Silne mrozy, często bez okrywy śnieżnej, wystawiły oziminy na ciężką próbę, a rolnicy coraz uważniej sondują rynek materiału siewnego jarego w obawie przed koniecznością przesiewów.
Zachodniopomorskie: śnieg chroni ozime, ale niepewność rolników rośnie
– Mamy śnieg, ale nie wiadomo co z tego będzie jeszcze, bo pod tym lodem wszystko zamrożone, czy to oddycha – to się okaże później. Temperatura spadła najniżej do około minus 20°C, więc obawy rolników są uzasadnione. Dzisiaj było minus 7 – powiedział Mirosław Ignaszak, wiceprezes Zachodniopomorskiej Izby Rolniczej.
Rolnicy w regionie obserwują spokój na rynku nasiennym, popytu na jare zboża jeszcze nie widać.
– U nas nie ma jeszcze większego popytu na jare zboża. Większe zainteresowanie pojawia się tam, gdzie będą przesiewać i gdzie brak pokrywy śnieżnej – dodał wiceprezes.
Lubuskie: brak śniegu i ryzyko przemarzania ozimin
– U nas nie ma pokrywy śnieżnej na polach, a temperatury spadały do minus 15°C. W największe mrozy śniegu nie było. Kondycja ozimin jest więc dużą niewiadomą – przyznał przyznał Andrzej Kałek, prezes Lubuskiej Izby Rolniczej.
Rolnicy zaczynają się zastanawiać nad jarym materiałem siewnym.
– Słyszymy o możliwym wzmożonym popycie na jare zboża. Czy może zabraknąć? Ostatnie lata są niszowe. Tutaj na zastępstwo może być kukurydza, czy po prostu jakieś alternatywy ze słonecznikiem – dodał prezes.
Dolny Śląsk: strach przed mrozem, z oziminami może być źle
– Nie mamy jeszcze dokładnych danych o stanie ozimin, ale boimy się, że może być źle – powiedział Ryszard Borys, prezes Dolnośląskiej Izby Rolniczej.
Co z materiałem siewnym jarym? – Na razie jest wyczekiwanie, bo jeszcze mamy trochę do wiosny – dodał.
Wielkopolska: duże ryzyko na południu, północ bezpieczna
– Od Poznania na południe – w południowej Wielkopolsce odczuwalne były spadki do minus 15–20°C, a okrywa śnieżna praktycznie nie istnieje. To naprawdę budzi niepokój, szczególnie przy dużych zasiewach jęczmienia ozimego – powiedział Mieczysław Łuczak, prezes Wielkopolskiej Izby Rolniczej.
– Tu też były opóźnione siewy ozimin z powodu opóźnionych zbiorów kukurydzy. Mamy dużą strukturę zasiewów jęczmienia ozimego, a wiadomo, że to jęczmień ozimy jest najbardziej narażony na wymarzanie. Musimy poczekać, chociaż zima jeszcze ostatniego słowa nie powiedziała – dodał.
W północnej części regionu sytuacja ozimin wygląda bezpieczniej.
– Od Poznania w górę jest pokrywa śnieżna, ona chroni oziminy przed przemarzaniem.
Centrala nasienna odnotowuje wzmożony popyt na jare, a rolnicy obawiają się niedoborów.
– A ceny? Jeszcze o cenach nikt nie dyskutuje na tym etapie, jeszcze nie są ustalone. One gdzieś oscylują pewnie w okolicach 2200 zł brutto za tonę materiału siewnego, ale to tak podobnie jak też ozimin. Myślę, że nie będą szły w górę, bo jest dość duża ilość materiału siewnego – powiedział prezes.
Podlasie: stabilnie, ale ostrożnie
– Na Podlasiu nic się nie dzieje złego, sytuacja jest stabilna. Mamy pokrywę śnieżną, która chroni uprawy – przyznał Grzegorz Leszczyński, prezes Podlaskiej Izby Rolniczej.
"Chwila prawdy nadejdzie podczas odwilży"
Agnieszka Sawicka
