„Windykator był pierwszy”. Rolniczka nie dostała pożyczki z ARiMRPaweł Mikos/canva
StoryEditorInterwencja

„Windykator był pierwszy”. Rolniczka nie dostała pożyczki z ARiMR

14.01.2026., 17:30h

Miała już skompletowaną dokumentację i była o krok od podpisania umowy. W ostatniej chwili ARiMR odmówiła jednak przyznania pożyczki, która miała ratować jej płynność finansową. – To pomoc tylko z nazwy. Czekałam na decyzję, a w tym czasie przyjechał windykator – mówi nam rolniczka.

Pożyczki z ARiMR miały ratować rolników. „Pomoc jest, ale mało kto może z niej skorzystać”

Pożyczki NP4 z ARiMR miały być realnym wsparciem dla producentów rolnych, którzy utknęli z nieuregulowanymi zobowiązaniami i tracili płynność finansową. Rolnicy zgłaszają jednak, że program był trudny do przejścia, a o samym naborze wiele osób w ogóle nie wiedziało. Rolniczka z woj. warmińsko-mazurskiego opowiada, że jej wniosek przeszedł długą ścieżkę, a odmowę usłyszała dopiero na samym finiszu.

Pożyczka z ARiMR: na co i kiedy był nabór?

Pożyczka NP4 to oprocentowane wsparcie na sfinansowanie nieuregulowanych zobowiązań cywilnoprawnych producenta rolnego podjętych w związku z prowadzeniem działalności rolniczej. Była to pomoc de minimis w rolnictwie finansowana ze środków budżetu krajowego. Nabór wniosków trwał do 31 października 2025 r.

Program miał być odpowiedzią na utratę płynności po fatalnych sezonach, rosnących kosztach nawozów i paliwa oraz spadających cenach skupu. Tyle teoria. W praktyce, jak mówią rolnicy, pomoc okazała się praktycznie nieosiągalna.

„To jest pomoc dla rolników tylko z nazwy”

Rolniczka z woj. warmińsko-mazurskiego, prowadząca gospodarstwo o profilu roślinnym z bydłem mięsnym, złożyła wniosek o pożyczkę NP4. Przeszła pełną procedurę: uzupełnianie dokumentów, wyjaśnienia, telefony, poprawki, kolejne załączniki. Była przekonana, że umowa jest już formalnością.

– Na końcu usłyszałam, że jednak mój wniosek zostaje odrzucony. Po miesiącach biegania z dokumentami nagle „dogrzebano się” jakiejś sankcji sprzed roku, której nawet nie było w systemie – powiedziała rolniczka.

Jak tłumaczy, chodziło o rozbieżność powierzchni działek zgłaszanych do dopłat. Przez lata sytuacja wyglądała podobnie – Agencja po prostu pomniejszała należne płatności. W 2024 r. po raz pierwszy miała zostać nałożona trzyletnia sankcja, która automatycznie wykluczyła ją z NP4.

– Decyzji nie było na ePUAP-ie, nikt mnie o niej nie informował, a mimo to nagle stała się powodem do odrzucenia wniosku. To wyglądało jak wyciągnięcie asa z rękawa na sam koniec – dodała.

Windykator zamiast pomocy dla rolnika

Warunkiem ubiegania się o pożyczkę było posiadanie przeterminowanych zobowiązań. W praktyce oznaczało to, że rolnik nie mógł regulować części rachunków, bo ich spłata wykluczała z programu.

– Czekałam na decyzję, a w tym czasie przyjechał windykator. Gdybym zapłaciła, to straciłabym prawo do pożyczki. Gdy nie płaciłam, ryzykowałam zajęciem maszyn – opowiada.

– To jest pomoc tylko z nazwy. Kto naprawdę ma problemy finansowe, ten przez te przepisy wylatuje z systemu. Zostają ci, którzy i tak mają zdolność kredytową – mówi.

Najbardziej zaskoczyło ją to, kiedy i w jakim momencie usłyszała o przeszkodzie formalnej.

– Moim zdaniem rzeczy, które wykluczają, powinno się sprawdzać na początku. A wyszło dopiero wtedy, gdy byliśmy prawie przy podpisaniu umowy – podkreśla rolniczka.

ARiMR: przesłanki badano na etapie rozpatrywania wniosków

O sprawę zapytaliśmy ARiMR. Agencja przekazała, że w przypadku pożyczek NP4 „ustalenie przesłanek pozwalających przyznać wsparcie następowało na etapie rozpatrywania wniosków”, a wnioskodawca był informowany o decyzji pozytywnej lub negatywnej albo o konieczności uzupełnienia dokumentacji i złożenia wyjaśnień.

ARiMR potwierdza również, że na przyznanie wsparcia mogły wpływać m.in. rozbieżności powierzchni.

– Na przyznanie wsparcia i jego poziom mogły mieć wpływ m.in. rozbieżności dotyczące powierzchni upraw we wniosku o dopłaty bezpośrednie i obszarowe oraz w protokole oszacowania szkód – przekazała Agencja.

724 wnioski, 105 pożyczek

ARiMR poinformowała, że w skali kraju wpłynęły 724 wnioski o pożyczkę NP4, natomiast budżet pozwolił na przyznanie 105 pożyczek.

Agencja zwraca przy tym uwagę, że czas na wdrożenie nowego instrumentu był bardzo krótki, a doświadczenia zebrane w trakcie obsługi programu mają zostać przeanalizowane.

Ministerstwo rolnictwa: docierają do nas sygnały o problemach z przebiegiem naboru

Ministerstwo rolnictwa przyznaje jednocześnie, że docierają do niego sygnały o problemach z przebiegiem naboru.

– Docierają do nas sygnały dotyczące przebiegu rozpatrywania wniosków o pożyczki NP4. Informacje te będą uwzględnione przy analizie wniosków złożonych w ramach pierwszego naboru tego instrumentu wsparcia, zaplanowanej na początek 2026 r.  – przekazuje ministerstwo.

Po zakończeniu tej analizy możliwe ma być wprowadzenie zmian w zasadach funkcjonowania pożyczek NP4.

Rolnicy liczą na zmiany

Rolnicy, z którymi rozmawiamy, wskazują przede wszystkim na dwa problemy: słabą informację o naborze oraz sytuacje, w których przeszkody formalne wychodzą na końcu procedury po skompletowaniu ogromnej liczby dokumentów. Rolnicy mają nadzieję, że kolejne nabory będą prostsze i bardziej przejrzyste, bo pomoc, z której może skorzystać tylko co siódmy wnioskodawca, to znak, że coś tu wyraźnie nie działa.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
14. styczeń 2026 17:32