Od 40 lat wypuszczają setki kaczek między rośliny. Nie chodzi o jajka ani mięsoEnvato Elements
StoryEditorBiegusy

Od 40 lat wypuszczają setki kaczek między rośliny. Nie chodzi o jajka

06.11.2026., 06:10h

Setki kaczek codziennie ruszają między rzędy winorośli w jednej z południowoafrykańskich winnic. Nie są tam hodowane dla jajek ani mięsa. Od ponad 40 lat wykonują zadanie, które pomaga gospodarzom ograniczać stosowanie chemii i chronić uprawy. Co takiego robią i dlaczego właściciele winnicy nie zamierzają z nich rezygnować?

Kaczki zamiast oprysków? Biegusy indyjskie pomagają chronić winorośl w południowoafrykańskiej winnicy

Winnica, rzędy winorośli i setki kaczek, które codziennie ruszają do pracy. W Vergenoegd Löw, położonej w Stellenbosch niedaleko Kapsztadu, taki widok nie jest pokazem przygotowanym wyłącznie dla turystów. To element gospodarowania, który winnica rozwija od wielu lat.

O tej nietypowej metodzie ochrony upraw przypomniał National Geographic Polska. Bohaterami tekstu są biegusy indyjskie, czyli smukłe, wyprostowane kaczki, które świetnie radzą sobie z wyszukiwaniem pożywienia między roślinami. W winnicy ich zadanie jest bardzo konkretne: mają ograniczać liczbę ślimaków i owadów, które mogłyby szkodzić winorośli.

Sama Vergenoegd Löw podkreśla, że biegusy nadal są ważną częścią jej zintegrowanego i zrównoważonego rolnictwa. Ptaki można zobaczyć podczas codziennego przejścia przez teren posiadłości, ale ich rola nie kończy się na widowiskowej „kaczej paradzie”.

Biegusy zjadają szkodniki i użyźniają glebę. W winnicy pracują od 1984 roku

Mechanizm jest prosty. Kaczki wchodzą między rzędy winorośli i szukają tego, co dla nich naturalne: ślimaków, jaj ślimaków oraz owadów. W reportażu Associated Press przedstawiciel gospodarstwa mówił, że właśnie dlatego biegusy pełnią funkcję naturalnych „kontrolerów szkodników” w winnicy.

Dla gospodarstwa oznacza to mniejszą presję szkodników i ograniczenie potrzeby sięgania po pestycydy. Dodatkową korzyścią są odchody ptaków, które wzbogacają glebę. Nie jest to więc jedynie sympatyczny obrazek z kaczkami wśród winorośli, ale praktyka wpisana w codzienną pracę gospodarstwa.

Vergenoegd Löw przypomina, że historia kaczek w tej posiadłości sięga 1984 r. To wtedy poprzedni właściciel, John Faure, wprowadził biegusy jako sposób na ochronę winorośli i naturalne nawożenie gleby. Z czasem ptaki stały się jednym ze znaków rozpoznawczych winnicy.

Kaczki to część większego systemu. Winnica stawia na rolnictwo regeneracyjne

W oficjalnych materiałach Vergenoegd Löw mocno akcentuje rolnictwo regeneracyjne. Gospodarstwo opisuje swoje podejście jako pracę zgodną z naturą, a nie przeciwko niej. Kaczki są najbardziej widowiskowym elementem tego systemu, ale nie jedynym.

W winnicy wykorzystuje się także bydło rasy Dexter, które pasie się między winoroślami i pomaga naturalnie nawozić glebę. Między rzędami rosną rośliny okrywowe. Przyciągają zapylacze i pożyteczne owady, ograniczają chwasty, poprawiają warunki wilgotnościowe gleby i wspierają jej życie biologiczne.

Dla winnicy zdrowa gleba jest punktem wyjścia. To ona ma dawać mocniejsze rośliny i większą odporność całego gospodarstwa. Dlatego kaczki nie są tam osobną ciekawostką, lecz jednym z elementów większej układanki: obok roślin okrywowych, wypasu zwierząt, oszczędnego gospodarowania wodą i ograniczania chemii. Jak podkreśla NG, za proekologiczne podejście gospodarstwo zostało wyróżnione certyfikatem organizacji WWF.

Biegusy w winnicach: nie tylko atrakcja, ale sposób na ograniczanie szkodników

Vergenoegd Löw jest jednym z bardziej znanych przykładów, ale nie jedynym. Podobną drogą poszła także inna południowoafrykańska winnica, Hasher Family Wines. Na swoim blogu opisała, że zaczynała od 30 kaczek, a po dobrych wynikach zwiększyła stado do 150 ptaków.

To pokazuje, że biegusy w winorośli nie są wyłącznie turystyczną osobliwością. Dla części producentów wina stały się jednym z narzędzi ograniczania ślimaków i szukania innych metod ochrony upraw.

Oczywiście takie rozwiązanie nie jest gotową receptą dla każdego gospodarstwa. Stado trzeba utrzymać, chronić, zapewnić mu wodę i opiekę. Ale przykład z RPA dobrze pokazuje, że czasem bardzo praktyczne pomysły zaczynają się od prostej obserwacji natury. W tym przypadku od zauważenia, że kaczki mogą robić w winnicy dokładnie to, co potrafią najlepiej.

Oprac. Maria Khamiuk na podst. National Geographic Polska, Associated Press/YouTube, Vergenoegd Löw, Hasher Family Wines

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.

KUP LICENCJĘ

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. listopad 2026 07:35