Rada Ministrów przyjęła 18 sierpnia br. przepisy o ochronie funkcji produkcyjnych wsi.
- Jest to ustawa, która wzmacnia ochronę działalności rolniczej, tworzy bardziej przewidywalne warunki dla jej prowadzenia, uwzględniając realia życia na wsi i porządkujące relacje sąsiedzkie – informował w czasie wtorkowej konferencji Adam Szłapka, rzecznik prasowy rządu.
Jak dodał: - Mówiąc w dużym skrócie, obrazowo, to jest ustawa, która na tradycyjnych obszarach wiejskich i rolniczych zabezpiecza interesy rolników. Jeżeli ktoś postanowi kupić jakąś ziemię czy nieruchomość na terenach tradycyjnie rolniczych i będzie chciał składać skargi na to, że mu przeszkadza działalność rolnicza, czyli hałasy, nieprzyjemne zapachy, no to będzie miał to utrudnione z tego względu, że tutaj tradycyjnie tam była działalność rolnicza i ma być dalej prowadzona. Tu chodzi o ochronę przede wszystkim rolników i zabezpieczenie ich interesów tradycyjnych, produkcyjnych.
Były skargi na smród i hałas. Rząd chce mocniej chronić rolników
Rządowy projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi przyjęty we wtorek przez Radę Ministrów to kolejna wersja przepisów regulujących stosunki międzysąsiedzkie na wsi, przygotowana przez Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Pierwsza wersja tego dokumentu trafiła do konsultacji publicznych w marcu br. W wyniku zgłoszonych wówczas uwag projekt opracowano na nowo i nowa jego wersja została opublikowana i ponownie przekazana do konsultacji publicznych w lipcu br. I to ta wersja zyskała dziś akceptację Rady Ministrów. Teraz zostanie przekazana do prac w Sejmie.
Warto tu zaznaczyć, że omawiane zmiany w prawie to efekt coraz głośniejszych sporów sąsiedzkich o związane z produkcją rolną i hodowlą hałasy, zapachy i inne uciążliwości. Słynna na całą Polskę sprawa Szymona Kluki, hodowcy trzody chlewnej z Grodziska pod Łodzią o takim jak wyżej wydźwięku - trwała ponad dekadę. Rolnik prowadzi gospodarstwo od 2004 roku, a w 2014 roku uruchomił nową tuczarnię i zwiększył produkcję do ok. 360 świń w jednym cyklu. Sąsiedzi kupili działki w 2010 i 2013 roku, mając świadomość, że obok znajduje się gospodarstwo i hodowla trzody. W 2017 roku pozwali rolnika, wskazując m.in. na uciążliwe zapachy. Sąd nakazał mu zapłatę ponad 110 tys. zł oraz ograniczenie uciążliwości związanych z hodowlą, a w maju 2025 roku Sąd Najwyższy oddalił jego skargę kasacyjną.
Zapach i hałas z gospodarstwa nie wystarczą, by uderzyć w rolnika
Jak czytamy w komunikacie resortu rolnictwa, przyjęty przez Radę Ministrów projekt ustawy o zmianie niektórych ustaw w celu ochrony rolniczych funkcji produkcyjnych wsi przewiduje m.in. zmianę Kodeksu cywilnego. Typowe oddziaływania związane z produkcją rolną, takie jak hałas czy zapachy, będą uznawane za mieszczące się w granicach przeciętnej miary, jeśli działalność jest prowadzona zgodnie z przepisami i zasadami prawidłowej gospodarki rolnej. Rozwiązanie obejmie produkcję roślinną i zwierzęcą, w tym ogrodniczą, sadowniczą i rybną. Ma lepiej chronić rolników przed roszczeniami dotyczącymi typowych skutków prowadzenia działalności rolniczej.
Co ważne, ochrona nie będzie dotyczyć działalności prowadzonej niezgodnie z przepisami. Nie obejmie też działalności prowadzonej poza terenami, na których zgodnie z aktami planowania przestrzennego jest lub może być prowadzona działalność rolnicza.
Kombajn po 22.00? Rolnik ma być lepiej chroniony
Projekt uwzględnia specyfikę pracy w rolnictwie. Zakłócanie spokoju lub spoczynku nocnego wynikające z prowadzenia działalności rolniczej nie będzie podlegało karze. Chodzi m.in. o hałas powodowany przez maszyny rolnicze lub zwierzęta. Wiele prac rolniczych trzeba wykonać w określonym terminie. Decydują o tym m.in. pogoda, pora roku oraz cykl biologiczny roślin i zwierząt. Dlatego część prac musi być wykonywana wieczorem, w nocy lub w dni wolne.
Kupujesz dom na wsi? U notariusza potwierdzisz, że obok może być gospodarstwo
Zmiany mają również zwiększyć świadomość osób kupujących nieruchomości na terenach rolniczych. W określonych przypadkach w akcie notarialnym znajdzie się dodatkowe oświadczenie. Nabywca potwierdzi w nim, że ma świadomość, iż w tym samym obrębie ewidencyjnym jest lub może być prowadzona działalność rolnicza i mogą występować jej zwykłe następstwa.
Obowiązek będzie dotyczył terenów przeznaczonych pod działalność rolniczą w planie ogólnym gminy lub miejscowym planie zagospodarowania przestrzennego. Rozwiązanie ma ograniczyć konflikty wynikające z nieznajomości charakteru danego terenu.
Nowy mieszkaniec wsi ma wiedzieć, na co się decyduje
Ośrodki doradztwa rolniczego będą uwzględniać w swojej działalności informacyjnej zagadnienia związane z rolniczymi funkcjami produkcyjnymi wsi. Chodzi m.in. o zwiększanie wiedzy o specyfice działalności rolniczej oraz jej znaczeniu dla bezpieczeństwa żywnościowego.
Słowem, nowe rozwiązania mają zapewnić gospodarstwom większą stabilność prowadzenia działalności i ułatwić współistnienie rolników oraz pozostałych mieszkańców obszarów wiejskich. Warto tu podkreślić, że w kolejnym rządowym projekcie odstąpiono od pierwotnego planu wprowadzenia zmiany do ustawy z dnia 20 maja 1971 r. – Kodeks wykroczeń. Założono wówczas, że nie będzie podlegać karze za wykroczenie (określone w § 1 lub § 3 KK), kto zakłóca spokój lub spoczynek nocny w wyniku prowadzenia działalności rolniczej, chyba że zakłócenie spokoju lub spoczynku nocnego nastąpiło w wyniku prowadzenia tej działalności niezgodnie z zasadami prawidłowej gospodarki rolnej lub przepisami prawa. Zmiany w Kodeksie wykroczeń miały zwrócić uwagę na to, że produkcja rolna ma swoją specyfikę, a tryb pracy często wyznacza pogoda oraz czynniki biologiczne a ten konkretny dopisek miał na celu wyeliminowanie sytuacji, w których rolnicy ponoszą odpowiedzialność za normalne, legalne czynności gospodarskie.
Spory o smród i hałas trafiły do polityków. Są aż cztery projekty
Warto nadmienić, że swoje projekty przepisów, które mają chronić rolników przed skargami sąsiadów przedstawili także swego czasu prezydent Karol Nawrocki oraz Konfederacja i PiS.
Jak wspomniano wyżej, projekt rządowy opiera się głównie na podejściu, które zakłada lepsze informowanie osób kupujących nieruchomości na wsi o możliwych uciążliwościach związanych z działalnością rolniczą
– Projekt rządowy przewiduje przede wszystkim oświadczenie u notariusza. Każdy, kto będzie kupował działkę na obszarach wiejskich lub sąsiadujących z obszarami wiejskimi, będzie musiał podpisać oświadczenie notarialne, że zdaje sobie sprawę z tego, jakie to niesie ze sobą skutki. Druga propozycja to doprecyzowanie, że typowa działalność rolna, związana na przykład z pracami polowymi, nie stanowi zakłócenia ciszy nocnej. Były takie problemy, że trwały żniwa, kombajn pracował na polu po godzinie 22.00, a sąsiedzi dzwonili w sprawie zakłócenia ciszy nocnej. Trzecia propozycja to ustanowienie w Kodeksie cywilnym zapisu, że typowa działalność rolnicza mieści się w zakresie normalnego korzystania z nieruchomości – wskazuje agencji Newseria Biznes Wojciech Rynkowski, ekspert Extradom.pl.
Prezydent chce jeszcze mocniejszej ochrony gospodarstw
Prezydencki projekt ustawy o ochronie funkcji produkcyjnej wsi wpłynął do Sejmu 7 kwietnia br. W lipcu został skierowany do konsultacji społecznych, które zakończyły się 8 sierpnia.
– Projekt prezydencki idzie krok dalej. Pojawia się w nim zapis o tym, że domniemane skutki działalności, czyli ewentualne zapachy, hałasy itd., nie przekraczają granic użytkowania nieruchomości. Wprowadza też w przypadku skarg obowiązkową mediację przed skierowaniem sprawy do sądu. Ograniczenie działalności gospodarstwa rolnego miałoby być ostatecznością, dopiero wtedy, kiedy występuje realne zagrożenie dla ludzi lub środowiska. Tak że tu wyraźnie następuje wzmocnienie pozycji rolników – ocenia ekspert Extradom.pl.
W Sejmie są też dwa projekty poselskie dotyczące ochrony działalności rolniczej. Projekt posłów Konfederacji zakłada m.in. wprowadzenie do prawa pojęcia „dziedzictwa sensorycznego wsi”, obejmującego zapachy i dźwięki wynikające z działalności rolniczej. Emisje związane z działalnością rolniczą prowadzoną zgodnie z prawem, zasadami współżycia społecznego i stosunkami miejscowymi miałyby podlegać ochronie prawnej i nie stanowić naruszenia innych praw. Podobne rozwiązanie funkcjonuje we Francji, gdzie od 2021 roku prawo uznaje charakterystyczne dźwięki i zapachy terenów wiejskich za element dziedzictwa sensorycznego.
Z kolei projekt posłów PiS zakłada, że przy ocenie hałasu, zapachów i innych uciążliwości wynikających z działalności rolniczej należy uwzględniać rolnicze przeznaczenie nieruchomości i stosować podwyższoną przeciętną miarę zakłóceń. Zmiana przeznaczenia okolicznych terenów lub stosunków miejscowych nie miałaby uniemożliwiać kontynuowania dotychczasowej działalności rolniczej. Oba projekty zostały złożone w Sejmie na początku 2025 roku i są przedmiotem prac sejmowych.
– Tego typu problemy są typowe dla każdej większej inwestycji, niezależnie od tego, czy dotyczy to farmy wiatrowej, farmy fotowoltaicznej, biogazowni, czy spalarni śmieci. Czasem dotyczy to również modernizacji infrastruktury, na przykład rozbudowy lotniska lub linii kolejowej. Budzi to powszechny sprzeciw społeczny, zwłaszcza w najbliższym sąsiedztwie. Rolą rządu i władz jest znalezienie balansu między interesem społeczności, interesem strategicznym państwa a prawem właścicieli do spokojnego korzystania z ich nieruchomości – tłumaczy Wojciech Rynkowski.
Wieś przyciąga tysiące nowych mieszkańców. I zaczynają się konflikty
Od kilkunastu lat w wyniku migracji wewnętrznych tereny wiejskie zyskują nowych mieszkańców. Z danych GUS wynika, że w 2025 roku dodatnie saldo migracji dla terenów wiejskich wyniosło 36,1 tys. osób. Rok wcześniej było to 42,4 tys., podczas gdy w 2000 roku – 4,2 tys.
– Wieś jest nie tylko miejscem, do którego chętnie się wyprowadzamy w poszukiwaniu spokoju, lecz także miejscem pracy rolników, którzy prowadzą tutaj gospodarstwa i produkują żywność dla nas wszystkich – przypominał swego czasu minister Stefan Krajewski.
Unia Producentów i Pracodawców Przemysłu Mięsnego w „Raporcie o wyzwaniach prawnych i społecznych na współczesnej wsi” podaje, powołując się na dane CBOS, że 78 proc. badanych kojarzy tereny wiejskie przede wszystkim z przyrodą i nieskażonym środowiskiem. Połowa wskazuje wieś jako miejsce odpoczynku, relaksu i spokoju. Wieś kojarzy się Polakom również ze świeżym powietrzem i pięknem natury (41 proc.) oraz ciszą i brakiem hałasu (23 proc.). Jedynie 6 proc. ankietowanych kojarzy ją z ciężką pracą.
Działki przy gospodarstwach mogą stracić na wartości
– Nowe regulacje niewątpliwie będą miały dość istotny wpływ na rynek nieruchomości. Na wartości stracą te działki, które są położone bezpośrednio w sąsiedztwie gospodarstw rolnych, zwłaszcza tych, gdzie jest prowadzona intensywna produkcja rolna, natomiast pozostałe tereny zyskają. Deweloperzy, którzy do tej pory chętnie budowali swoje inwestycje na takich obszarach, będą musieli zrewidować swoje plany, bo jednak to sąsiedztwo będzie dużo lepiej chronione, nie będzie można podnosić zarzutu, że na przykład po godzinie 22.00 hałasuje kombajn – podkreśla Wojciech Rynkowski.
Opr. A.Kozłowska na podst. konf. prasowa Adama Szłapki, rzecznik rządu, legislacja.gov.pl, newseria
