Apel sołectwa do rolników ws. gnojowicy
W sieci zawrzało po tym, jak na Facebooku wielkopolskiego sołectwa Roszków pojawił się komunikat ws. nawożenia pól gnojowicą. Z jego treści wynika, że powstał po tym, jak mieszkańcy zaczęli się skarżyć na uciążliwości zapachowe i zakłócanie spokoju.
Co więcej, do rolników zaapelowano nie tylko o to, żeby nie wywozili gnojowicy nocą, ale również o planowanie pracy w taki sposób, by była ona, jak najmniej uciążliwa dla sąsiadów i okolicznych mieszkańców.
– Bardzo prosimy rolników o niewywożenie gnojowicy w godzinach nocnych. Rozumiemy specyfikę prac rolniczych i konieczność ich wykonania, jednak prosimy o wzajemny szacunek, wyrozumiałość oraz przestrzeganie określonych ram czasowych – czytamy w komunikacie.
Sołectwo przypomina rolnikom, kiedy mogą wywozić gnojowicę
Sołectwo postanowiło również przypomnieć rolnikom o tym, kiedy zgodnie z przepisami prawa, czyli tzw. programem azotanowym, mogą wywozić nawozy naturalne płynne na pola.
– Zgodnie z przepisami prawa (tzw. programem azotanowym), nawozy naturalne płynne na gruntach ornych można stosować maksymalnie do 31 października danego roku – podkreśliło sołectwo Roszków.
Ale czy na pewno?
Do kiedy można aplikować nawozy naturalne i azotowe mineralne?
Jak informowała Magdalena Szymańska w artykule: Termin minął, a rolnicy nadal mogą wyjechać z azotem w pole. Jest jednak warunek, choć podstawowe terminy stosowania nawozów azotowych już minęły, rolnicy w określonych sytuacjach nadal mogą wyjechać z nimi w pole.
Program azotanowy dopuszcza nawożenie do 30 listopada, jeśli niekorzystne warunki pogodowe, np. nadmierne uwilgotnienie gleby, utrudniają zbiory lub nawożenie. Warunkiem jest jednak to, by gleba nie była zamarznięta, zalana, nasycona wodą ani przykryta śniegiem.
Drugi wyjątek dotyczy zakładania upraw po późno zbieranych przedplonach, burakach cukrowych, kukurydzy i późnych warzywach. W takim przypadku nawozy azotowe można stosować do końca jesieni, ale dawka azotu w nawozach wieloskładnikowych nie może przekroczyć 30 kg/ha. Rolnik musi też udokumentować termin zbioru, nawożenia i siewu oraz rodzaj i dawkę zastosowanego nawozu.
Szymańska przypomina, że standardowo obornik na gruntach ornych można stosować do 31 października, a na łąkach, uprawach wieloletnich i trwałych do 30 listopada. Dla gnojowicy, gnojówki i mineralnych nawozów azotowych terminy na gruntach ornych upłynęły 20 października (w niektórych gminach 15 lub 25 października), a na trwałych użytkach zielonych i uprawach wieloletnich – 31 października.
Za nawożenie niezgodne z przepisami grozi w tym roku kara 3042,25 zł. Kwestia jesienno-zimowych terminów nawożenia ma być przedmiotem najbliższego przeglądu Programu azotanowego. Ministerstwo rolnictwa zgłosiło już potrzebę uwzględnienia rzeczywistego zaawansowania wegetacji, a KRIR postuluje uzależnienie terminów od faktycznych warunków pogodowych i glebowych.
„Jak się komuś nie podobają zapachy, może wrócić do miasta”
Apel sołectwa Roszków nie spotkał się z pozytywnym przyjęciem przez komentujących, którzy wprost wyrazili swoje niezadowolenie:
- „Jak się komuś nie podobają zapachy mogą wrócić do miasta”,
- „Niektórzy przyjdą z miasta na wieś i chcą rządzić. Ciekawe dlaczego? A rolników pytają się, czy mają ziemniaki, jajka, bo w markecie niedobre”,
- „Bardzo proszę o dostosowanie się do sytuacji i warunków mieszkańców, którym przeszkadza zapach oraz szukanie alternatywnego rozwiązania - przeprowadzka do miasta”,
- „Jadę do miasta na 2 dni. Prosiłbym, aby w tym czasie w nocy nie jeździły tramwaje”,
-
„Dawniej to na wsi sąsiad sąsiadowi nie zwróciłby uwagi, żeby nie wywoził gnojówki na pole. Miejscy mieszkańcy wsi muszą zacząć sprzątać po swoich pieskach na polnych drogach” – grzmieli komentujący.
Warto więc pamiętać, że sam upływ podstawowego terminu nie oznacza jeszcze, że w każdej sytuacji nawożenie gnojowicą jest zabronione. Rolnik musi jednak sprawdzić, czy w jego przypadku zastosowanie ma jeden z wyjątków przewidzianych w Programie azotanowym. Apel sołectwa Roszków pokazuje, że problem nawożenia gnojowicą to nie tylko kwestia terminów określonych w przepisach, ale również relacji między rolnikami a mieszkańcami wsi. Warto jednak pamiętać, że komunikat sołectwa nie zmienia zasad wynikających z Programu azotanowego, a o możliwości zastosowania nawozu po upływie podstawowego terminu decydują konkretne warunki określone w przepisach.
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Sołectwo Roszków, TPR
