Dopłaty do nawozów niższe. Miało być 100 proc., będzie 50 proc.
Jak już informowaliśmy, ministerstwo rolnictwa zmieniło projekt przepisów dotyczących pomocy dla gospodarstw, które poniosły wyższe koszty zakupu nawozów i paliwa.
W pierwszej wersji projektu dopłata do nawozów miała odpowiadać 100 proc. różnicy między ceną zakupu nawozu a ceną referencyjną. W najnowszej wersji jest to już tylko 50 proc. różnicy. A jeżeli pieniędzy nie wystarczy, ARiMR zastosuje współczynnik korygujący i proporcjonalnie obniży wypłaty.
Zmiany wywołały krytykę części rolników. Damian Murawiec, rolnik spod Elbląga związany z OOPR, zwraca uwagę przede wszystkim na skalę budżetu w zestawieniu z liczbą potencjalnych wniosków.
Milion wniosków? „Średnio 850 zł na gospodarstwo”
Murawiec zwraca też uwagę, że ARiMR spodziewa się około miliona wniosków. Rolnik zestawił tę liczbę z budżetem na pomoc, który wynosi 858 mln zł.
- Budżet to 858 mln zł. Jeśli podzielimy go przez milion wniosków, wychodzi średnio 850 zł na gospodarstwo. Tak, dobrze słyszycie. Tyle może wynieść ta hucznie zapowiadana pomoc nawozowa i paliwowa, o której politycy mówią na każdym kroku - mówi.
„350 kg saletry. Starczy na jakieś 60 arów pola”
Murawiec przelicza te średnie 850 zł na konkretne wydatki w gospodarstwie.
– To jest równowartością niecałych 100 litrów paliwa, które nasz tylko jeden ciągnik wypali w 3 godziny pracy w polu, czy 350 kg saletry, która starczy nam na nawożenie jakichś 60 arów pola – wskazuje.
Jak podkreśla, przy obecnych kosztach produkcji taka kwota miałaby niewielkie znaczenie dla gospodarstwa.
– 100 litrów paliwa to są 3 godziny pracy ciągnika w polu w zasadzie i to też nie jakiegoś takiego zbyt dużego i nie ze zbyt szeroką maszyną uprawową czy inną. To po prostu śmiech na sali – ocenia.
Rolnik krytykuje również sposób, w jaki pomoc była wcześniej przedstawiana.
– Wokół tej pomocy zbudowano taki przekaz w mediach społecznościowych, jakby rolnicy mieli otrzymać ogromne wsparcie: 2 zł do paliwa, 500 zł do hektara w związku z nawozami. Przecież te liczby robią wrażenie – mówi.
– To nie będzie nadzwyczajna pomoc. Przy obecnych kosztach, przy tych wydatkach, jakie mamy, idących w miliony złotych, ta pomoc jest tak naprawdę symboliczna – dodaje.
OOPR: co z naszymi uwagami do projektu?
Murawiec ma również zastrzeżenia do konsultacji projektu. Jak twierdzi, OOPR przesłał swoje uwagi w terminie, ale nie zostały one uwzględnione ani odnotowane.
– Kolejny raz jako Oddolny Ogólnopolski Protest Rolników złożyliśmy w terminie uwagi do tego projektu rozporządzenia i po raz kolejny te uwagi nie zostały wzięte pod rozwagę – mówi.
– Wykonujemy ogrom pracy, żeby zapoznać się z projektami rozporządzeń czy z gotowymi rozporządzaniami, ustawami i żeby do tego w sposób merytoryczny się odnieść, żeby zgłosić swoje uwagi, poprawki. Konsultacje społeczne do projektów rozporządzeń i ustaw przygotowywanych w resorcie to jest fikcja? – dodaje.
Szymański: „Nie będzie 100 proc. zwrotu”
Podobnie zmiany ocenia Kamil Szymański, rolnik spod Sochaczewa związany z OOPR.
– Nie będzie 100 proc. zwrotu wartości pomiędzy ceną referencyjną a ceną, która jest zawarta na fakturze. Zmniejszyli to na 50 proc. tego zwrotu – mówi.
Szymański krytykuje także sposób przedstawiania pomocy paliwowej.
– Jak to ładnie na grafice wygląda, jest to przedstawiane w mediach społecznościowych, zwrot w wysokości 2 zł. Otóż nie będzie to 2 zł, tylko realnie 52 groszy, bo to jest dopłata do akcyzy, którą składaliśmy do końca sierpnia – mówi.
Rolnik wskazuje, że pozostała część 2 zł wynika z funkcjonującego już zwrotu akcyzy.
– Paliwo, realnie to 1,48 zł jest akcyza wypłacana, którą składamy do wnioski do Urzędu Gminy, no i teraz 52 grosze jest z tej pomocy wziętej z nawozowej – wyjaśnia.
„To nie będzie do 500 zł do hektara”
Szymański uważa również, że rzeczywiste dopłaty nawozowe mogą okazać się znacznie niższe od maksymalnego limitu 500 zł/ha.
– Jeśli chodzi o nawozy, nie będzie to do 500 zł do hektara. Realnie może to być maksymalnie kilkadziesiąt złotych na hektar – ocenia.
Zdaniem Szymańskiego problemem jest również to, jak informacje o skali wsparcia odbierają osoby spoza rolnictwa.
– Ludzie w mieście też widzą, jakie to miliony spływają na polską wieś, natomiast rzeczywistość jest zupełnie inna. Te kwoty wcale nie są takie, jak jest to przedstawiane czy w mediach – mówi.
Kiedy wnioski o dopłaty do nawozów i paliwa?
Zgodnie z aktualnym projektem nabór wniosków o pomoc nawozową i paliwową ma ruszyć 1 października i potrwać do 23 października 2026 roku. Wnioski mają być składane elektronicznie przez system ARiMR. Jeśli zapotrzebowanie wynikające ze złożonych wniosków przekroczy dostępny budżet, ARiMR zastosuje współczynnik korygujący i proporcjonalnie obniży pomoc.
Kamila Szałaj
