Samorząd rolniczy alarmuje: rolnicy potrzebują wsparcia psychologicznego
Zarząd Krajowej Rady Izb Rolniczych wystąpił do Ministerstwa Zdrowia z wnioskiem o pilne wprowadzenie systemowego wsparcia psychologicznego dla mieszkańców wsi. Impulsem był wniosek Rady ds. Kobiet i Rodzin z Obszarów Wiejskich działającej przy KRIR. Podczas jej posiedzenia delegatki z różnych regionów kraju zwracały uwagę na coraz częstsze przypadki depresji wśród rolników i członków ich rodzin. Jak podkreślano, problem istnieje od lat, ale w wielu środowiskach wciąż jest tematem trudnym i wstydliwym.
Psychologa w gminie często po prostu nie ma
Jednym z największych problemów pozostaje dostęp rolników i członków ich rodzin do specjalistów. W wielu gminach wiejskich nie funkcjonują poradnie psychologiczne ani psychiatryczne. Jeśli ktoś potrzebuje pomocy, musi często jechać kilkadziesiąt kilometrów do miasta i czekać miesiącami na wizytę. Dla wielu mieszkańców wsi to bariera nie do pokonania.
Dlatego samorząd rolniczy postuluje stworzenie specjalnego programu wsparcia psychologicznego dla rolników, który umożliwiłby korzystanie z pomocy w lokalnych ośrodkach zdrowia oraz zwiększył dostępność specjalistów na terenach wiejskich.
Długi, stres i niepewność jutra
Podczas posiedzenia Rady wskazano także główne przyczyny pogarszającej się kondycji psychicznej rolników.
Wśród nich wymieniono przede wszystkim:
- trudne i nieprzewidywalne warunki pracy,
- skutki klęsk żywiołowych,
- rosnące obciążenia biurokratyczne,
- zadłużenie gospodarstw oraz presję ekonomiczną.
Rolnictwo jest jedną z najbardziej ryzykownych gałęzi gospodarki. Jedna susza, powódź czy załamanie rynku może przekreślić cały rok pracy. Wielu rolników podkreśla, że mimo ciężkiej pracy coraz trudniej jest utrzymać gospodarstwo i zapewnić stabilność finansową rodzinie.
Rolnicy coraz częściej mówią o zmęczeniu
W rozmowach z rolnikami coraz częściej pojawia się poczucie zmęczenia i frustracji. Wielu gospodarzy przyznaje, że przy obecnych kosztach produkcji i cenach skupu praca w gospodarstwie przestaje się opłacać. Do tego dochodzi ogromna presja odpowiedzialności. Rolnik odpowiada nie tylko za produkcję, ale często za wielopokoleniowy dorobek rodziny, za ojcowiznę, kredyty inwestycyjne i utrzymanie gospodarstwa. Niepewność dotycząca przyszłości rolnictwa sprawia, że część gospodarzy zaczyna mówić wprost o braku perspektyw.
Na wsi kryzys psychiczny często widać dopiero po tragedii
Problemy psychiczne na wsi przez lata pozostawały tematem przemilczanym. W wielu środowiskach wciąż panuje przekonanie, że gospodarz powinien radzić sobie sam i nie okazywać słabości. Dlatego depresja czy załamanie psychiczne bardzo często pozostają ukryte przed otoczeniem. O problemach mówi się dopiero w najbliższym gronie – w rodzinie albo wśród zaufanych osób.
Tymczasem kryzys psychiczny na wsi często rozgrywa się po cichu. Gospodarstwo funkcjonuje, prace w polu są wykonywane, zwierzęta nakarmione. Z zewnątrz wszystko wygląda normalnie. Dopiero tragedia pokazuje, jak wielka była presja i jak bardzo brakowało pomocy.
Potrzebny program wsparcia dla rolników
Samorząd rolniczy podkreśla, że poprawa sytuacji wymaga działań systemowych. Proponowany program wsparcia miałby obejmować przede wszystkim:
- łatwiejszy dostęp do psychologów i psychiatrów na terenach wiejskich,
- dyżury specjalistów w ośrodkach zdrowia w gminach,
- działania informacyjne dotyczące zdrowia psychicznego.
Zdaniem przedstawicieli środowiska rolniczego kondycja psychiczna rolników staje się jednym z poważniejszych problemów współczesnej wsi. Bo choć o kryzysie coraz częściej mówi się publicznie, to jednak wielu rolników wciąż zmaga się z nim w samotności.
oprac. Agnieszka Sawicka na podst. KRIR
