Pożar obory w gm. Perlejewo na Podlasiu
Jak informowaliśmy TUTAJ, rolnicy z gm. Perlejewo (woj. podlaskie) stracili w pożarze dorobek życia.
Spłonął nie tylko budynek stanowiący miejsce pracy rolników, ale przede wszystkim zginęły i zostały poparzone zwierzęta. Te, które udało się uratować, rozbiegły się w panice po wsi. Strażacy odnaleźli wypłoszone sztuki przy użyciu dronów.
– W jednej chwili zawalił się nasz świat. Kilkunastominutowy pożar doszczętnie zniszczył oborę – dorobek całego życia mojego taty i źródło utrzymania naszej wielodzietnej rodziny. To miejsce było nie tylko budynkiem gospodarczym, ale symbolem ciężkiej pracy, poświęcenia i marzeń o lepszym życiu dla naszej rodziny – czytamy w opisie zrzutki.
Z 220 szt. bydła zostało 80 szt.
Jak wynika z opisu zrzutki, reakcja służb i ludzi dobrej woli, którzy ruszyli na pomoc rolnikom w potrzebie, była błyskawiczna, jednak pożar rozprzestrzenił się w zawrotnym tempie i doprowadził do tego, że na miejscu zginęło 17 szt. bydła, a pozostałe udało się wypędzić z płonącej obory. Niestety, większość z nich miało ogromne poparzenia i konieczne okazało się podjęcie decyzji o uśpieniu zwierząt. Część bydła, która przeżyła i ma szansę na powrót do zdrowia, wymaga opieki i leczenia.
– Z 220 sztuk bydła po pożarze zostało około 80 sztuk bydła, które mają szansę na rekonwalescencję. One również wymagają teraz intensywnej opieki weterynaryjnej, leczenia oraz stałej opieki, która da im szansę na powrót do zdrowia. Obecnie wszyscy na miejscu walczą o życie każdej pozostałej krowy, a każda porażka w tym ratunku, jest dla nas ciosem i poczuciem jakbyśmy tracili część siebie i naszego życia – wynika z opisu zrzutki.
„Produkcja mleczna była naszym jedynym źródłem utrzymania”
Rolnicy stracili w pożarze nie tylko zwierzęta, ale również cały sprzęt służący do prowadzenia produkcji mlecznej. Wraz z budynkiem spłonął sprzęt, hala udojowa i pozostała część infrastruktury.
– Produkcja mleczna była naszym jedynym źródłem utrzymania – podkreśla autorka zrzutki.
Rolnicy są wdzięczni za okazaną pomoc
Jak czytamy w opisie powstałej zrzutki, właściciele spalonej obory wraz z całą rodziną są niezmiernie wdzięczni za okazaną im podczas pożaru pomoc.
– W tych trudnych chwilach doświadczyliśmy jednak ogromu dobra. Strażacy walczyli do końca o życie zwierząt i bezpieczeństwo ludzi. Na miejscu pojawili się sąsiedzi, którzy bez wahania zaczęli pomagać. Nawet dzień po tragedii wciąż są z nami osoby, które pomagają porządkować zgliszcza, odbudować to co możliwe i nas wspierają. Jesteśmy ogromnie wdzięczni za każde dobre słowo, każdą pomoc i każdy gest wsparcia – czytamy w opisie zrzutki.
Rolnicy stoją przed wyzwaniem
Pogorzelcom z gm. Perlejewo nie jest łatwo myśleć o przyszłości w chwili, w której muszą odbudować to, co zostało zniszczone, dlatego proszą o wsparcie w postaci wpłat na zrzutkę.
– Dziś jednak stoimy przed ogromnym wyzwaniem. Musimy nie tylko odbudować to, co zostało zniszczone, ale także zmierzyć się z bieżącymi kosztami, leczeniem ocalałych zwierząt i zobowiązaniami finansowymi, które mimo utraty jedynego źródła utrzymania w dalszym ciągu rosną. Moja rodzina w tej chwili nie jest w stanie myśleć o przyszłości, próbują ratować to co jest tu i teraz – czytamy.
Link do zrzutki znajduje się poniżej:
Wój gminy Perlejewo apeluje o wsparcie
O wsparcie dla pogorzelców apeluje również wójt gminy Perlejwo Jakub Wierzbicki.
– Kochani, dziękując raz jeszcze wszystkim za akcję ratowniczo - gaśniczą oraz wszelką spontaniczną i bardzo potrzebną pomoc w pierwszych minutach i godzinach po pożarze, pomóżmy proszę tej rodzinie również finansowo w obliczu ogromnej tragedii jaka ich dotknęła – czytamy we wpisie na Facebooku.
Oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. zrzutka.pl
