Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w SejmieKancelaria Sejmu
StoryEditorWiadomości

Protesty przeciwko oborze i suszarni. Rolnicy: wieś stanie się skansenem

22.06.2026., 14:30h

Realizacja inwestycji rolniczych, takich jak budowa obór, ferm, suszarni czy biogazowni, coraz częściej napotyka na liczne przeszkody administracyjne i sprzeciw mieszkańców. Rolnicy alarmują, że jeśli przepisy nie zostaną uproszczone, możliwości rozwoju i modernizacji gospodarstw mogą zostać poważnie ograniczone.

Podczas niedawnego posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej w Sejmie wybrzmiał jednoznaczny przekaz: jeśli rolnik nie może inwestować na własnej ziemi, zagrożone jest bezpieczeństwo żywnościowe kraju.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Inwestycje na wsi coraz częściej trafiają na mur

Coraz więcej inwestycji rolniczych napotyka na bariery administracyjne, protesty mieszkańców (często przyjezdnych z miasta) i wieloletnie postępowania odwoławcze.

Problem dotyczy nie tylko dużych ferm, ale również budowy magazynów, suszarni, biogazowni rolniczych czy zakładów przetwórczych – czyli inwestycji związanych z produkcją żywności i rozwojem gospodarstw.

– Gdzie ma polski rolnik inwestować, jak nie na polskiej ziemi? Albo to prawo własności faktycznie posiadamy, albo jest to zwyczajna fikcja – mówił Jan Ogił, prezes Stowarzyszenia dla Powiatu i inicjator posiedzenia.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Od pozytywnych opinii do niekończących się odwołań

Jednym z najbardziej wymownych przykładów była historia Łukasza Harasima, rolnika z gminy Sidra w województwie podlaskim.

Wraz z rodziną prowadzi gospodarstwo od pokoleń. Produkuje mleko, drób i zboża, a także świadczy usługi transportowe dla sektora rolnego. Planuje budowę fermy drobiu w pobliżu własnych zabudowań.

Jak podkreślał, raport oddziaływania na środowisko uzyskał pozytywne opinie wszystkich instytucji. – Chcę inwestować, chcę produkować żywność w jak najlepszy sposób – mówił.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Mimo to postępowanie wydłuża się po konsultacjach społecznych. – Myślę, że największym utrudnieniem są sąsiedzi, bo de facto wszystkie opinie są pozytywne – wskazywał rolnik.

Mieszkańcy protestujący przeciwko inwestycji podnoszą przede wszystkim kwestie uciążliwości zapachowych, zwiększonego ruchu pojazdów oraz obawy o spadek wartości nieruchomości.

Sprzeciw mieszkańców nie powinien wstrzymywać decyzji

Piotr Otawski z Generalnej Dyrekcji Ochrony Środowiska (GDOŚ) podkreślił, że obowiązujące przepisy nie pozwalają odmawiać wydania decyzji środowiskowej wyłącznie z powodu sprzeciwu części mieszkańców.

– Sam fakt istnienia konfliktu społecznego nie jest podstawą do odmowy wydania decyzji – zaznaczył.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Jak wyjaśnił, decyzja środowiskowa nie zastępuje planowania przestrzennego i nie może być wykorzystywana jako narzędzie do rozstrzygania lokalnych sporów.

– Jeżeli gospodarka wodna, gospodarka wodnościekowa i gospodarka odpadami wypełniają normy przewidziane polskim prawem, organ nie może odmówić wydania decyzji tylko z tego powodu, że jest konflikt społeczny – podkreślał.

Jednocześnie zwrócił uwagę na przewlekłość postępowań.

– Średnia rozstrzygania spraw w obszarze środowiska to czasami nawet ponad trzy lata – mówił, odnosząc się do spraw trafiających do sądów administracyjnych.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Czy powiaty przejmą decyzje środowiskowe?

Przedstawiciele GDOŚ proponują przeniesienie wydawania decyzji środowiskowych z poziomu gmin do powiatów.

Według danych zaprezentowanych podczas posiedzenia w wielu małych gminach na prowadzenie postępowań środowiskowych przeznacza się zaledwie 0,1–0,2 etatu, a rocznie wydawana jest jedna lub dwie decyzje.

– W wielu miejscach przed wyborami samorządowymi wydawanie decyzji środowiskowych ustaje – przyznał Piotr Otawski.

Zdaniem przedstawicieli GDOŚ oddzielenie procesu decyzyjnego od lokalnych napięć społecznych może zwiększyć przewidywalność inwestycji rolniczych.

Rolnicy apelują: wieś musi się rozwijać

Podczas debaty podkreślano, że Polska należy do krajów Unii Europejskiej o wysokim udziale młodych rolników. Jednocześnie uczestnicy posiedzenia zwracali uwagę, że bez możliwości rozwoju gospodarstw ten potencjał może zostać szybko utracony.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

– Rolnik chce wybudować oborę? Protest. Chce postawić magazyn lub suszarnię? Protest. Chce uruchomić biogazownię? Protest. Chce rozwinąć przetwórstwo rolne? Kolejne miesiące procedur i odwołań – wyliczał Bartosz Wieczorek, przedstawiając stanowisko młodych rolników z Warmii i Mazur.

– Polska wieś nie może stać się skansenem. Musi być miejscem produkcji żywności, miejsc pracy i miejsc inwestycji – podkreślał.

Nie tylko biurokracja. Dochodzi niepewność ekonomiczna

Uczestnicy debaty zwracali uwagę, że rozwój gospodarstw utrudniają nie tylko procedury administracyjne, ale także rosnąca niepewność ekonomiczna.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Kamil Kowalski, producent ziemniaków z Warmii i Mazur, mówił o wielomilionowych nakładach i gwałtownym załamaniu rynku.

– Nie jesteśmy w stanie myśleć o przyszłości, jeżeli w tym momencie nie mamy pieniędzy na spłatę kredytów – podkreślał.

Rolnicy wskazują, że przeciągające się procedury oznaczają wzrost kosztów budowy, ryzyko utraty dofinansowania i trudności ze spłatą zobowiązań.

– Rolnicy nie oczekują specjalnego traktowania. Oczekują stabilnych zasad, które pozwolą im odpowiedzialnie rozwijać swoje gospodarstwa – mówił Kowalski.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Jakich zmian domaga się środowisko rolnicze?

Podczas debaty najczęściej powtarzały się następujące postulaty: 

  • skrócenie czasu wydawania decyzji środowiskowych i ograniczenie przewlekłych postępowań,
  • uproszczenie procedur administracyjnych,
  • stabilne i przewidywalne przepisy prawa,
  • skuteczna ochrona gruntów rolnych przed niekontrolowaną zabudową,
  • jasne zasady lokalizacji inwestycji rolniczych.

Na jakim etapie są prace nad nowymi regulacjami?

Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi pracuje nad ustawą o ochronie rolniczych funkcji produkcyjnych wsi.

image
Posiedzenia Parlamentarnego Zespołu ds. Ochrony i Rozwoju Polskiej Produkcji Rolnej odbyło się 18 czerwca w Sejmie
FOTO: Kancelaria Sejmu

Projekt ma ograniczyć konflikty wokół tzw. immisji, czyli oddziaływań związanych z prowadzeniem działalności rolniczej, takich jak zapachy, hałas czy ruch pojazdów.

Do projektu wpłynęło ponad 400 uwag zgłoszonych podczas konsultacji społecznych. Obecnie są one analizowane, a w najbliższym czasie projekt ma trafić do Stałego Komitetu Rady Ministrów.

Jeśli projekt zostanie przyjęty przez rząd, dalsze prace legislacyjne będą prowadzone w Sejmie.

Retransmisję posiedzenia zespołu można obejrzeć tutaj.

Krzysztof Zacharuk

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
22. czerwiec 2026 14:32