Ceny nawozów. Państwa UE naciskają na szybkie działania
Rosną ceny nawozów i wraca temat wsparcia dla rolników oraz podatku CBAM. Podczas ostatniego posiedzenia Rady ds. Rolnictwa i Rybołówstwa AGRIFISH kilka krajów wyraźnie naciskało na szybkie działania Komisji Europejskiej, wskazując na rosnące koszty i obawy o dostępność nawozów.
Coraz więcej państw UE idzie o krok dalej i otwarcie domaga się zawieszenia mechanizmu CBAM, licząc na szybkie obniżenie cen. Na czele tej grupy stoi Francja, a jej stanowisko poparło kilkanaście krajów. Przeciwna jest m.in. Polska, która wskazuje na ryzyko uderzenia w unijny przemysł nawozowy i uzależnienia od importu. Komisja Europejska nie chce jednak na razie zawieszać CBAM i szuka innego rozwiązania.
KE przyznaje: ceny nawozów budzą obawy
Christophe Hansen, komisarz ds. rolnictwa KE podkreślił, że sytuacja z cenami nawozów jest poważna.
– Sektor nawozów staje przed ogromnymi wyzwaniami ze względu na wzrost cen. To jest rzeczywiście coś, co budzi nasze obawy – mówił podczas obrad.
Jak dodał, ostatnie wydarzenia geopolityczne jeszcze bardziej zwiększają presję na rynek.
– Ostatni rozwój wydarzeń na Bliskim Wschodzie pokazuje, jak ważne jest zwiększenie odporności Unii Europejskiej – podkreślił.
Komisja zapowiedziała przygotowanie planu działań dla sektora nawozowego.
– Pracujemy usilnie nad rozwiązaniem problemów dnia dzisiejszego w ramach planu działań dotyczącego nawozów, który ma być wdrożony jak najszybciej – poinformował przedstawiciel KE.
Francja: potrzebny plan naprawczy dla rynku nawozów
Mocny głos w sprawie nawozów zabrała Francja. Naciskała na zawieszenie podatku CBAM dla nawozów, przekonując, że obecne regulacje tylko pogłębiają kryzys kosztowy w rolnictwie. Jej przedstawicielka podkreślała, że sytuacja w branży pogarsza się od miesięcy, a gospodarstwa od dawna odczuwają skutki rosnących kosztów produkcji.
– Sytuacja gospodarcza tej branży jest bardzo trudna, o czym mowa jest już od kilku miesięcy. Co więcej, sytuacja ta się cały czas pogarsza – powiedziała.
Jak zaznaczyła, jednym z problemów jest rosnąca cena kluczowych surowców.
– Cena takich składników jak na przykład mocznik bardzo poważnie wpływa na wzrost kosztów nawozów, a to stawia pod znakiem zapytania przyszłą rentowność podmiotów gospodarczych, które tych nawozów potrzebują – mówiła.
Francja zaapelowała o szybkie uruchomienie działań osłonowych.
– Chcielibyśmy, jeżeli chodzi o nawozy, wprowadzić jak najszybciej pomoc dla rolników i jakiś plan naprawczy – podkreśliła.
Kolejne kraje: problem nawozów dotyczy całej Unii
W podobnym tonie wypowiadały się inne delegacje. Przedstawiciel Grecji zwracał uwagę, że dziś nawozy są jednym z elementów, które najmocniej uderzają w opłacalność produkcji.
– Rosną koszty produkcji, mamy bardzo duże obciążenia jeżeli chodzi o energię – mówił, wskazując jednocześnie, że bezpieczeństwo żywności staje się jeszcze ważniejsze niż wcześniej.
Z kolei przedstawiciel Finlandii zaznaczył, że problemem przestaje być wyłącznie cena.
– Jeśli chodzi o same nawozy, to zresztą nie chodzi wyłącznie o cenę, ale również o ich dostępność – powiedział.
Podobnie brzmiał głos Portugalii, która wskazała, że sprawa nawozów wymaga działań na poziomie całej UE.
– Musimy zadbać o zrównoważenie rolników, a to wymaga rozwiązań europejskich – stwierdził przedstawiciel tego kraju.
Polska: potrzebne zmiany w podejściu do nawozów
Do kwestii nawozów odniósł się także minister rolnictwa Stefan Krajewski. Zwrócił uwagę na wpływ sytuacji geopolitycznej na koszty produkcji rolnej.
– Obecna sytuacja międzynarodowa charakteryzuje się rosnącą niestabilnością geopolityczną, która wpływa na rynki energii, a w konsekwencji między innymi na koszty nawozów – powiedział.
Minister podkreślił, że Polska popiera działania zwiększające dostępność nawozów dla rolników.
– Wspieramy działania mające na celu ułatwienie rolnikom dostępności do różnych form nawozów, między innymi poprzez złagodzenie limitu 170 kg azotu na hektar na rok, wynikającego z dyrektywy azotanowej – zaznaczył.
Jak dodał, zmiany powinny obejmować nie tylko poferment, ale także tradyjne nawozy naturalne.
– Odejście od tego limitu powinno dotyczyć zarówno pofermentu, jak również obornika, który jest cennym nawozem naturalnym – podkreślił.
Coraz więcej mówi się o pofermencie
Pod koniec posiedzenia część państw członkowskich poparła pomysł szerszego wykorzystania pofermentu jako alternatywy dla nawozów chemicznych. Włoska delegacja wskazywała, że może to być rozwiązanie zarówno tańsze, jak i bardziej bezpieczne z punktu widzenia strategicznej autonomii UE.
– Poferment jest tutaj bardzo dobrym, tymczasowym rozwiązaniem, obniżającym nam koszty produkcji, zwiększającym plony, a także zwiększającym naszą strategiczną autonomię – mówił przedstawiciel Włoch.
Pomysł poparły kolejne kraje. Francja oceniła, że jest to „konkretna i trwała alternatywa dla nawozów sztucznych”, a Grecja mówiła o rozwiązaniu „bardziej ekologicznym i trwałym”.
Komisja odpowiedziała, że poferment może odegrać ważną rolę, ale potrzebne jest ostrożne podejście.
– Produkcja biogazu i stosowanie pofermentu to rzeczywiście sposób na wspieranie zasad gospodarki obiegu zamkniętego i ekologii oraz stanowi odpowiedź na wzrost kosztów nawozów dla naszych rolników – zaznaczył przedstawiciel KE.
Jednocześnie zastrzegł, że trzeba brać pod uwagę także kwestie środowiskowe.
– Należy jednak podchodzić do tego tematu odpowiedzialnie, znaleźć równowagę między korzyściami a ryzykami – powiedział.
Komisja szykuje dalsze rozmowy ws. nawozów. W kwietniu decyzje
Z wypowiedzi KE wynika, że temat cen nawozów, CBAM i wsparcia rolników nie zniknie z unijnej agendy. Komisarz Hansen poinformował, że już w połowie kwietnia mają ruszyć dalsze konsultacje na temat nawozów.
– Chcemy 13 kwietnia przy współudziale stron zainteresowanych zorganizować posiedzenie, tak aby wprowadzić działania strukturalne krótko-, średnio- i długoterminowe dla rynku nawozów – zapowiedział.
Krajewski: jeśli UE nie da dopłat, będzie pomoc krajowa
Do sprawy nawozów odniósł się też minister rolnictwa Stefan Krajewski. Podczas wtorkowej konferencji prasowej poinformował, że Komisja Europejska analizuje możliwość uruchomienia dopłat do nawozów. Zaznaczył jednocześnie, że jeśli unijne wsparcie nie zostanie zatwierdzone, resort będzie rozważał pomoc krajową dla rolników.
- Jeżeli nie będzie możliwości finansowania z budżetu unijnego, nie będę się wahał, żeby wniosek złożyć, żeby z pomocy krajowej wtedy korzystać - poinformował.
