Dramatyczne zgłoszenie nad jeziorem Łebsko
W niedzielę około godziny 14:00 służby ratunkowe z województwa pomorskiego otrzymały nietypowe zgłoszenie. Na jeziorze Łebsko, położonym na Wybrzeżu Słowińskim, zaczęło tonąć zwierzę. Na miejsce natychmiast zadysponowano zastępy Ochotniczej Straży Pożarnej oraz Brzegową Stację Ratowniczą (BSR) z Łeby.
Pierwszym poważnym wyzwaniem dla ratowników okazał się ogromny obszar poszukiwań. Dzięki sprawnej koordynacji działań, krowę udało się zlokalizować i bezpiecznie wyciągnąć z wody na brzeg. To był jednak dopiero początek skomplikowanej operacji.
Akcja ratunkowa w trudnym, bagnistym terenie
Sytuację na miejscu mocno komplikowała specyfika nadmorskiego krajobrazu. Wszędzie dookoła rozciągały się grząskie bagna, co uniemożliwiało tradycyjny transport czworonoga. Zwierzę było skrajnie wyczerpane, wychłodzone i nie było w stanie poruszać się o własnych siłach.
Ratownicy musieli wykazać się ogromną kreatywnością i siłą fizyczną. Do akcji dołączył kolejny zastęp – OSP Łebieniec. Strażacy podjęli decyzję o umieszczeniu krowy na wielkiej desce ortopedycznej.
Ponad 900 metrów walki o życie zwierzęcia
Wspólnymi siłami ratownicy ciągnęli ważące kilkaset kilogramów zwierzę na desce przez ponad 900 metrów, brnąc przez trudne mokradła. Celem było dostarczenie krowy w bezpieczne miejsce, do którego mógł dojechać transport kołowy oraz weterynarz.
W tę niezwykle wymagającą akcję zaangażowanych było łącznie około 25 osób – w tym strażacy, ratownicy brzegowi, właściciel czworonoga oraz lekarze weterynarii. Na miejscu docelowym krowa została natychmiast poddana badaniom weterynaryjnym. Dzięki determinacji wszystkich służb, historia ta zakończyła się szczęśliwie.
oprac. M. Czubak
fot. OSP Łebaniec
