Protest rolników ZosinKrzysztof Janisławski/Canva
StoryEditorProtest na granicy

Protest rolników na granicy. Odrzucają zaproszenie od Kołodziejczaka, chcą blokować tory [NA ŻYWO]

23.02.2024., 10:35h
Na przejściu granicznym w Zosinie trwa protest rolników. Rolnicy zapowiadają blokadę torów. Odrzucają też zaproszenie na spotkanie od wiceministra Kołodziejczaka. - Chcemy rozmów z rządem, a nie z Siekierskim, który nic nie może - mówią. Dodają, że przez błędne decyzje polityków nie mają pieniędzy na spłatę kredytów.

23 lutego w Zosinie w powiecie hrubieszowskim na Lubelszczyźnie odbywa się protest rolników. Zgromadzili się tu liderzy rolniczych organizacji i rolnicy z całego kraju, m.in. Podlasia, Warmii i Mazur, Zachodniego Pomorza i Dolnego Śląska. Zaproszono również przedstawicieli rządu, ale się nie pojawili.

Na razie jest spokojnie, mimo wczorajszych zapowiedzi, że granica z Ukrainą zostanie wciągnięta na listę infrastruktury krytycznej. Przez Zosin nie przejeżdżają jednak wagony i ciężarówki – jest to przejście dla samochodów osobowych.

"Nie mamy pieniędzy, żeby płacić za kredyty"

Rolnicy rozpoczęli wystąpienia o godz. 10.00. Głównym tematem jest brak opłacalności rolniczej produkcji i import z Ukrainy.

- Dziś jesteśmy pod ścianą. Nie mamy pieniędzy, żeby płacić za kredyty. Nam się wiąże ręce, doprowadza się do stanu krytycznego i do bankructw. W mojej okolicy jest u mnie wiele komorniczych licytacji. Nie godzimy się na to – mówił Stanisław Barna, rolnik z Choszczna i działacz zachodniopomorskiej.

​Rolnicy zapowiadają blokadę torów

Zaznaczył, że rolnicy zamierzają dalej protestować, zarówno na granicy, jak i w całej Polsce. W planach jest blokada torów. Decyzje w sprawie dalszych form protestu będą podejmowane dziś po południu na spotkaniu liderów protestów z całej Polski.

- Granica ma stać! Będą dyżury i będziemy kolejowo blokować. Dziś zadecydujemy co dalej rolniczymi protestami i poinformujemy Was – wyjaśnił.

Zaapelował też do rządu o pilne rozmowy. 

- Rząd musi poważnie siąść z nami do stołu. My jesteśmy gotowi, ale widzimy, że minister rolnictwa ze swoimi wiceministrami nie krzyczą po wczorajszej deklaracji Tuska o infrastrukturze krytycznej – zaznaczył.

Wiesław Gryn, lider Oszukanej Wsi dodał, że rolnicy przyjechali do Zosina, bo problemy na wsi są olbrzymie, a niepewność jest ogromna.

- Były lata lepsze i gorsze, ale zawsze jakieś światełko było. Dzisiaj nie wiemy na czym stoimy i co nasz czeka. To nie jest zawód na miesiąc, rok czy dekadę. To jest zawód na pokolenia i chcielibyśmy, aby te pokolenia przetrwały. Dlatego tutaj stoimy - mówił Gryn.

Rolnicy odrzucają zaproszenie wiceministra Kołodziejczaka. Będą dwa protesty w Warszawie

Władysław Serafin z Kółek Rolniczych poinformował, że obecni na proteście rolnicy nie wezmą udziału w proteście 27 lutego i odrzucają zaproszenie wiceministra rolnictwa Michała Kołodziejczaka na rozmowy w poniedziałek.  

- Nie jedziemy na rozmowy do ministerstwa rolnictwa w poniedziałek. Bo takie rozmowy już były. Nie godzimy się na rozmowy, gdzie każdy dostanie po 1 – 3 minuty na wypowiedź. Chcemy rozmawiać z rządem, z premierem, a nie z Siekierskim, który nic nie może. Ustaliliśmy też z Solidarnością, że nie będziemy wspierać protestu w Warszawie, który ma się odbyć 27 lutego. Nasz protest w stolicy jest planowany między 5 a 10 marca – tłumaczył. 

Nawiązał także do decyzji premiera Tuska. 

- Najbardziej krytyczną infrastrukturą jest polskie rolnictwo, a nie ukraińskie rolnictwo – powiedział. 

"Rolnik pilnuje granicy, bo nie działają służby"

Z kolei Adrian Wawrzyniak, rzecznik Solidności RI z Dolnego Śląska ocenił, że jeszcze nigdy w ciągu ostatnich 25 lat nie było takiego zjednoczenia wśród rolników, jak dziś.

- Wspieramy granicę, bo dzisiaj tu jest Polska, tu jest Zjednoczona Polska Wieś.  Czy my jesteśmy nienormalni, że jedziemy tu z najdalszych zakątków Polski? Nie, my jesteśmy normalni, tylko żyjemy w chorym państwie, w którym rolnik pilnuje granicy, bo nie działają służby, a zboże rozlewa się po całym kraju  – mówił.

4 czerwca wspólny protest rolników UE. "Tego jeszcze Europa nie widziała!"

Szczepan Wójcik, szef Instytutu Rolnego zaznaczył, że powstało porozumienie europejskich rolników z 14 krajów UE, w tym z Polski.

- Wspólnie walczymy o to, żeby te złe zapisy nowego ładu zlikwidować. Współpracujemy ze sobą, bo tylko razem możemy wygrać z dyktatem Unii Europejskiej i z chorą zieloną ideologią - zaznaczył. Wójcik poinformował, że 4 czerwca odbędzie się wspólny protest unijnych rolników.

- Tego jeszcze Europa nie widziała! Zablokujemy całą Europę, stanie wszystko - mówił.

AKTUALIZACJA

Siekierski i Kołodziejczak przyjadą do rolników

Jutro na godzinę 9.00 przybycie do Zosina i spotkanie z protestującymi rolnikami zapowiedział minister rolnictwa Czesław Siekierski oraz wiceminister Michał Kołodziejczak.

Rolnicy jednak dołączą do strajku w Warszawie

Po południu rolnicy ustalili, że jeśli rozmowy nie przyniosą oczekiwanych rezultatów, jednak dołączą do strajku, który jest planowany na 27 lutego w Warszawie. Kolejny protest ma się odbyć 6 marca.

- Podjęte zostały wspólne działania wszystkich organizacji rolniczych, OPZZ, Solidarność, itd. o wspólnym strajku rolników w Warszawie. Strajku rolników, nie organizacji. Ponad podziałami. Strajk ostrzegawczy odbędzie się dnia 27 lutego. Jeśli to nie przyniesie rozwiązań, następnym krokiem jest strajk generalny 6 marca - poinformował Adrian Wawrzyniak.

Protest w Warszawie ma się rozpocząć o godz. 11.00. Trasa będzie prowadzić  przez: ul. Emilii Plater, Aleje Jerozolimskie, Rondo de Gauelle‘a, ul. Nowy Świat, Plac Trzech Krzyży, ul. Wiejską, ul. Piękną i Aleje Ujazdowskie.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
23. kwiecień 2024 14:59