W Nurze rolnicy zebrali się przy rondzie na drodze krajowej nr 63. W zgromadzeniu uczestniczyło około 200 rolników i 100 ciągników.Józef Nuckowski
StoryEditorProtesty rolnicze w Polsce

Protesty rolników: 300 ciągników w Nurze i Siemiatyczach [WIDEO]

07.02.2024., 11:00h
Na proteście w obu wymienionych miejscowościach pojawiło się około 300 ciągników i blisko 500 rolników. Na banerach znalazły się następujące hasła: "Wspólnie obronimy polską wieś", "Europa = ziemia", "Rolnik, żywność, stop zielony ład", "Głód poczujesz rolnika uszanujesz", "Od myszy do cesarza wszyscy żyją z gospodarza", "Stop dla towarów rolno-spożywczych z Ukrainy - niszczycie nasz rynek", "Polski rolnik chce godnie żyć - polskie zboże polski chleb", "Jestem rolnikiem nie niewolnikiem".

Polskie rolnictwo się wali

W Nurze rolnicy zebrali się przy rondzie na drodze krajowej nr 63. W zgromadzeniu uczestniczyło około 200 rolników i 100 ciągników. Głównymi organizatorami protestu w Nurze byli Łukasz Kossowski i Jerzy Geronałowicz – przewodniczący Solidarności RI powiatu sokołowskiego. W proteście uczestniczyli także członkowie ZZR Korona.

Chciałem zaznaczyć, że protestując nie jesteśmy za żadną opcją polityczną, tylko bronimy polskiego rolnictwa. Jest to dopiero początek naszej nierównej walki. Rolnicy jako grupa zawodowa ponosimy największe koszty wojny w Ukrainie. Po jej zakończeniu zarobią koncerny między innymi z Francji i Niemiec, a nie polski rolnik – powiedział Łukasz Kossowski z miejscowości Nur, który posiada około 80 krów mlecznych, a surowiec dostarcza do Spółdzielni Mleczarskiej Mlekpol w Grajewie.

image

Łukasz Kossowski

FOTO: Józef Nuckowski

Serce się raduje, że dzisiaj na proteście jest nas tak dużo - Polek i Polaków walczących o swoje sprawy. Protestujemy, bo na dzień dzisiejszy sytuacja w rolnictwie jest katastrofalna. Taka sytuacja spowodowana jest między innymi chorą polityką UE. Polskie rolnictwo się wali przez nadmierny i niekontrolowany import płodów rolnych z Ukrainy – powiedział Jerzy Geronałowicz, przewodniczący Solidarności RI powiatu sokołowskiego.

Rolnicy: "Protestujemy z myślą o swoich dzieciach"

Przyjechałem tutaj ze względu na nasze dzieci. Chcemy, żeby decydenci zwrócili uwagę na ludzi, a nie tylko wprowadzali nam kolejne normy – powiedział Wiesław Topczewski z miejscowości Rytele Suche. Hodowca posiada około 150 sztuk bydła mlecznego, a surowiec dostarcza do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim.

image

Wiesław Topczewski

FOTO: Józef Nuckowski

Protestujemy przeciw nakazom UE dotyczącym głównie Zielonego Ładu. Sprzeciwiamy się temu, co się dzieje z cenami naszych płodów rolnych i kosztami produkcji. Ogólnie, zyski nam się skurczyły do tego stopnia, że powoli myślimy o likwidacji gospodarstw. Dodatkowo UE narzuca nam takie warunki, którym nie będziemy w stanie sprostać – powiedział Adam Piwko, który wspólnie z rodzicami prowadzi w Seroczynie, w gminie Sterdyń, gospodarstwo rolno-hodowlane oraz skup zbóż. Gospodarze hodują bydło mleczne, a surowiec dostarczają do Okręgowej Spółdzielni Mleczarskiej w Kosowie Lackim.

image

Adam Piwko

FOTO: Józef Nuckowski

Protestujemy przeciwko ogromnym holdingom uprawiającym ziemię na Ukrainie – mówi Dariusz Kotowski prowadzący produkcję mleka w miejscowości Wdziękoń Drugi w gminie Zambrów.

Protestujemy między innymi przeciwko ekoschematom i przeciwko biurokracji utrudniającej nam prowadzenie gospodarstw. Przepisy dla rolników muszą być prostsze. Chcemy, aby także mieszkańcy miasta zrozumieli, jakie zagrożenia ich dotyczą – powiedział Paweł Gosiewski, produkujący mleko w miejscowości Faszcze.

Mamy narzucone wygórowane wymogi na środki ochrony roślin, a wjeżdża do nas dużo zboża, które nie jest produkowane w standardach UE. Dlaczego nikt tego nie kontroluje? – oburza się Adrian Banaszczuk, producent mleka z miejscowości Łazówek.

Spośród firm, które importowały zboże z Ukrainy, kilka jest w rękach kapitału amerykańskiego. Problem polega na tym, że my, jako mali rolnicy, będziemy mieli problem ze sprzedażą surowców rolnych bezpośrednio do portu, który prawdopodobnie będzie wydzierżawiony przez kapitał zagraniczny – mówi Patryk Kraszewski z Kraszewa w gminie Boguty, który prowadzi produkcję roślinną.

image

W Nurze rolnicy zebrali się przy rondzie na drodze krajowej nr 63. W zgromadzeniu uczestniczyło około 200 rolników i 100 ciągników.

FOTO: Józef Nuckowski

Pospolite ruszenie w Siemiatyczach. Skala protestu zaskoczyła nawet organiztorów

Około 200 ciągników przejechało przez Siemiatycze, gdzie skala protestu zaskoczyła samych organizatorów, a byli nimi Adrian Kuczyński i Igor Turczyniak. Protest częściowo wymknął się spod kontroli i nie odbył się zgodnie z zaplanowanym harmonogramem. Przedłużył się, co przełożyło się na dodatkowe utrudnienia w ruchu drogowym. Organizatorzy dodają też, że zaistniała sytuacja wynikała z dużej frustracji rolników, którzy chcieli zamanifestować swój problem.

Dołączyliśmy do ogólnopolskiego strajku, a głównymi naszymi postulatami jest: ograniczenie napływu zboża z Ukrainy, wyrównanie dopłat unijnych i odstąpienie od ekoschematów. Nie jest zbyt kolorowo, zboże z Ukrainy do nas napływa w coraz większych ilościach – mówi Adrian Kuczyński.

Cena mleka w stosunku do roku ubiegłego spadła o około 1 zł na litrze, a koszty produkcji wzrosły. Dodatkowo, koszty związane z produkcją rośliną są bardzo wysokie – mówi Igor Turczyniak prowadzący gospodarstwo rodzinne w miejscowości Skiwy Duże. Gospodarz posiada około 50 krów mlecznych, a surowiec dostarcza do ZM Hochland w Węgrowie.

image

Igor Turczyniak

FOTO: Józef Nuckowski

Rozwiązania w ekoschematach, takie jak przyorywanie obornika na czas są delikatnie mówiąc dziwne. W tej całej polityce nie ma niczego, co by zachęcało młodych ludzi do pracy w gospodarstwie i nikt nie próbuje rozwiązać tego problemu – mówi Karol Piotrowski, który wspólnie z bratem Antonim prowadzi hodowlę bydła mlecznego w miejscowości Kosianaka-Boruty. Surowiec dostarczany jest do SM Mlekovita.

image

Karol Piotrowski

FOTO: Józef Nuckowski

Józef Nuckowski

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. maj 2024 03:10