Rolnicy skazani za zaśmiecanie przestrzeni publicznej
9 stycznia br. rolnicy protestowali przed biurem poselskim ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego w Zambrowie. Na znak protestu postawili przed ogrodzeniem kwiaty i znicze, za co w następstwie zostali skazani za m.in. zaśmiecanie przestrzeni publicznej.
W demonstracji brali udział członkowie Ruchu Gospodarstw Rodzinnych. Jeden z nich, rolnik z gm. Olecko Konrad Krupiński został już skazany, o czym pisaliśmy TUTAJ.
Kolejni rolnicy stają przed sądem
Jak poinformował portal Zambrow.org, kolejni rolnicy stanęli przed sądem w sprawie zaśmiecania przestrzeni publicznej przed biurem poselskim. Warto zaznaczyć, że wezwania do sądu otrzymali wyłącznie członkowie zarządu RGR.
Z relacji rolników wynika, że podczas rozprawy nie udało się ustalić, czy jest to miejsce do tego przeznaczone, czy też nie.
– Naszym zdaniem jest to miejsce przeznaczone do tego, bo jest przed biurem poselskim, a w styczniu był protest w Warszawie. Minister nie spotkał się z rolnikami i rolnicy przyjechali do niego, żeby nagłośnić problem Mercosuru i zwrócić uwagę na brak stanowczych i sklarowanych działań, które miałyby na celu zbudowanie sprzeciwu wobec Mercosuru – mówi Wojciech Chrostowski, rolnik z gm. Kolno, który usłyszał oskarżenia, choć nawet nie był obecny na miejscu protestu.
Rolnicy chcieli posprzątać, ale nie zdążyli
Chrostowski przyznaje, że członkowie demonstracji mieli zamiar posprzątać znicze i wiązanki po zakończeniu codziennych prac w gospodarstwie, ale nie zdążyli.
– Ktoś inny to sprzątnął i teraz przyszliśmy do sądu jako pojedyncze osoby, a nie jako stowarzyszenie. Jesteśmy pojedynczo wzywani i oskarżani. Jeden kolega już został ukarany – mówi.
Ceny skupu buhajów spadły o 4,00 zł/kg
Rolnik podkreśla, że protestującym chodziło o symboliczną demonstrację i nagłośnienie tematu umowy UE-Mercosur oraz zmotywowanie do podjęcia realnych i skutecznych działań, by jej nie podpisywać. Jak dodaje, już teraz są odczuwane pierwsze skutki przyjęcia porozumienia.
– W związku z wprowadzeniem Mercosuru, ceny skupu buhajów spadły o 4,00 zł/kg. To są realne straty – sygnalizuje.
Rolnik wskazuje, że relacja kosztów do zysków jest trudna, a spięcie budżetu stanowi dla producentów rolnych wyzwanie. Wysokie pozostają również koszty zakupu paliw i nawozów. Ponadto rolnikom dokucza susza i spadek cen żywca.
Rolnik: "Minister rolnictwa powiedział, że uznaje taki protest"
Z kolei Dariusz Kotowski, rolnik z gm. Zambrów i członek RGR, zwrócił uwagę na to, że minister rolnictwa zaakceptował formę happeningu i otwarcie to przyznał podczas konferencji prasowej, a mimo tego są teraz wzywani na rozprawy.
– Jesteśmy wzywani na rozprawy sądowe w sprawie zaśmiecania przestrzeni publicznej. Minister sam oświadczył podczas konferencji prasowej, że uznaje taki protest, bo jest osobą publiczną i godzi się na taki happening ze strony rolników, a po 3 miesiącach wzywa nas pojedynczo, a nie jako cały Ruch Gospodarstw Rodzinnych – dodaje Kotowski.
Członkowie zarządu RGR wzywani do sądu
Sprawa jest rozwojowa, a rolników czekają kolejne rozprawy, m. in. 18 i 20 maja. br.
Zobacz WIDEO:
oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. FB/Zambrów.org
