Rolnik z Łomży obronił gospodarstwo. Minister: nie może płacić za czyjeś błędyS. Krajewski/fb
StoryEditorrolnik z Łomży

Rolnik z Łomży obronił gospodarstwo. Minister: nie może płacić za czyjeś błędy

26.01.2026., 17:05h

Rolnik z Łomży wygrał spór z urzędem miasta, który zgodził się na budowę bloku mieszkalnego tuż obok jego gospodarstwa. Po decyzji Samorządowego Kolegium Odwoławczego inwestycja została wstrzymana. Rolnika odwiedził wczoraj minister rolnictwa Stefan Krajewski.

Blok tuż przy oborze. Rolnik mówi „nie”

Rolnik z Łomży, Paweł Weber, stanął w obliczu planowanej inwestycji polegającej na budowie bloku mieszkalnego, który miał powstać w bezpośrednim sąsiedztwie jego gospodarstwa, co budziło jego obawy o dalsze funkcjonowanie gospodarstwa i warunki prowadzenia produkcji.

Sprawą zajęła się m. in. Podlaska Izba Rolnicza, wskazując na możliwe naruszenie zasad dobrego sąsiedztwa oraz przepisów dotyczących planowania przestrzennego.

SKO staje po stronie rolnika

Po miesiącach batalii nastąpił przełom. Samorządowe Kolegium Odwoławcze w Łomży, decyzją ze stycznia 2026 roku, uchyliło decyzję Prezydenta Miasta Łomża z listopada 2025 roku i odmówiło ustalenia warunków zabudowy dla inwestycji - budowy budynku mieszkalnego wielorodzinnego z usługami, garażem podziemnym i parkingiem wraz z infrastrukturą.

SKO wskazało, że:

  • nie przeprowadzono rzetelnej analizy wpływu inwestycji na funkcjonujące gospodarstwo,
  • zignorowano uciążliwości zapachowe i hałasowe,
  • pominięto fakt, że działalność rolnicza istniała tam długo przed planowaną zabudową,
  • naruszono zasady prawidłowego ustalania warunków zabudowy, w tym zasadę tzw. dobrego sąsiedztwa.

W efekcie deweloper nie może zrealizować inwestycji.

Minister: rolnik nie może płacić za błędy planistyczne

25 stycznia br. gospodarstwo w Łomży odwiedził minister rolnictwa Stefan Krajewski.

- Od początku było dla mnie jasne, że rolnik prowadzący legalną działalność od lat nie może ponosić konsekwencji błędnych decyzji planistycznych i presji dużych inwestorów – podkreślił.

Przypomina również, że sprawa rolnika trafiła do biura ministra w grudniu 2025 roku i od razu została potraktowana jako pilna.

- To ważny sygnał dla wszystkich rolników w Polsce, że nie są sami w starciu z presją deweloperską i nieprawidłowościami administracyjnymi – dodał Krajewski.

Krajewski: to miasto przyszło do gospodarstwa

Podczas wczorajszej wizyty w gospodarstwie Webera, minister Krajewski podkreślił, jak ważna jest ochrona tradycyjnych gospodarstw przed ingerencją z zewnątrz. Zaznaczył również, że państwo stoi po stronie rolników i nie pozwoli, aby decyzje administracyjne zagrażały prowadzeniu ich działalności.

- To gospodarstwo funkcjonuje tutaj od pokoleń. I to miasto przyszło do gospodarstwa. Dzisiaj nie można jedną decyzją wykluczyć tej działalności, zamknąć działalności, a tak mogłoby się to w przyszłości skończyć – mówił Krajewski.

Podziękował też rolnikowi za jego determinację.

- Nie poprzestał tylko na tym, żeby sprzeciwiać się tej decyzji, ale też szukał wsparcia i pomocy ze strony i przedstawicieli władzy, i polityków oraz różnego rodzaju osób zaangażowanych społecznie – zaznaczył.

- I to tak naprawdę on powinien zdecydować, w jakim kierunku to gospodarstwo ma być prowadzone. Jeżeli uzna, że w innym miejscu będzie chciał, to jego jest decyzja, a nie kogoś, kto przychodzi i próbuje go stąd rugować. Na to nie ma naszej zgody – podsumował Krajewski.

Wyrok SKO to sygnał dla innych gospodarstw

Minister ocenił, że wyrok SKO jest sygnałem dla wszystkich rolników w Polsce.

- Ten wyrok to sygnał dla wszystkich rolników w Polsce: warto walczyć, warto nagłaśniać nieprawidłowości, państwo może i powinno działać szybko oraz skutecznie – powiedział Krajewski.

Rolnik z Łomży: to światełko w tunelu

Także Paweł Weber ocenił, że decyzja jest przełomowa i przeciera szlaki dla innych rolników, którzy znajdują się w podobnej sytuacji.

- Ta decyzja jest światełkiem tunelu. Jest to przełom - oznajmił rolnik.

Rolnik zwrócił się również z apelem do instytucji państwowych.

- Proszę o uszanowanie naszej pracy – powiedział.

oprac. Agnieszka Sawicka

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. styczeń 2026 18:35