von der Leyen w Canberze zamknęła negocjacje – umowa UE–Australia podpisana
Przewodnicząca Komisji Europejskiej Ursula von der Leyen uzgodniła ostatnie szczegóły umowy handlowej między Unią Europejską a Australią.
Bruksela liczyła na szybkie zakończenie negocjacji i tak się stało. Dziś, 24 marca 2026 r., kolejna unijna umowa handlowa została podpisana. Równolegle planowane jest także podpisanie porozumienia dotyczącego współpracy w obszarze bezpieczeństwa i obrony.
Rolnictwo blokowało porozumienie
Największe trudności w rozmowach dotyczyly sektora rolnego. Spór koncentrował się wokół zasad dostępu do rynku dla produktów takich jak wołowina, jagnięcina i cukier.
Jak opisuje niemiecki portal topagrar.com, to właśnie te kwestie od miesięcy decydowały o tempie negocjacji i przesuwały moment osiągnięcia porozumienia.
Wołowina kluczowym punktem sporu
To właśnie spór o wołowinę doprowadził do zerwania rozmów w 2023 roku. Australia domagała się wówczas dostępu do rynku UE na poziomie 60 tys. ton rocznie, natomiast Unia była gotowa zaakceptować jedynie połowę tej wielkości.
Negocjacje zostały wznowione dopiero jesienią 2025 roku. Obecnie rozważany był kompromis na poziomie około 35 tys. ton. Ostatecznie Australia zgodziła się na kontyngent w wysokości 30,6 tys.
Komisja Europejska uspokajała nastroje
W obliczu rosnących obaw wśród rolników Komisja Europejska zapewniała, że skala ustępstw będzie ograniczona. Komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen wskazywał, że import wołowiny z Australii nie powinien przekroczyć poziomu 35 tys. ton rocznie.
Rolnicy UE patrzą na umowę z rezerwą
Organizacje rolnicze nie kryją sceptycyzmu. Copa oraz Cogeca zwracała uwagę na konieczność zachowania równowagi między partnerami. Przewodniczący Copa Massimiliano Giansanti podkreślał, że rolnictwo nie powinno być wykorzystywane jako element przetargowy, szczególnie w sytuacji rosnących kosztów i spadających dochodów gospodarstw.
Z kolei Lennart Nilsson wskazywał na potrzebę pełnej wzajemności oraz zachowania porównywalnych standardów produkcji.
Obawy o produkcję zwierzęcą
Najostrzejsze stanowisko zajmowała hiszpańska organizacja Interovic. Jej zdaniem zwiększony import mięsa może poważnie uderzyć w sektor hodowlany. Według danych przywoływanych przez topagrar.com istnieje ryzyko, że nawet 770 tys. hektarów pastwisk może stać się nieopłacalnych.
Handel widzi w porozumieniu korzyści
Inaczej sytuację oceniał sektor handlu produktami rolnymi. Martin Courbier zwracał uwagę na znaczenie stabilności i dywersyfikacji dostaw. Wśród uzgodnień pojawiały się m.in.: bezcłowe kontyngenty na zboża paszowe w wysokości 200 tys. ton, utrzymanie ochrony dla bardziej wrażliwych produktów, handel rzepakiem na poziomie 1,8 mln ton, Cła mają być znoszone stopniowo w kolejnych latach.
Mechanizmy ochronne dla rynku UE
Umowa przewiduje zabezpieczenia dla rynku unijnego. W przypadku nadmiernego importu lub spadku cen możliwe będzie czasowe zawieszenie preferencji handlowych. Komisja Europejska ma prowadzić regularny monitoring rynku.
Wzajemne otwarcie rynków
Porozumienie obejmuje także ułatwienia dla eksportu z UE do Australii, w tym bezcłowy handel pszenicą i jęczmieniem oraz stopniowe zwiększanie limitów.
Wpływ umowy UE–Australia na eksport polskiej wołowiny
Podobnie jak w przypadku umowy UE–Mercosur, największym wyzwaniem dla polskiej branży mięsnej pozostają rynki eksportowe. Prezes UPEMI, Wiesław Różański, w informacji prasowej z komentarzem dotyczącym zawarcia umowy handlowej UE-Australia, podkreśla:
– Podobnie jak w przypadku umowy UE-Mercosur, największym wyzwaniem pozostaną rynki eksportowe. Po pierwsze polska wołowina to przede wszystkim towar eksportowy. Blisko 90% krajowej produkcji trafia na rynki zagraniczne, gdzie wiodący jest rynek Unii Europejskiej, a coraz większą rolę odgrywają właśnie kraje Azji Południowo-Wschodniej. To właśnie te kraje, które są nadzieją dla polskich eksporterów są również kluczowe dla australijskich producentów i to właśnie tu będziemy musieli podjąć jeszcze ostrzejszą walkę konkurencyjną, która na pewno nie będzie prosta.
UPEMI wskazuje, że dla polskich producentów kluczowe będzie utrzymanie konkurencyjności na rynkach UE i poza nią, szczególnie w kontekście rosnącej obecności australijskiej wołowiny. Nowe kontyngenty oznaczają potencjalną presję konkurencyjną, dlatego branża bacznie obserwuje dalszy przebieg negocjacji.
źródło: topagrar.com (Christian Brüggemann)
oprac. Agnieszka Sawicka
