Rolnik z Zachodniopomorskiego apeluje do resortu rolnictwa: ”Wypas jest praktycznie niemożliwy”A Sawicka/canva
StoryEditorinterwencja

Rolnik nagrał film do ministra. „Tak się nie da hodować bydła”

05.02.2026., 14:30h

Rolnik z woj. zachodniopomorskiego opublikował w mediach społecznościowych nagranie skierowane do ministra rolnictwa Stefana Krajewskiego. Apeluje w nim o pomoc, ponieważ od miesięcy zmaga się z problemem strzelnicy położonej obok jego pastwisk, która – jak twierdzi – uniemożliwia normalną hodowlę bydła.

Rolnik z Zachodniopomorskiego od miesięcy bezskutecznie próbuje zainteresować swoją sprawą Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Problemem jest strzelnica wybudowana zaledwie 100 metrów od jego pastwiska, która – jak mówi – płoszy zwierzęta, uniemożliwia wypas i powoduje realne straty w gospodarstwie. Pomimo licznych prób kontaktu z resortem rolnik nadal nie doczekał się rozwiązania sytuacji, więc kolejny raz apeluje o interwencję i systemowe wsparcie.

Rolnik prosi o spotkanie z resortem: „Bardzo wiele próśb wystosowałem”

– Dzień dobry, witam serdecznie. Moje nazwisko Jacek Buszta, jestem z Zachodniopomorskiego. Zwracam się z takim apelem i prośbą – mówi rolnik w nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.

Jak podkreśla, od dłuższego czasu bezskutecznie próbuje doprosić się rozmowy z przedstawicielami Ministerstwa Rolnictwa i Rozwoju Wsi.

Bardzo wiele próśb wystosowałem i zabiegam o spotkanie jakiekolwiek z ministerstwem. Proszę o kontakt telefoniczny zarówno panią Małgorzatę Gromadzką, jak i z panem ministrem Stefanem Krajewskim. Wiem, że znają mój problem – mówi.

„Dostałem link do kancelarii. Ale to nie wystarczy”

Rolnik relacjonuje, że zamiast realnej pomocy otrzymał jedynie odesłanie do porad prawnych.

– Owszem, dostałem link, który mówił, że mam zasięgnąć porady prawnej (ogólnopolska kancelaria). Ale no niestety to nie wystarczy – podkreśla.

Według Jacka Buszty jego sytuacja wymaga interwencji na poziomie systemowym, a nie jedynie indywidualnej porady prawnej.

Tutaj jest potrzebne rozwiązanie systemowe w mojej sytuacji – dodaje.

Przykład spod Łomży: „Tam minister zrobił bardzo dużo”

Rolnik wskazuje na inną sprawę, w której – jak twierdzi – resort rolnictwa skutecznie pomógł rolnikowi w konflikcie z inwestorem.

– Bo sytuacja jest analogiczna do sytuacji w miejscowości bodajże koło Łomży, gdzie koło gospodarstwa miał powstać blok wybudowany przez dewelopera. I tam minister Stefan Krajewski zrobił bardzo dużo – mówi.

Jak dodaje, tamten rolnik może dziś normalnie prowadzić gospodarstwo.

– W tej chwili rolnik jest zadowolony i może spokojnie gospodarzyć. Więc co ja potrzebuję zrobić, żeby być potraktowanym podobnie? – pyta Buszta.

„Zwierzęta są płoszone, uciekają”

Sednem problemu jest strzelnica, która powstała bardzo blisko gruntów rolnika.

– Bo mój problem jest bardzo związany ze strzelnicą. 100 metrów od mojego pastwiska powstała strzelnica. Zwierzęta są płoszone, uciekają – relacjonuje.

Jak podkreśla, konsekwencje dla gospodarstwa są poważne:

Wypas jest praktycznie niemożliwy – mówi wprost.

W swoim apelu rolnik zwraca uwagę na to, że – jak twierdzi – słyszał już argument, iż resort rolnictwa „nie zajmuje się strzelnicami”. Jego zdaniem to zbyt daleko idące uproszczenie, bo problem jest bardzo związany ze strzelnicą, ale dotyczy realnie możliwości prowadzenia gospodarstwa. A to już sprawa rolnictwa.

Rolnik domaga się nie tylko odpowiedzi, ale realnego zainteresowania problemem i popchnięcia sprawy do przodu przez instytucje, które mają wpływ na kształt przepisów i interpretację prawa.

– Więc co ja potrzebuję zrobić, żeby być potraktowanym podobnie. Żeby ktoś tą sprawą się zainteresował, żeby ktoś tę sprawę pchnął i nie tłumaczył się głupio, że my się nie zajmujemy strzelnicami - zaznacza Buszta.

Apel do ministerstwa: „Bardzo proszę o odpowiedź”

Na koniec nagrania rolnik ponawia swój apel do resortu rolnictwa.

– Co potrzebuję jeszcze zrobić? Bardzo proszę o odpowiedź ministerstwa. Postaram się to zrobić. Serdecznie dziękuję i mam nadzieję, że do zobaczenia, do usłyszenia” – mówi.

Sprawa z Zachodniopomorskiego pokazuje, że konflikty na styku nowych inwestycji i działalności rolniczej nie są incydentalne. Coraz częściej rolnicy sygnalizują, że bez wsparcia instytucji publicznych pozostają sami wobec problemów, które zagrażają funkcjonowaniu ich gospodarstw. 

Strzelnica przy pastwiskach w Mielenku Gryfińskim.

O sprawie hodowcy informowaliśmy wielokrotnie. W Mielenku Gryfińskim (Zachodniopomorskie) od ponad roku trwa konflikt między rolnikiem hodującym bydło a działającą tuż obok strzelnicą sportową Bractwa Kurkowego z Gryfina. Strzały dochodzące ze strzelnicy położonej około 100 metrów od pastwisk powodują u zwierząt silny stres, panikę, ucieczki i realne straty (m.in. poronienia i uszkodzenia ciała). Mimo protestów rolnika oraz prób rozmów z zarządcami obiektu oraz władzami lokalnymi sytuacja nadal nie została rozwiązana, częściowo z powodu braku jednoznacznych przepisów chroniących produkcyjną funkcję gospodarstw rolnych w takich warunkach.

Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
05. luty 2026 14:55