Karny OgórasWroński, Canva
StoryEditorProtest rolników

Rolnicy weszli do marketu i przykleili „Karnego Ogórasa”. Poszło o marchew

19.06.2026., 10:30h

Rolnicy rozpoczęli akcję „Karny Ogóras”, która ma wyłapywać błędnie oznaczone warzywa i owoce. Pierwsza naklejka pojawiła się na skrzynce z marchwią. – Marchew jest oznaczona jako polska, ale wcale nie jest polska – twierdzi Marcin Wroński, pomysłodawca akcji. Rolnicy zapowiadają kolejne kontrole marketów w całej Polsce.

„Karny Ogóras” trafił do marketów. Rolnicy ruszyli z nową akcją

Na drzwiach sklepów i skrzynkach z warzywami zaczęły pojawiać się naklejki z napisem „Karny Ogóras”. To nowa akcja zainicjowana przez rolników, którzy chcą zwrócić uwagę na przypadki budzące wątpliwości dotyczące oznaczania kraju pochodzenia owoców i warzyw.

Pomysłodawcą akcji jest Marcin Wroński ze Związku Zawodowego Rolnictwa Samoobrona. Jak tłumaczy, celem kampanii jest nagłaśnianie sytuacji, w których konsumenci mogą mieć problem z ustaleniem rzeczywistego pochodzenia produktu.

Marchew miała być polska, a okazała się grecka

Na nagraniu przesłanym do naszej redakcji działacze pokazują stoisko z marchwią oznaczoną jako produkt polski. Po odsunięciu kartonów widoczna jest jednak informacja wskazująca na pochodzenie warzywa z Grecji.

– Marchew jest oznaczona jako polska, ale wcale nie jest polska. Klient nie widzi, skąd jest ten produkt, bo kartony są ustawione bardzo ciasno. Dopiero po ich odsunięciu można zobaczyć oznaczenie wskazujące na Grecję – mówi Marcin Wroński.

image
Karny Ogóras
FOTO: Wroński

Dlatego na kartonie pojawiła się naklejka „Karny Ogóras”. Oklejone zostały także drzwi sklepu.

– Za takie zachowanie sieci handlowych należy się Karny Ogóras. Dlatego w całej Polsce będziemy oznaczać podobne przypadki – zapowiada działacz.

Rolnicy: problem trwa od lat

Zdaniem organizatorów akcji problem nie dotyczy pojedynczych sytuacji. Jak podkreślają, od wielu lat zwracają uwagę na nieprawidłowości związane z oznaczaniem kraju pochodzenia owoców, warzyw i innych produktów spożywczych.

– W ostatnich dwóch latach sytuacja pogorszyła się na tyle, że rolnicy zostają z warzywami na polu, bo handel nie chce kupić polskich produktów albo oferuje ceny niższe niż koszt samego zbioru. Jednocześnie mamy do czynienia z dużym napływem warzyw z importu – mówi Wroński.

Jego zdaniem konsumenci nie zawsze mają możliwość łatwego zweryfikowania pochodzenia towaru, a problem może pojawiać się na różnych etapach obrotu.

– Od wielu lat zwracamy uwagę na przypadki wprowadzania klientów w błąd co do kraju pochodzenia owoców i warzyw. Naszym zdaniem problem występuje na różnych etapach obrotu towarem i nikt nie zrobił z tym porządku – twierdzi.

Wroński krytycznie ocenia również skuteczność państwowych instytucji odpowiedzialnych za nadzór nad rynkiem żywności.

– Ministerstwo Rolnictwa ma do dyspozycji odpowiednie służby i inspekcje, ale rolnicy od lat nie widzą skutecznego rozwiązania tego problemu – mówi.

Akcja ma objąć całą Polskę

Jak zapowiadają organizatorzy, „Karny Ogóras” nie zakończy się na jednym sklepie. W najbliższych tygodniach podobne oznaczenia mają pojawiać się również w innych marketach.

– Będziemy oznaczać przypadki, które naszym zdaniem wprowadzają klientów w błąd. Chcemy, żeby akcja była prowadzona w całej Polsce. Powstaną także profile w mediach społecznościowych, gdzie będziemy publikować kolejne zgłoszenia i materiały – zapowiada Wroński.

image
Karny Ogóras
FOTO: Wroński

Organizatorzy podkreślają, że celem kampanii jest nie tylko zwrócenie uwagi na sytuację producentów rolnych, ale również obrona prawa konsumentów do rzetelnej informacji o pochodzeniu kupowanych produktów.

Będą kolejne „Karne Ogórasy”

Rolnicy nie ukrywają, że nazwa akcji nawiązuje do znanej internetowej inicjatywy polegającej na oznaczaniu źle zaparkowanych samochodów. Tym razem celem mają być przypadki, które – zdaniem organizatorów – mogą wprowadzać klientów w błąd co do pochodzenia sprzedawanych produktów.

Jak zapowiadają, pierwsze „Karne Ogórasy” już się pojawiły, a kolejne mają trafiać do marketów w różnych częściach kraju.

Jak powinny być oznaczone owoce i warzywa?

Zgodnie z obowiązującymi przepisami, przy sprzedaży detalicznej świeżych owoców i warzyw konsument powinien mieć możliwość łatwego ustalenia kraju pochodzenia produktu.

W przypadku produktów sprzedawanych luzem przy towarze powinny znajdować się w widocznym miejscu informacje o kraju pochodzenia oraz flaga państwa pochodzenia lub oznaczenie „Produkt polski”. Dla części gatunków wymagane jest również podanie klasy jakości, odmiany lub typu handlowego.

Przepisy wskazują także, że oznaczenia nie mogą wprowadzać konsumentów w błąd, a informacje dotyczące pochodzenia powinny być czytelne i dobrze widoczne dla kupujących.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. czerwiec 2026 11:06