozmowie z Sad24.pl podkreśla, że uprawia truskawki na rynnach, maliny tunelowe oraz jeżyny – i to właśnie te ostatnie zostały najbardziej zniszczone.
– Przez ponad 10 lat uprawy jeżyn nie miałem sytuacji, żeby zima tak mocno zniszczyła plantację – podkreśla plantator.
Na plantacji w otwartym polu straty sięgają nawet 90%. Jak mówi, pojedyncze zdrowe pędy jeszcze się trafiają, ale jest ich za mało, by utrzymać uprawę.
– Plantacje będziemy musieli ściąć. Rośliny trzeba będzie nawadniać, nawozić, poświęcać czas i kolejne nakłady – dodaje.
Śnieg nie pomógł. Uszkodzenia głównie w górnych partiach roślin
Choć na plantacjach zalegał śnieg, ochronił jedynie system korzeniowy. Największe straty widać w górnych częściach roślin, szczególnie tam, gdzie pędy były podwiązane do konstrukcji.
W tunelach sytuacja jest nieco lepsza, ale również daleka od dobrej. Część roślin odbija z pąków zapasowych, jednak główne pąki są w dużej mierze uszkodzone.
Brak plonów i kolejne koszty
Największym problemem jest to, że przetrwanie korzeni nie oznacza plonów, tylko rok bez zbiorów i konieczność odbudowy plantacji od podstaw.
– To nie oznacza jeszcze żadnego plonu. Wręcz przeciwnie, trzeba będzie ponieść kolejne nakłady, a na efekty poczekamy do przyszłego roku – tłumaczy plantator.
Do tego dochodzą już poniesione koszty: ręczne podwiązywanie, nawożenie, ochrona roślin. Te pieniądze w tym sezonie nie mają szans się zwrócić.
Produkcja pod handel i eksport zagrożona
Dla pana Arkadiusza sytuacja jest szczególnie trudna, bo jego gospodarstwo było nastawione na wymagających odbiorców – sieci handlowe i eksport.
– Jeżyny były podstawą mojej produkcji – zaznacza. Straty liczone są w setkach tysięcy złotych.
Czy ceny owoców pokryją straty?
Mimo trudnej sytuacji plantator liczy, że wyższe ceny owoców pozwolą choć częściowo zrekompensować straty.
– „Straty są ogromne, liczone w setkach tysięcy złotych. Liczę, że ceny pomogą choć trochę je odrobić” – mówi.
Jak wynika z relacji Sad24.pl, podobne problemy zgłaszają także inni producenci, co może przełożyć się na mniejszą podaż owoców w tym sezonie.
Źródło: Sad24.pl, cały artykuł TUTAJ.
