Fot. Pixabay
StoryEditorWiadomości

Rolnicy tracą plony przez suszę. Czy UE zmieni zasady pomocy dla rolników?

11.08.2026., 15:30h
Agnieszka KozłowskaAgnieszka Kozłowska

Od Francji po Czechy susza pustoszy tegoroczne uprawy, a unijne pieniądze na pomoc rolnikom zaczynają się kończyć. Mechanizmy stworzone z myślą o jednorazowych klęskach coraz gorzej sprawdzają się w sytuacji, gdy ekstremalne zjawiska pogodowe stają się niemal corocznym problemem. Czy Unia Europejska będzie musiała zmienić sposób reagowania na rolnicze kryzysy?

Zmiany klimatu sprawiły, że okresy suszy w Europie stały się tak częste, iż pomoc również stała się rutyną: krajowe pakiety ratunkowe są uzupełniane środkami unijnymi. Niemal całość funduszy kryzysowych pokrywa już poniesione przez rolników straty, a zaledwie niewielka część jest przeznaczana na przetrwanie kolejnego kryzysu. Powstaje pytanie, czy to słuszny kierunek.

Paradoksalnie, jak zauważa Politico, mimo ogromnych środków, jakie UE przeznacza na rolnictwo, rolnicy nie mają gwarancji otrzymania wsparcia w przypadku suszy. Każda akcja ratunkowa ma charakter doraźny i jest przedmiotem indywidualnych decyzji. Komisja Europejska twierdzi zaś, że nie stać jej na utworzenie stałego funduszu, chyba że stolice państw członkowskich zwiększą swoje wpłaty – na co jednak żadna z nich nie wyraziła dotąd gotowości.

Susza wraca co roku. Unijny system pomocy za nią nie nadąża

W Czechach w marcu i kwietniu spadły zaledwie 32 milimetry deszczu – była to najbardziej sucha wiosna od ponad 60 lat. Następujące po tym upały sprawiły, że temperatura na polach przekroczyła 50 stopni Celsjusza. „W niektórych przypadkach uprawy kukurydzy nie dają plonów, które mogłyby posłużyć jako pasza dla zwierząt” – cytuje Jana Doležala z czeskiej Izby Rolniczej Politico. Wyraził on nadzieję, że jesienią UE wypłaci odszkodowania za poniesione straty.

Tymczasem kwestia tego, jak reagować na ten cykl – najpierw szkody, potem odszkodowania, a w kolejnym sezonie powtórka – stanowi jeden z punktów spornych w negocjacjach dotyczących kolejnego unijnego budżetu rolnego.

Jedną z kwestii spornych jest – relatywnie – niewielki poziom funduszu kryzysowego zaplanowanego w ramach budżetu na okres po 2028 roku, przeznaczony na sytuacje kryzysowe na rynkach – takie jak gwałtowne spadki cen, zalew taniego importu czy epidemie chorób. Środki te mogą pokryć koszty szkód spowodowanych warunkami pogodowymi, ale tylko za zgodą Komisji, wydawaną indywidualnie dla każdego przypadku. Większość rządów państw położonych w tzw. pasie suszy domaga się, aby zniszczenia upraw zostały uznane za standardową przesłankę uruchomienia tego funduszu. Jednak stanowisko Komisji jest następujące: żadna realistyczna kwota w euro nie wystarczyłaby na pokrycie takich strat.

- Nawet 900 milionów to „drobne” – powiedział w lipcu dziennikarzom komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen. Choć kwota ta odzwierciedla propozycję Komisji, by podwoić obecne środki na sytuacje kryzysowe, komisarz zauważył: „jeśli mielibyśmy uwzględnić wszystkie postulaty [państw], suma ta byłaby śmiesznie niska”.

Rolnicy chcą pomocy już po utracie 20 proc. plonów

Jak informuje Politico, opracowane przez UE mapy suszy wskazują, że jej najbardziej dotkliwe skutki obejmują pas przecinający środek kontynentu.

Na Węgrzech, gdzie tegoroczne zbiory są o 10–20 procent niższe od średniej z ostatnich pięciu lat, ministerstwo rolnictwa stwierdziło, że stosowane dotychczas rozwiązania po prostu nie nadążają za zmianami klimatu. W wydanym oświadczeniu resort podkreślił konieczność przebudowy systemów pomocy doraźnej i ubezpieczeń tak, aby odpowiadały one realiom ocieplającej się Europy i były wspierane większymi środkami unijnymi, co pozwoliłoby rolnikom uzyskiwać pomoc „szybciej i w bardziej przewidywalny sposób”.

W czerwcu Węgry wraz z sześcioma innymi krajami położonymi w tzw. suchym pasie poparły deklarację domagającą się wprowadzenia szeregu zmian w mechanizmie mającym zastąpić obecny fundusz kryzysowy.

Państwa te – Polska, Czechy, Słowacja, Bułgaria, Chorwacja i Rumunia – postulują, aby fundusz obejmował szkody spowodowane warunkami pogodowymi, uruchamiał wypłaty już w przypadku utraty jednej piątej (a nie jednej trzeciej) plonów oraz zapewniał środki finansowe jeszcze przed sfinalizowaniem formalności. Jak wskazano w dokumencie, w obecnym stanie rzeczy „pomoc nadchodzi zbyt późno”.

Nie tylko odszkodowania. UE chce inwestować w odporność rolnictwa

Komisarz Hansen chce, aby środki te przeznaczono na rozwiązania długoterminowe, a nie jedynie na rekompensowanie strat rolników. Wśród rozważanych pomysłów – była o tym mowa m.in. podczas czerwcowej wizyty komisarza w Polsce - znajdują się inwestycje w systemy nawadniania i infrastrukturę wodną, które pozwoliłyby ograniczyć skutki niekorzystnych zjawisk, oraz współpraca z Europejskim Bankiem Inwestycyjnym na rzecz rozwoju ubezpieczeń – tak, aby skutki lat nieurodzaju były pokrywane ze składek ubezpieczeniowych, a nie z funduszy nadzwyczajnych.

Zauważył przy tym, że „nigdy nie znajdziemy wystarczających środków”, dopóki bogatsze państwa UE nie zwiększą swoich wpłat do wspólnego budżetu wspólnoty. Tymczasem kraje te dążą raczej do jego ograniczenia.

Państwa UE spierają się, jak pomagać rolnikom w czasie suszy

Okazuje się, że nie wszystkie kraje unijne borykające się z problemem suszy opowiadają się za łatwiejszym dostępem do środków finansowych uruchamianych w sytuacjach kryzysowych, zauważa Politico.

We Francji fala upałów nadeszła w momencie kwitnienia kukurydzy, przez co ziarno nie zawiązało się. Już w połowie lipca plantatorzy kosili uprawy z przeznaczeniem na paszę dla zwierząt. Branża spodziewa się najniższych od co najmniej ćwierćwiecza zbiorów kukurydzy – niższych o 30 procent w skali roku. Jednak tamtejsze ministerstwo rolnictwa stwierdziło, że unijne środki kryzysowe powinny nadal służyć swojemu pierwotnemu celowi: reagowaniu na wstrząsy rynkowe. Kwestie związane z ryzykiem klimatycznym – jak zaznaczono w komunikacie resortu – powinny być rozwiązywane za pomocą dedykowanych instrumentów, takich jak dotowane ubezpieczenia upraw.

Zdaniem wiceministra rolnictwa Stefana Krajewskiego doraźne wsparcie finansowe oraz narzędzia służące zarządzaniu ryzykiem w dłuższej perspektywie wzajemnie się uzupełniają. – Jedno nie powinno całkowicie zastępować drugiego – cytuje wypowiedź ministra Krajewskiego Politico.

Rolnicy mówią „tak” inwestycjom, ale „nie” nowym obowiązkom

Okazuje się też, że w środowiskach rolniczych sprzeciw budzi nie tyle sama idea działań zapobiegawczych, co sposób ich wdrażania: narzucanie rolnikom nowych praktyk kontra płacenie im za ich stosowanie.

W Niemczech poziom wód w Renie spadł tak nisko, że statki towarowe pływają jedynie częściowo załadowane, co podnosi koszty transportu zboża i pasz. Niemiecki Związek Rolników popiera przejście w stronę działań zapobiegawczych i adaptacyjnych – pod warunkiem, że wiązać się to będzie z „inwestycjami”, a nie „obowiązkami” – stwierdziła szefowa organizacji, Stefanie Sabet.

Jak inne kraje pomagają rolnikom dotkniętym suszą?

Jak czytamy na topagar.com, rząd Szwajcarii dąży w obecnej sytuacji związanej z kryzysem suszy do zapewnienia ulgi finansowej przedsiębiorstwom rolnym. Otrzymają one pełne płatności bezpośrednie, nawet jeśli nie będą w stanie w pełni sprostać indywidualnym zobowiązaniom. Ponadto gospodarstwa borykające się z problemami z płynnością finansową z powodu suszy mogą ubiegać się o nieoprocentowane pożyczki.

Zwierzęta na pastwiskach letnich i w gospodarstwach alpejskich mogą wrócić do swoich gospodarstw wcześniej z powodu niedoborów paszy. Aby zapewnić dostawy paszy, Federalny Urząd Rolnictwa zniósł już cła na import siana od 1 sierpnia. Ponadto, od 15 sierpnia zostanie obniżone cło importowe na kukurydzę paszową. Jednocześnie Szwajcaria kontynuuje promowanie projektów nawadniania i zaopatrzenia w wodę, a także usprawnienia gospodarki wodnej i uprawy gleby dostosowanej do zmian klimatu, w ramach swojej „Strategii klimatycznej dla rolnictwa i żywności 2050”.

Francja uruchamia pomoc i ogranicza zużycie wody

Francja również pracuje nad programem pomocowym dla rolników. Minister rolnictwa Annie Genevard zapowiedziała m.in. wsparcie w zakresie utrzymania płynności finansowej i zwolnienia ze składek na ubezpieczenia społeczne. Lobbuje również Komisję Europejską za tymczasowym złagodzeniem niektórych przepisów Wspólnej Polityki Rolnej – takich jak te dotyczące pokrywy glebowej i płodozmianu.

Susza w Polsce. Na jaką pomoc mogą liczyć rolnicy?

W Polsce susza również w tym roku spustoszyła pola. Ok – można się było ubezpieczyć od ryzyka suszy korzystając z dopłaty państwa. Z ubezpieczeń upraw z dopłatą państwa (w tym od ryzyka suszy) korzysta ogółem około 16–20% rolników w Polsce, co daje ponad 200 tysięcy zawieranych umów rocznie, jednak dokładna liczba samych polis obejmujących rynkowo trudne i drogie ryzyko suszy jest jednak znacznie mniejsza niż w przypadku gradu czy przymrozków.

Do 15 października można zgłaszać szkody w tzw. aplikacji suszowej. Czy w tym roku będzie uruchomiona pomoc suszowa – póki co nie padły żadne takie deklaracje. Ostatni program pomocy suszowej został uruchomiony za straty poniesione w 2024 roku. Równolegle funkcjonował program pomocy dla rodzin rolniczych dotkniętych suszą. Można było również ubiegać się o zwrot równowartości trzeciej i czwartej raty podatku rolnego. Za 2025 rok pomocy suszowej nie uruchomiono, choć problemy z niedoborem wody powtórzyły się…

Nic nie słychać też, by Polska wystąpiła o wsparcie z unijnej rezerwy kryzysowej z tytułu zniszczonych przez suszę upraw. Minister Krajewski zapowiedział, że od 10 września ruszy wypłata zaliczek na dopłaty bezpośrednie. Obecnie trwa proces przeglądu i aktualizacji dokumentu o nazwie Plan Przeciwdziałania Skutkom Suszy – aPPSS (to główny dokument planistyczny w zakresie zapobiegania suszy, który przyjęty został przez Ministra Infrastruktury w 2021 r.).

I to by było zdaje się na razie tyle.

Opr. A.Kozłowska na podstawie Politico, topagrar.com,

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
11. sierpień 2026 15:32