Ma kolejkę klientów i ziemniaki aż po 3 zł. Chciałby sprzedawać więcej, ale coś mu to utrudniaAgnieszka Sawicka
StoryEditorgłos rolnika

Ziemniaki aż po 3 zł, klienci stoją w kolejce. A rolnik i tak nie wie, czy na tym zarabia

05.11.2026., 20:00h

Ziemniaki po 3 zł za kilogram, a przed stoiskiem kolejka. Robert uprawia warzywa od 37 lat, ale nie wie, czy nadal mu się to opłaca. Hurt zamiera, duzi odbiorcy chcą setek ton, a na targu klientów nie brakuje. Rolnik chciałby sprzedawać częściej, ale napotkał przeszkodę.

Różne warzywa, ale mniejsze partie

Z Robertem rozmawiałam podczas Dolnośląskiego Targu Rolnego we Wrocławiu. Gospodarstwo prowadzi wspólnie z żoną od 37 lat. Zamiast koncentrować się na jednym produkcie, uprawiają kilka rodzajów warzyw.

– Uprawiamy ziemniaki, buraki, kapustę, kalafiory, marchew, pietruszkę, seler i inne warzywa. Nie mamy dużych ilości – opowiada rolnik.

Ziemniaki zajmują 3 ha. W gospodarstwie uprawiane są odmiany Lilly, Red Lady i Gala. Rolnik podkreśla, że stara się dopasować produkt do oczekiwań kupujących.

– Robimy ziemniaki pod klienta, żeby były dobre – zaznacza.

Na targu kilogram ziemniaków kosztuje u niego 3 zł.

Rolnik: „Rynek hurtowy zaczął się kurczyć”

image
Ma 3 ha ziemniaków, ale hurtownik chce 20 ton. "Jesteśmy za mali"
FOTO: Agnieszka Sawicka
Warzywa z gospodarstwa rolnika trafiają m.in. na rynek hurtowy. Producent zauważa jednak, że coraz trudniej polegać na tym kanale sprzedaży.

– Rynek hurtowy zaczął się kurczyć. Po prostu nie ma tam ruchu – mówi.

Sprzedaż bezpośrednio w gospodarstwie również nie jest łatwa, bo, jak relacjonuje, klienci niechętnie przyjeżdżają po warzywa na miejsce. Z kolei odbiorcy hurtowi mogą oczekiwać dużych partii jednego produktu.

– Jeśli ktoś potrzebuje setek ton jednej odmiany, jesteśmy na to za mali, żeby się w to bawić – wyjaśnia.

Targ, taki jak we Wrocławiu przy DODR, daje więc gospodarstwu dodatkową możliwość spotkania z kupującymi i sprzedaży własnych plonów.

„Bez podlewania to dramat na polu”

image
Ma 3 ha ziemniaków, ale hurtownik chce 20 ton. "Jesteśmy za mali"
FOTO: Agnieszka Sawicka
W tym sezonie ważne było nawadnianie. Gospodarz podkreśla, że bez podlewania uprawom trudno byłoby poradzić sobie z warunkami pogodowymi.

– Podlewamy. Bez podlewania byłby dramat – mówi.

Pytany o opłacalność produkcji, przyznaje, że nie potrafi łatwo ocenić sytuacji.

– To jest bardzo trudne pytanie. To pytanie, na które nie znam odpowiedzi – przyznaje. 

Rolnik chciałby targu co tydzień

Robert pozytywnie ocenia możliwość sprzedaży na Dolnośląskim Targu Rolnym. Podczas naszej rozmowy kupujących nie brakowało, a kolejka przy stoisku szybko się wydłużała. Zwracał też uwagę, że część klientów dziwi się, iż targ odbywa się tylko co dwa tygodnie.

– Co dwa tygodnie można trochę dorobić. Kupujących jest sporo i wiele osób dziwi się, że targ odbywa się tak rzadko – mówi.

Rolnik chciałby, aby wydarzenie odbywało się co tydzień, szczególnie w sezonie, gdy producenci rolni mają świeże plony do sprzedania. Jak relacjonuje, wystawcy rozmawiali o tym z przedstawicielami organizatora.

– Gdyby targ był co tydzień, można byłoby dalej to robić. Byłyby też pieniądze – podkreśla.

Częstsze spotkania, w jego ocenie, ułatwiłyby małym gospodarstwom sprzedaż warzyw i zapewniły klientom regularniejszy dostęp do lokalnych produktów. Dla Roberta targ jest już ważnym sposobem docierania do kupujących i liczy, że takich okazji do sprzedaży będzie więcej.

Czy Dolnośląski Targ Rolny będzie odbywał się co tydzień?

image
Ma 3 ha ziemniaków, ale hurtownik chce 20 ton. "Jesteśmy za mali"
FOTO: Agnieszka Sawicka
Postulat częstszej organizacji targu pojawiał się również w moich rozmowach z innymi wystawcami podczas Dolnośląskiego Targu Rolnego. Rolnicy zwracali uwagę, że wydarzenie daje im możliwość bezpośredniej sprzedaży warzyw i owoców, a klienci chętnie przyjeżdżają po lokalne produkty. Dla mniejszych gospodarstw, które nie są w stanie przygotować dużych partii jednego warzywa dla hurtowników, to szczególnie ważny kanał zbytu.

W związku z postulatami rolników zapytałam kierownictwo Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego, czy targ mógłby odbywać się co tydzień, przynajmniej w sezonie zbiorów warzyw i owoców. DODR poinformował, że możliwość zwiększenia częstotliwości wydarzenia była konsultowana z wystawcami. Na razie jednak nie będzie zmian.

– Możliwość zwiększenia częstotliwości organizacji Dolnośląskiego Targu Rolnego była konsultowana z Wystawcami. Po przeprowadzonych rozmowach Dyrekcja Dolnośląskiego Ośrodka Doradztwa Rolniczego nie podjęła decyzji o zmianie dotychczasowej częstotliwości organizacji targu – przekazał DODR.

Agnieszka Sawicka

©℗ Materiał chroniony prawem autorskim - wszelkie prawa zastrzeżone.

Dalsze rozpowszechnianie artykułu za zgodą wydawcy AgroHorti Media Sp. z o.o.

KUP LICENCJĘ

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. listopad 2026 20:02