Krzysztof Zacharuk
StoryEditorrolnictwo

„Nie inwestujcie. Sprzedawajcie gospodarstwa”. Mocny apel rolnika po spotkaniu z ministrem

06.07.2026., 08:30h

- Sprzedawajcie gospodarstwa, póki jeszcze możecie – mówi hodowca świń, który uczestniczył w spotkaniu z ministrem rolnictwa. Jego zdaniem zamiast konkretów producenci usłyszeli tylko, dlaczego państwo nie jest w stanie poprawić ich sytuacji.

– Po tym spotkaniu maski opadły – mówi z żalem młody rolnik, który nie ukrywa rozczarowania przebiegiem rozmów ze stroną rządową.

image
Grupa blisko 40 rolników przed gmachem ministerstwa rolnictwa 3 lipca
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Hodowcy mają dość, chcą likwidować całe stada

Dialog producentów trzody chlewnej z ministrem rolnictwa Stefanem Krajewskim 3 lipca miał przynieść odpowiedź na pytanie, jak zatrzymać pogłębiający się kryzys w sektorze. 

Dla hodowców zakończył się jednak katastrofą. Jednym z uczestników spotkania był Hubert Ojdana, którego emocjonalne podsumowanie szybko obiegło media społecznościowe i wywołało dyskusję w środowisku producentów świń.

Spotkanie w Ministerstwie Rolnictwa i Rozwoju Wsi odbyło się w momencie, gdy producenci trzody chlewnej coraz głośniej alarmują o pogarszającej się opłacalności produkcji

Rosnące koszty pasz, skutki ASF, wysokie ceny warchlaków i niskie stawki skupu sprawiają, że część gospodarstw ogranicza produkcję, a część rozważa całkowitą likwidację stad. To właśnie z tymi problemami hodowcy przyjechali do Warszawy, oczekując konkretnych decyzji.

Kilka godzin po zakończeniu rozmów głos zabrał Hubert Ojdana, znany hodowca trzody chlewnej z powiatu hajnowskiego w województwie podlaskim, który uczestniczył w spotkaniu. Jego relacja nie pozostawia wątpliwości, jak ocenił efekty rozmów.

– Puenta tego spotkania jest jedna – ratuj się, kto może! Jeżeli ktoś ma hodowlę świń albo planuje budowę nowych chlewni, niech się bardzo dobrze zastanowi. Po tym spotkaniu maski opadły – mówi Ojdana w 17-minutowym nagraniu, które bije rekordy popularności (osadzony materiał znajduje się poniżej). 

„Nie inwestujcie. Sprzedawajcie gospodarstwa”.

– Jeżeli jesteście żonami producentów trzody chlewnej, to wybijcie swoim mężom pomysł z głowy, żeby inwestować w kolejne chlewnie. To się teraz nie opłaca i to się nie będzie opłacało! Mam dla hodowców taką radę: sprzedawajcie swoje gospodarstwa, póki jeszcze możecie. Wystawiajcie je na sprzedaż i bierzcie pieniądze, dopóki są coś warte. Bo polskiej hodowli świń wkrótce nie będzie – grzmi Ojdana.

"Wyszliśmy z poczuciem, że konkretów nie będzie"

Choć – jak relacjonuje hodowca – podczas spotkania nie brakowało zapewnień o zrozumieniu problemów producentów, zabrakło decyzji, których oczekiwała branża.

Według Ojdany przedstawiciele ministerstwa tłumaczyli, że możliwości wsparcia są ograniczone, a dodatkowe środki finansowe nie są obecnie dostępne. W efekcie wielu uczestników opuszczało resort z przekonaniem, że ich najważniejsze postulaty pozostaną na razie niezrealizowane.

– Kiedy wychodziliśmy ze spotkania, każdy był zdołowany. Słyszeliśmy, że ministerstwo chce pomóc, ale nie może. To było największe rozczarowanie – podkreśla rolnik.

Jak dodaje, rozmowy utwierdziły go w przekonaniu, że dziś nie warto planować nowych inwestycji związanych z produkcją świń. Podobne głosy miał usłyszeć od wielu innych uczestników spotkania.

image
Rolnicy przed gmachem ministerstwa rolnictwa 3 lipca
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Opłacalność produkcji pozostaje największym problemem

Najwięcej czasu podczas spotkania poświęcono sytuacji ekonomicznej gospodarstw. Rolnicy przekonywali, że obecne ceny skupu nie rekompensują kosztów produkcji, a różnice pomiędzy stawkami uzyskiwanymi w Polsce i w Niemczech podważają zasady uczciwej konkurencji na wspólnym rynku.

– Pokazywaliśmy, że polski hodowca otrzymuje za kilogram tucznika około 70 groszy mniej niż niemiecki producent. Trudno mówić o równych warunkach konkurencji – relacjonuje Ojdana.

Podczas spotkania swoje stanowisko przedstawili również reprezentanci zakładów mięsnych, w tym firmy Animex. Według relacji uczestników argumentowali oni, że ceny wynikają z sytuacji rynkowej i mechanizmów podaży oraz popytu. Nie przekonało to jednak hodowców.

image
Rolnicy przed gmachem ministerstwa rolnictwa, którego pilnowali uzbrojeni policjanci 
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Kredyty nie poprawią opłacalności?

Jedną z propozycji omawianych podczas spotkania były preferencyjne kredyty oraz system ubezpieczeń od spadku cen.

Zdaniem Ojdany takie rozwiązania nie odpowiadają na najważniejszy problem producentów. – Jeżeli gospodarstwo przynosi straty, kredyt nie sprawi, że zacznie zarabiać. Potrzebujemy poprawy opłacalności produkcji, a nie kolejnych zobowiązań finansowych – ocenia.

Podobne opinie wyrażali również inni uczestnicy spotkania, którzy podkreślali, że oczekują działań pozwalających utrzymać produkcję, a nie jedynie instrumentów finansowych zwiększających zadłużenie gospodarstw.

Czy polska produkcja będzie dalej się kurczyć?

Najbardziej pesymistycznym elementem relacji Ojdany są obawy o przyszłość całej branży. Hodowca uważa, że bez szybkiej poprawy rentowności kolejni producenci będą rezygnować z chowu świń, a produkcja będzie stopniowo koncentrować się w największych gospodarstwach.

To opinia samego uczestnika spotkania, jednak wpisuje się w szerszą dyskusję prowadzoną od miesięcy przez środowisko producentów trzody chlewnej.

W ostatnich latach systematycznie spada zarówno liczba stad, jak i liczba gospodarstw utrzymujących świnie, a hodowcy od dawna alarmują, że bez poprawy opłacalności ten trend będzie się pogłębiał.

image
Rolnicy przed gmachem ministerstwa rolnictwa 3 lipca
FOTO: Krzysztof Zacharuk

Ministerstwo zapowiada dalsze działania

Jeszcze przed rozpoczęciem spotkania minister Stefan Krajewski deklarował, że chce przede wszystkim wysłuchać głosu producentów i wspólnie z rolnikami oraz przedstawicielami branży wypracować rozwiązania dla sektora.

Po zakończeniu rozmów MRiRW poinformowało, że dyskusja dotyczyła przede wszystkim niskich cen skupu, wysokich kosztów produkcji, skutków ASF oraz nierównego podziału marży w łańcuchu dostaw. Resort podkreślił, że nie ma prawnych możliwości bezpośredniego wpływania na ceny na wolnym rynku.

Ministerstwo zapowiedziało jednocześnie dalsze prace nad rozwiązaniami systemowymi, w tym ubezpieczeniami od spadku cen współfinansowanymi z budżetu państwa, analizą funkcjonowania funduszy promocji oraz wsparciem inwestycji w produkcję energii z gnojowicy.

Dla Huberta Ojdany i wielu uczestników spotkania to jednak wciąż za mało. Jak wynika z jego relacji, hodowcy oczekiwali przede wszystkim odpowiedzi na pytanie, jak w najbliższych miesiącach poprawić opłacalność produkcji. Tego – ich zdaniem – po spotkaniu nadal brakuje.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. lipiec 2026 08:32