Do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego trafiło wystąpienie Zarządu Krajowej Rady Izb Rolniczych dotyczące zmian w systemie ubezpieczeń rolniczych. Pismo z 27 sierpnia 2026 r. jest efektem wcześniejszych postulatów zgłaszanych przez wojewódzkie izby rolnicze, które zwracają uwagę na problemy z oceną szkód po suszy i ekstremalnych temperaturach.
KRIR: upał powinien być objęty ubezpieczeniem
KRIR chce rozpoczęcia prac legislacyjnych nad zmianą ustawy z 7 lipca 2005 r. o ubezpieczeniach upraw rolnych i zwierząt gospodarskich. Najważniejszy postulat dotyczy rozszerzenia katalogu zjawisk klęskowych o szkody powodowane przez ekstremalnie wysokie temperatury.
Wysokie temperatury mogą powodować uszkodzenia roślin, ograniczać plonowanie, pogarszać kondycję zwierząt i zwiększać koszty prowadzenia produkcji. Zdaniem samorządu rolniczego system ubezpieczeń powinien odpowiadać również na takie zagrożenia.
Opolska izba proponuje jednocześnie stworzenie jasnych i możliwych do zweryfikowania kryteriów określających, kiedy wystąpienie ekstremalnego upału można uznać za podstawę do uruchomienia ochrony ubezpieczeniowej. Kryteria miałyby uwzględniać m.in. wysokość temperatury, czas jej utrzymywania się oraz specyfikę poszczególnych rodzajów produkcji.
Rolnicy mają mieć łatwiejszy dostęp do polis
Kolejnym problemem, na który zwraca uwagę KRIR, jest dostęp do ubezpieczeń. Samorząd rolniczy chce, aby ochrona była dostępna na równych zasadach dla różnych gałęzi produkcji, szczególnie dla producentów owoców i warzyw oraz pozostałych upraw sadowniczych i ogrodniczych.
Ten problem mocno akcentuje również Świętokrzyska Izba Rolnicza. Wskazuje, że część sadowników i producentów warzyw ma ograniczone możliwości zawarcia odpowiednich polis albo spotyka się z odmową ich zawarcia, co oznacza, zdaniem izby, nierówne traktowanie producentów, ponieważ niektóre gospodarstwa mogą mieć trudności z uzyskaniem ochrony przed takimi ryzykami jak grad, przymrozki, susza czy deszcze nawalne.
Świętokrzyska izba proponuje stopniowe odchodzenie od systemu, w którym po wystąpieniu klęski trzeba uruchamiać kolejne programy pomocy, na rzecz powszechniejszego systemu ubezpieczeń wspieranego przez państwo. Jej zdaniem pozwoliłoby to ograniczyć konieczność organizowania każdorazowo dodatkowej pomocy po wystąpieniu szkód.
Problemem pozostaje szacowanie strat
Izby zwracają także uwagę na sposób ustalania wysokości szkód w gospodarstwach.
Świętokrzyska Izba Rolnicza ocenia, że obecny system szacowania strat przez komisje nie zawsze pozwala na pełne i obiektywne określenie rzeczywistych szkód.
Izba Rolnicza w Opolu mówi o sytuacjach, w których system monitoringu suszy wskazuje występowanie suszy na danym obszarze, ale lokalne warunki w konkretnym gospodarstwie wyglądają inaczej.
IUNG nie powinien być jedynym źródłem informacji?
Opolska izba zwraca uwagę, że obecny system monitorowania suszy nie zawsze pokazuje sytuację występującą na poziomie pojedynczych gospodarstw. Przyczyną ma być m.in. duże zróżnicowanie opadów, zwłaszcza podczas gwałtownych i nierównomiernych zjawisk atmosferycznych.
Dlatego izba postuluje, aby wynik Systemu Monitoringu Suszy Rolniczej był dla komisji przede wszystkim ważnym źródłem informacji i narzędziem pomocniczym, a nie jedyną podstawą do stwierdzenia, czy wystąpiła szkoda.
W przypadku zgłoszenia przez rolnika rzeczywistych strat komisja powinna mieć możliwość przeprowadzenia bezpośrednich oględzin plantacji, niezależnie od tego, czy system formalnie wskazuje występowanie suszy na danym terenie. Zdaniem izby szczególnie ważny jest czas takiej kontroli – najlepiej przed zbiorem, kiedy można jeszcze ocenić rzeczywisty zakres uszkodzeń.
Opolska izba proponuje również większe wykorzystanie lokalnych danych meteorologicznych, w tym informacji ze stacji działających przy ośrodkach doradztwa rolniczego. Większa liczba punktów pomiarowych miałaby pozwolić lepiej uwzględniać lokalne różnice w opadach i temperaturach.
Członkowie komisji chcą ochrony jak funkcjonariusze publiczni
Dodatkowy problem zgłosiła też Zachodniopomorska Izba Rolnicza. Chodzi o zapewnienie członkom gminnych komisji szacujących straty odpowiedniej ochrony prawnej poprzez nadanie im statusu funkcjonariusza publicznego w rozumieniu Kodeksu karnego.
Izba argumentuje, że praca komisji wiąże się z dużą odpowiedzialnością i koniecznością podejmowania decyzji mających bezpośredni wpływ na sytuację ekonomiczną gospodarstw. Członkowie komisji mogą przy tym spotykać się z presją, agresją słowną, a nawet groźbami ze strony niezadowolonych producentów.
Jak podkreśla KRIR, „zmniejszenie ryzyka działalności rolniczej powinno być jednym z głównych celów polityki rolnej państwa”. Zdaniem samorządu rolniczego zmiany w systemie ubezpieczeń powinny więc zapewnić rolnikom realniejszą ochronę przed skutkami coraz częstszych i bardziej dotkliwych zjawisk pogodowych.
Źródło: KRIR
Oprac. Agnieszka Sawicka
