Nawałnica i gradobicie w pow. leszczyńskim
To było niespełna 15 minut, w których trakcie wielu rolników z pow. leszczyńskiego (woj. wielkopolskie) straciło efekty wielomiesięcznej pracy. Niszczycielski front dewastował wszystko, co spotkał na swojej drodze. Nie oszczędził również upraw rolniczych. Jak informujemy w artykule: Grad zniszczył wszystko. Rolnicy: „Żniw już u nas nie będzie”, wszystko wskazuje na to, że w części woj. wielkopolskiego małe żniwa dadzą o wiele niższy plon od zakładanego lub nie dadzą go wcale.
Marcel Wacławik jest rolnikiem z gm. Święciechowa. Wspólnie z ojcem Krzysztofem zajmuje się hodowlą ok. 30 szt. bydła opasowego. W tym roku rolnicy zasiali łącznie ok. 5 ha kukurydzy. Jak przyznaje Marcel, rośliny wyglądały obiecująco, a on i ojciec spodziewali się zadowalających plonów zarówno z kukurydzy, jak i jęczmienia. Życie napisało jednak inny scenariusz.
– Ok. godz. 19.30 – 20.00 spadł grad wielkości piłeczek do tenisa stołowego. Najbardziej ucierpiała kukurydza i jęczmień ozimy. W tym roku zasialiśmy 5 ha kukurydzy i wszystko położył grad. Teraz jesteśmy w kropce. Kiszonka z kukurydzy powoli nam się kończy, mamy tylko zapas siana – relacjonuje.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Kukurydza połamana, ziarna zbóż powytrącane
Silne podmuchy wiatru doprowadziły do połamania kukurydzy, a gradobicie wytrąciło ziarna z kłosów.
– Ucierpiały uprawy kukurydzy na kiszonkę dla bydła. Kukurydza jest połamana, w połowie ścięta. Ziarna zbóż są powytrącane z kłosów. Tam, gdzie łodyga była mocniejsza, zboże się jeszcze trzyma, ale jeśli kłos był niżej, to ziarna tam nie ma – dodaje.
Czytaj dalej pod WIDEO:
W ocenie rolnika dla kukurydzy nadziei już nie ma.
– Z kukurydzy już nic nie będzie. Trzeba skosić, zatalerzować i zasiać od nowa – twierdzi.
Uważa również, że wydajność jęczmienia także będzie niższa.
– Żniwa będą kiepskie, bo wydajność jęczmienia nie będzie taka, jaka się zapowiadała – dodaje.
Czytaj dalej pod WIDEO:
Jak zauważa, gradobicie wyrządziło również szkody w uprawach buraka cukrowego.
– Sąsiad uprawia buraki, więc u niego również gradobicie wyrządziło szkody – kończy.
Na razie rolnicy szacują straty i czekają na rozpoczęcie procedur związanych z ich zgłaszaniem. Skala zniszczeń jest jednak tak duża, że w wielu gospodarstwach konieczne będzie ponowne obsianie pól lub poszukiwanie alternatywnych źródeł paszy dla zwierząt. Dla wielu producentów oznacza to nie tylko niższe plony w tym sezonie, ale także dodatkowe koszty i niepewność co do dalszego funkcjonowania gospodarstw.
Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz
