KOWR wystawił PGR w Wielkopolsce na sprzedażMapy Google + Canva
StoryEditorKOWR

Setki umów dzierżawy ziemi po PGR-ach nieważne? Ministerstwo odpowiada rolnikom

02.11.2026., 14:30h

Umowy dzierżawy państwowej ziemi zawierane w latach 90. mogą być nieważne od samego początku? Taką możliwość wskazał poseł Tadeusz Samborski, ostrzegając przed falą pozwów i roszczeń wobec Skarbu Państwa. Sprawa dotyczy gospodarstw powstałych na gruntach dawnych PGR-ów, które przez kilkadziesiąt lat inwestowały w dzierżawione nieruchomości. Ministerstwo rolnictwa odpowiedziało na interpelację. Czy faktycznie są podstawy, by podważać stare umowy?

Czy umowy dzierżawy ziemi po PGR-ach mogą być nieważne?

Sprawę poruszył poseł Tadeusz Samborski w interpelacji do ministra rolnictwa z 28 września 2026 roku. Zwrócił uwagę na umowy dzierżawy zawierane w latach 90. przez Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa, która przejmowała ziemię i majątek po likwidowanych PGR-ach.

Nie chodziło wyłącznie o grunty rolne. Część umów obejmowała również budynki gospodarcze, infrastrukturę, mieszkania i inne składniki majątku. Zdarzało się też, że dzierżawcy przejmowali pracowników i określone zobowiązania związane z prowadzeniem gospodarstwa.

Zdaniem posła takie umowy mogły w rzeczywistości dotyczyć dzierżawy całego przedsiębiorstwa rolnego, a nie tylko nieruchomości. To ważna różnica, ponieważ dla umowy dzierżawy przedsiębiorstwa Kodeks cywilny przewiduje szczególną formę – pisemną z podpisami notarialnie poświadczonymi. Jeżeli taka forma była wymagana, a jej nie zachowano, mogłoby to prowadzić do nieważności umowy od samego początku.

Samborski wskazał, że problem może dotyczyć setek umów zawartych na podobnych zasadach. Ostrzegł też, że konsekwencją mogą być liczne postępowania sądowe, wnioski o zasiedzenie gruntów i roszczenia odszkodowawcze. Skalę potencjalnych sporów porównał nawet do spraw dotyczących kredytów frankowych.

Ministerstwo: nie ma podstaw, by uznać setki umów za nieważne

Na interpelację odpowiedział 28 października wiceminister rolnictwa Jacek Czerniak. Resort zwrócił się wcześniej o informacje do Krajowego Ośrodka Wsparcia Rolnictwa.

Ministerstwo nie podzieliło obaw posła. W odpowiedzi stwierdziło, że nie ma podstaw, aby mówić o powszechnym problemie nieważności umów dzierżawy zawieranych przez dawną Agencję Własności Rolnej Skarbu Państwa.

Resort wyjaśnił, że nie można automatycznie uznać wszystkich takich umów za dzierżawę przedsiębiorstwa. Każda wymagałaby osobnej analizy, uwzględniającej jej treść, załączniki oraz okoliczności zawarcia i wykonywania. Ministerstwo nie jest też w stanie określić, ile umów mogłoby mieć podobną wadę prawną.

Nie zapowiedziało przy tym ogólnej akcji zawierania nowych umów ani innych działań naprawczych. Zaznaczyło, że jeśli w konkretnych sprawach zapadną prawomocne wyroki, KOWR będzie musiał je uwzględnić.

Nie zgodzili się oddać 30 proc. ziemi. Co z ich dzierżawami?

Spór o ważność starych umów wiąże się również z przepisami z 2011 roku. Wprowadzono wtedy mechanizm wyłączania 30 proc. użytków rolnych z części umów dzierżawy państwowej ziemi. Nie wszyscy dzierżawcy zgodzili się na takie rozwiązanie. Część z nich liczyła, że po zakończeniu wieloletnich umów będzie mogła nadal gospodarować na tych gruntach albo je wykupić.

Poseł Samborski argumentuje, że jeśli pierwotne umowy okażą się nieważne, może to podważyć również skutki zastosowania wobec dzierżawców przepisów z 2011 roku.

Ministerstwo przypomniało jednak, że zgodnie z obowiązującymi regulacjami dzierżawcom, którzy odmówili wyłączenia 30 proc. użytków rolnych, nie można przedłużyć umów objętych tym mechanizmem. Utracili oni również pierwszeństwo w zakupie dzierżawionych gruntów.

Resort powołał się także na postanowienie Sądu Najwyższego z 14 kwietnia 2026 roku. Wynika z niego, że samo złożenie przez dzierżawcę wniosku o dalszą dzierżawę nie daje mu prawa do żądania przedłużenia umowy przez KOWR.

Spółka Sady Dolne walczy o ziemię w sądzie

Przykładem sporu przedstawionego w interpelacji jest sprawa Przedsiębiorstwa Produkcyjno-Rolnego Sady Dolne. Spółka zawarła umowę dzierżawy 25 października 1994 roku. Obecnie przed Sądem Rejonowym w Kamiennej Górze toczy się postępowanie dotyczące zasiedzenia nieruchomości objętych tą umową.

Argumentacja przedstawiona w sprawie opiera się między innymi na twierdzeniu, że umowa była od początku nieważna, ponieważ w rzeczywistości dotyczyła przedsiębiorstwa, a nie tylko gospodarstwa rolnego.

Ministerstwo nie zgadza się z taką oceną. W odpowiedzi wskazało, że umowa dotyczyła gospodarstwa rolnego i mienia państwowego, a nie przejęcia przedsiębiorstwa jako zorganizowanej całości.

Resort zwrócił uwagę, że spółka nie przejęła między innymi nazwy dawnego przedsiębiorstwa, jego ksiąg rachunkowych, środków pieniężnych czy wszystkich praw i zobowiązań. Zdaniem ministerstwa samo wykorzystywanie majątku po zlikwidowanym PGR-ze nie oznacza jeszcze dzierżawy przedsiębiorstwa. Ostateczne rozstrzygnięcie należy jednak do sądu. Postępowanie nadal trwa.

KOWR nie zgadza się na dalsze użytkowanie gruntów

Z odpowiedzi resortu wynika, że umowa dzierżawy Sadów Dolnych wygasła 30 czerwca 2024 roku. Według ustaleń KOWR spółka 14 kwietnia 2026 roku ponownie objęła w posiadanie całość nieruchomości objętych wygasłą umową. Ośrodek uznaje, że obecnie korzysta z nich bez tytułu prawnego. Spółka wystąpiła również o zabezpieczenie na czas postępowania sądowego, ale sąd oddalił ten wniosek.

Poseł zapytał ministerstwo, czy do czasu zakończenia sprawy można zastosować wobec Sadów Dolnych rozwiązania pozwalające wydłużyć termin zwrotu gruntów.

KOWR nie widzi jednak do tego podstaw. Jak wyjaśnił resort, samo złożenie wniosku o zasiedzenie nie daje automatycznie prawa do dalszego użytkowania nieruchomości ani do skorzystania ze szczególnych zasad wydłużania terminu ich wydania.

Ministerstwo argumentuje też, że przyznawanie takich uprawnień wyłącznie z powodu wszczęcia sprawy sądowej mogłoby zachęcać innych użytkowników do rozpoczynania postępowań tylko po to, aby dłużej korzystać z państwowej ziemi.

Czy rolnicy mogą podważać stare umowy dzierżawy?

Odpowiedź ministerstwa nie kończy sprawy. Rolnicy nadal mogą walczyć o swoje prawa w sądzie. Nie oznacza to jednak, że wszystkie stare umowy dzierżawy są nieważne. Każdą trzeba rozpatrzyć osobno. Wiele zależy teraz od wyroków sądów, w tym od rozstrzygnięcia sprawy Sadów Dolnych.

Kamila Szałaj

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
02. listopad 2026 14:32