Porażenie krów prądemFB/Baśka Bator
StoryEditorWiadomości

Prąd zabił 6 krów tuż przed wycieleniem. „Patrzyłem i nie mogłem nic zrobić”

13.07.2026., 18:30h

W woj. podkarpackim doszło do tragicznego zdarzenia w gospodarstwie mlecznym. W wyniku przepięcia w sieci energetycznej padło sześć wysokocielnych krów. Rolnik podkreśla, że zwierzęta były na kilka dni przed wycieleniem, a straty liczone są w dziesiątkach tysięcy złotych.

Tragedia w gospodarstwie na Podkarpaciu

Do zdarzenia doszło 9 lipca br. w Pstrągowej Woli (woj. podkarpackie, pow. strzyżowski, gm. Czudec). Jak informował portal Nowiny24.pl, około godziny 16.00 najpierw nastąpiła przerwa w dostawie energii elektrycznej, a następnie doszło do silnego przepięcia w sieci.

Właściciel gospodarstwa, Paweł Pazdan, relacjonował w rozmowie z Nowiny 24.pl, że w jednej chwili stracił sześć krów mlecznych. Wszystkie były wysoko cielne i w najbliższych dniach miały się ocielić.

– To wydarzyło się w czwartek około godziny 16.00. Najpierw zgasł prąd, a chwilę później doszło do potężnego przepięcia w sieci. W jednej chwili straciłem sześć krów. Wszystkie były cielne i za kilka dni miały się ocielić. To nie są tylko zwierzęta – to dorobek mojego życia i źródło utrzymania rodziny. Patrzyłem na tragedię, z którą nie mogłem nic zrobić – mówił właściciel gospodarstwa w rozmowie z Nowiny24.pl.

Prąd pojawił się w wodzie w oborze

Rolnik opisuje, że po zaniku napięcia usłyszał głośny huk i ryk zwierząt. Kiedy wbiegł do obory, zobaczył padające kolejno krowy. Wraz z bratem, który jest elektrykiem, odłączył zasilanie pod licznikiem, co zatrzymało niebezpieczne zjawisko.

Według jego relacji doszło do przepięcia między przewodem fazowym i neutralnym, a napięcie przedostało się do wody znajdującej się w oborze. Krowy znajdujące się w budynku zostały porażone prądem, natomiast zwierzęta przebywające na pastwisku nie ucierpiały.

Każda z padłych krów była warta około 13 tys. zł. Straty są jednak znacznie większe, ponieważ wszystkie zwierzęta były wysokocielne.

O krok od tragedii z udziałem dziecka

Jak podkreśla właściciel gospodarstwa, niewiele brakowało, aby ofiarą zdarzenia został również jego ośmioletni syn, który chwilę wcześniej opuścił oborę.

– Gdyby został tam jeszcze kilka minut, mogło dojść do niewyobrażalnej tragedii – mówił rolnik Nowiny24.pl.

Mieszkańcy od lat zgłaszali problemy z linią energetyczną

Sołtys Pstrągowej Woli Barbara Bator twierdzi, że mieszkańcy od dwóch lat zgłaszali potrzebę przycięcia drzew rosnących przy liniach energetycznych. Jej zdaniem to właśnie konar, który podczas opadów i silnego wiatru spadł na linię energetyczną, doprowadził do zwarcia i przepięcia.

Jak podkreśla, w miejscowości od lat występują problemy z dostawami energii elektrycznej. Każda większa burza, silniejszy wiatr czy intensywne opady śniegu powodują awarie i przerwy w zasilaniu.

– Mam nadzieję, że dostawca wyciągnie z tej tragedii wnioski. Nie możemy dopuścić do sytuacji, w której podobne zdarzenie zagrozi życiu mieszkańców – zaznacza sołtys.

Rolnicy czekają na wyjaśnienie przyczyn

Sprawą zainteresował się poseł Paweł Kowal, który podczas wizyty w gospodarstwie zapowiedział pomoc prawną dla rodziny oraz sprawdzenie, czy reakcja odpowiednich służb była prawidłowa.

Przedstawiciel Rejonu Energetycznego Krosno, deklarując pomoc i wyjaśnienie okoliczności zdarzenia, pojawił się w gospodarstwie dopiero w sobotę 11 lipca po godz. 21.00 i po wcześniejszej interwencji posła Pawła Kowala. 

Rodzina podkreśla, że oprócz uzyskania odszkodowania najważniejsze jest zabezpieczenie infrastruktury energetycznej, aby podobna tragedia nigdy więcej się nie powtórzyła.

Zobacz WIDEO:

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. Nowiny.pl; FB/Baśka Bator

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
04. wrzesień 2026 20:22