Susza uderza w pola. Coraz więcej rolników mówi o katastrofieAhm, Screen Fb Oopr, Canva
StoryEditorSusza 2026

Rzepak cienki jak zapałka. Rolnicy: cen nie ma, plonów nie będzie

24.04.2026., 12:30h

W wielu regionach Polski brakuje opadów, a uprawy przestają się rozwijać. Rolnicy wskazują, że rzepak i zboża są osłabione, niskie i nierównomierne. – Rzepak zaczyna kwitnąć, ale jest w stanie tragicznym. Widać ziemię między roślinami, pędów jest mało. Cen nie ma, plonów nie będzie – mówi rolnik z woj. zachodniopomorskiego.

Susza uderza w pola. Coraz więcej rolników mówi o katastrofie

Coraz więcej rolników z różnych regionów Polski alarmuje nas o pogarszającej się sytuacji na polach. Brak opadów i przymrozki sprawiają, że uprawy nie rozwijają się prawidłowo, a prognozy plonów są coraz gorsze. 

W wielu regionach od tygodni nie spadł żaden deszcz, który mógłby poprawić sytuację w glebie. Rolnicy podkreślają, że nawet tam, gdzie zastosowano nawożenie i ochronę roślin, brak wilgoci sprawia, że rośliny nie są w stanie pobierać składników pokarmowych. W efekcie uprawy „stoją w miejscu”, a ich rozwój jest wyraźnie zahamowany.

– Praktycznie nie spadł deszcz od momentu podania nawozów. Ostatnie opady to było pół litra – mówi Stanisław Barna, rolnik z woj. zachodniopomorskiego i Ogólnopolskiego Oddolnego Protestu Rolników. – Rzepak głoduje z powodu braku wody – dodaje.

Rzepak w złej kondycji

Szczególnie źle wygląda sytuacja właśnie na plantacjach rzepaku. W wielu regionach rośliny są niskie, słabo rozkrzewione i nierównomierne.

– Rzepak zaczyna kwitnąć, ale jest w stanie tragicznym. Widać ziemię między roślinami, pędów jest mało – opisuje Barna.

Rzepak dostał wszystko, a jest do kolan

Podobne obserwacje pojawiają się w innych częściach kraju. Rolnicy zwracają uwagę, że mimo nawożenia rośliny nie reagują tak, jak powinny.

– Dostał wszystko: nawozy, odżywki, ochronę. A mimo to jest do kolan i wygląda słabo – relacjonuje jeden z rolników w mediach społecznościowych.

Brak wody sprawia, że plon jest dziś wielką niewiadomą.

– Nie wiem, czy ten rzepak w ogóle coś odda – mówi.

Przymrozki i brak śniegu pogłębiły problem

Do suszy dochodzą skutki zimy i wiosennych spadków temperatury. Rolnicy zwracają uwagę, że brak okrywy śnieżnej i okresowe mrozy mogły dodatkowo osłabić rośliny.

– Były wysokie mrozy, nie było śniegu i rzepak bardzo słabo się rozwijał – mówi Barna.

To sprawia, że wiele plantacji weszło w wiosnę już osłabionych, a brak opadów tylko pogłębił problem.

Kujawy i zachód Polski: sytuacja coraz trudniejsza

Szczególnie trudna sytuacja panuje w woj. kujawsko-pomorskim i zachodniopomorskim, gdzie opady są minimalne.

– Rzepak broni się resztkami sił, bo ma długi system korzeniowy. U nas od Wielkanocy spadł 1 litr wody – mówi nam rolnik Mariusz Balcerzak.

Również przedstawiciele izb rolniczych nie mają wątpliwości co do skali problemu. – Sytuacja jest fatalna. Rzepak jest w stanie katastrofalnym, cienki jak zapałka – mówi Mirosław Ignaszak z Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.

Problemy dotyczą też innych upraw. – Na słabszych glebach zboża robią się blade, buraki mają problemy ze wschodami – wskazuje Ryszard Kierzek z Kujawsko-Pomorskiej Izby Rolniczej.

Zagrożone wschody kukurydzy

Coraz więcej obaw dotyczy także upraw jarych, zwłaszcza kukurydzy.

– Do końca kwietnia nie widać żadnych opadów. Kukurydza może w ogóle nie wzejść – ostrzega Kierzek.

Rolnicy podkreślają, że gleba w wielu miejscach jest tak przesuszona, że nawet głębszy siew nie gwarantuje wschodów.

Lubelszczyzna: deficyt opadów narasta

– W zasadzie marzec i kwiecień to mamy bardzo duży deficyt opadów, a od półtora miesiąca praktycznie nie było deszczu – mówi mgr inż. Krzysztof Kurus z Lubelskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego.

– Tam przechodziły jakieś opady po 1–2 mm, ale to w zasadzie bez znaczenia, wody brakuje – zaznacza.

Ekspert zwraca uwagę, że sytuacja szybko się pogarsza. – Każdy tydzień bez deszczu to coraz większe ryzyko – podkreśla. Całą wypowiedź Krzysztofa Kurusa przeczytasz TUTAJ

Dane IUNG potwierdzają problem

Dane IUNG-PIB pokazują wyraźny podział kraju pod względem opadów w II dekadzie kwietnie. Podczas gdy w części regionów spadło ponad 20–30 mm deszczu, na północy i północnym zachodzie opady były symboliczne – często na poziomie 2–4 mm lub nie wystąpiły wcale. To oznacza, że w wielu gospodarstwach deficyt wody utrzymuje się i pogłębia.

Rolnicy: plonów może nie być

Niestety, bez szybkich opadów sytuacja będzie się pogarszać.

– Cen nie ma, plonów nie będzie – mówi Barna.

Coraz więcej gospodarzy podkreśla, że przy obecnych warunkach nie są w stanie realnie ocenić potencjalnych zbiorów. W wielu przypadkach pojawia się obawa, że plony będą znacząco niższe od oczekiwanych.

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
24. kwiecień 2026 13:10