Sytuacja w rolnictwie robi się coraz bardziej napięta. Rolnicy z różnych regionów kraju wskazują na ten sam problem – rosnące koszty produkcji i jednocześnie spadające ceny skupu. W efekcie wiele gospodarstw zaczyna pracować na granicy opłacalności, a część z nich już dziś dokłada do produkcji.
Drogie paliwo i nawozy uderzają w gospodarstwa
Presja kosztowa widoczna jest praktycznie w każdym segmencie produkcji. Drożeją nawozy i paliwo, a tym samym koszty zabiegów agrotechnicznych rosną drastycznie. Rolnicy podkreślają, że przygotowanie gospodarstwa do sezonu wymaga dziś znacznie większych nakładów niż jeszcze rok czy dwa lata temu, bo coraz droższe są zabiegi agrotechniczne
Jak tłumaczy Jakub Buchajczyk, rolnik z woj. zachodniopomorskiego i przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, problem dotyczy nie tylko produkcji roślinnej, ale i zwierzęcej.
– Rosną koszty produkcji nie tylko roślinnej, ale też i produkcji zwierzęcej. Koszty utrzymania trwałych użytków zielonych też wzrastają – tłumaczy rolnik.
Mleko poniżej 1 zł. „To przestaje się opłacać”
Szczególnie trudna sytuacja jest w sektorze mleczarskim. Rolnicy podkreślają, że ceny skupu systematycznie spadają już od jesieni ubiegłego roku. Od października trend jest wyraźnie zniżkowy, a kolejne miesiące tylko pogłębiają problem.
Dla wielu gospodarstw oznacza to poważne kłopoty z utrzymaniem płynności finansowej. Koszty produkcji mleka rosną, a przychody maleją, co szybko przekłada się na duże straty.
– Ceny mleka są na tragicznie niskim poziomie, u nas 1,30 zł za litr, a w niektórych regionach spadają już poniżej 1 zł – podkreśla Buchajczyk. – W takiej sytuacji ta produkcja przestaje być opłacalna.
Rolnik nie ukrywa, że przy takich stawkach coraz trudniej myśleć o rozwoju, a nawet o utrzymaniu obecnej skali produkcji.
Rolnicy nie skorzystają z tańszego paliwa
W teorii sytuację miały poprawić zmiany cen paliw, w tym obniżka VAT na paliwa wprowadzona przez rzad. W praktyce jednak – jak mówią rolnicy – dla wielu gospodarstw nie ma to większego znaczenia.
– Jako rolnicy jesteśmy VAT-owcami, więc ta obniżka VAT-u praktycznie w żadnym stopniu nie jest dla nas pomocą – zaznacza Buchajczyk.
Także Janusz Terka, rolnik z woj. łódzkiego i przedstawiciel Oddolnego Ogólnopolskiego Protestu Rolników, wskazuje, że to tylko chwilowa ulga przy tankowaniu, bo w efekcie rolnik nic nie zyska.
– Rolnicy poczują ulgę przy tankowaniu, ale na koniec miesiąca i tak oddamy różnicę VAT do urzędu skarbowego – mówi Terka.
Część gospodarstw nie przetrwa najbliższych miesięcy
Rolnicy apelują więc o pilną interwencję państwa. Ich zdaniem bez wsparcia, bez dopłat część gospodarstw może nie przetrwać najbliższych miesięcy.
– Potrzebne jest jasne i konkretne wsparcie. Musimy inaczej podejść do rozmów i pokazać realne kalkulacje, żeby przekonać rząd do pomocy dla rolnictwa. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której gospodarstwa spadają poniżej kosztów produkcji, zwłaszcza że nadwyżka zbóż paszowych dalej będzie ciążyć na rynku i pogarszać opłacalność – podkreśla Buchajczyk.
Nawozy drożeją nawet o 40%
Kolejnym dużym problemem są ceny nawozów. Rolnicy podkreślają, że wzrosty są znacznie większe, niż sugerują niektórzy politycy.
– Nawozy zdrożały od 30 do 40 procent, to bardzo duża podwyżka. Z dostępnością też bywa różnie – zaznacza Terka.
Mercosur i handel pod presją
Wątpliwości budzi również polityka handlowa i możliwe skutki umów międzynarodowych.
– Widzimy tu realne zagrożenie dla naszego rolnictwa – podkreśla Terka.
Problemy w całym sektorze rolnym
Rolnicy zgodnie wskazują, że trudności nie dotyczą jednego kierunku produkcji, ale praktycznie całego rolnictwa.
– Producenci mleka mają problemy, ceny spadają, ziemniaka nie ma gdzie sprzedać, owoce i warzywa też mają kłopot – wylicza rolnik.
Tańsze paliwo. Nowe przepisy już obowiązują
Przypomnijmy. Od końca marca obowiązują nowe regulacje dotyczące rynku paliw. Wprowadzono mechanizm maksymalnych cen oraz czasowe obniżki podatków. Do 15 kwietnia obowiązuje obniżona akcyza, a do 30 kwietnia VAT na paliwa wynosi 8%.
Kamila Szałaj
