KRIR chce więcej stacji meteorologicznych
Jednym z tematów poruszonych przez KRIR jest sieć stacji wykorzystywanych do monitorowania suszy rolniczej. Warmińsko-Mazurska Izba Rolnicza wskazuje, że obecna liczba stacji jest niewystarczająca zarówno w regionie, jak i w skali całego kraju. Zdaniem izby rozmieszczenie stacji nie zawsze pozwala odpowiednio odzwierciedlić rzeczywistą ilość opadów w poszczególnych gminach. Problemem ma być także duży obszar przypadający na pojedynczą stację oraz lokalny charakter opadów. KRIR zwraca się więc o dalsze zagęszczanie sieci pomiarowej.
KRIR wskazuje też radar w Użrankach
W piśmie KRIR z dnia 17 września br., skierowanym do Ministra Rolnictwa i Rozwoju Wsi, pojawia się również kwestia działania radarów meteorologicznych. KRIR, powołując się na informacje pojawiające się w mediach, wskazuje jako przykład radar w Użrankach, który – według tych informacji – ma obecnie działać w trybie serwisowym.
Samorząd rolniczy zwraca uwagę, że ograniczenia w działaniu tego rodzaju urządzeń mogą mieć znaczenie dla oceny sytuacji pogodowej i monitorowania suszy.
Satelity mają uzupełniać pomiary naziemne
KRIR odnosi się także do planowanego wykorzystania danych satelitarnych w monitorowaniu suszy rolniczej. W ocenie samorządu rolniczego dane satelitarne powinny uzupełniać, a nie zastępować pomiary prowadzone przez naziemne stacje meteorologiczne. Pomiary rzeczywistego poziomu opadów powinny nadal stanowić podstawę oceny warunków pogodowych.
Jednocześnie wykorzystanie zdjęć satelitarnych i teledetekcji może – zdaniem KRIR – pomóc w dokładniejszym określaniu przestrzennego zasięgu skutków suszy.
KRIR postuluje o zmianę monitoringu suszy
Kolejny postulat dotyczy samego sposobu wyznaczania obszarów dotkniętych suszą. KRIR wskazuje, że obecna metodologia, stosowane wskaźniki i modele przestrzenne nie zawsze odpowiadają sytuacji obserwowanej bezpośrednio na polach. Jak wynika z pisma, rolnicy zgłaszają przypadki, w których wyniki monitoringu nie pokazują suszy, mimo że w gospodarstwach występuje wyraźny deficyt wody i straty w uprawach.
Zdaniem KRIR takie rozbieżności mogą mieć znaczenie przy ubieganiu się o określone formy pomocy finansowej.
Samorząd rolniczy postuluje więc weryfikację obecnej metodologii oraz uwzględnienie w większym stopniu lokalnych warunków pogodowych, właściwości gleb i rzeczywistego stanu upraw.
Jak liczyć straty, gdy gospodarstwo ma też produkcję zwierzęcą?
Najbardziej bezpośrednio z pomocą dla gospodarstw wiąże się trzecia kwestia poruszona w piśmie. KRIR chce wyjaśnienia zasad szacowania strat powstałych w wyniku niekorzystnego przezimowania oraz wiosennych przymrozków w gospodarstwach prowadzących produkcję zwierzęcą.
Chodzi o odpowiedź na pytanie, czy przy ustalaniu wysokości strat uwzględnia się wyłącznie wartość produkcji roślinnej, czy również wartość produkcji zwierzęcej.
To ważne dla gospodarstw, w których prowadzona jest jednocześnie produkcja roślinna i zwierzęca. Jak wskazuje KRIR, rolnicy zwracają uwagę, że uwzględnianie wartości produkcji zwierzęcej przy wyliczaniu strat w produkcji roślinnej może znacząco obniżać procentowy poziom tych strat.
W konsekwencji – jak wskazuje samorząd rolniczy – może to wpływać na możliwość uzyskania odpowiedniego wsparcia.
KRIR apeluje o jasne zasady w całym kraju
Krajowa Rada Izb Rolniczych zwróciła się do ministra rolnictwa o jednoznaczne wyjaśnienie tej kwestii i wskazanie zasad, które mogłyby być stosowane w całym kraju.
Pismo KRIR z 17 września 2026 r. obejmuje więc trzy główne obszary: zwiększenie liczby stacji meteorologicznych, zmianę i urealnienie monitoringu suszy oraz wyjaśnienie sposobu szacowania strat w gospodarstwach prowadzących również produkcję zwierzęcą.
Oprac. Agnieszka Sawicka na podst. pisma Krajowej Rady Izb Rolniczych z 17 września 2026 r.
