Koniec osobnego budżetu dla rolnictwa. Historyczna zmiana w UE
Europejski Trybunał Obrachunkowy (ETO) opublikował opinię dotyczącą propozycji legislacyjnych Komisji Europejskiej w sprawie wieloletnich ram finansowych (WRF) na lata 2028–2034 oraz przyszłej wspólnej polityki rolnej.
Według projektu Komisji całkowity budżet UE na ten okres ma wynieść około 2 bln euro. Największym elementem ma być nowy Europejski Fundusz o wartości około 865 mld euro. W jego ramach finansowana byłaby także WPR. Oznacza to, że po raz pierwszy od 1962 r. rolnictwo nie miałoby odrębnego funduszu, lecz byłoby jedną z polityk finansowanych z jednego, wspólnego instrumentu, na podstawie krajowych planów.
Komisja proponuje także zniesienie dwóch dotychczasowych filarów WPR i zastąpienie ich nową konstrukcją finansowania.
Unijne miliardy na stole. Ile pieniędzy faktycznie trafi do rolników?
W projekcie budżetu UE na lata 2028-2034 Komisja Europejska przewidziała dla rolnictwa:
- co najmniej 293,7 mld euro na wsparcie dochodów rolników,
- dodatkowe środki na działania w ramach WPR poza tą kwotą,
- docelowo co najmniej 10% środków spoza wyodrębnionej puli na rolnictwo, czyli ok. 48,7 mld euro.
Ponadto w związku z umową UE–Mercosur Komisja zaproponowała udostępnienie od 2028 r. około 45 mld euro z rezerwy elastyczności dla rolników i obszarów wiejskich.
Dopłaty bez gwarancji? Kontrolerzy ostrzegają przed chaosem
Zdaniem ETO nowa struktura może prowadzić do problemów z przewidywalnością finansowania dla beneficjentów. Kontrolerzy wskazują, że skomplikowane mechanizmy planowania oraz bardziej złożona struktura prawna mogą:
- zmniejszyć przewidywalność finansowania,
- opóźnić udostępnianie środków,
- podważyć zapowiadane uproszczenie systemu.
Dodatkowym problemem jest fakt, że całkowita kwota środków dla WPR będzie znana dopiero po zatwierdzeniu planów krajowych. Oznacza to, że beneficjenci nie będą mogli z wyprzedzeniem oszacować poziomu wsparcia.
Pieniądze bez kontroli? Problem z rozliczaniem nowych dopłat
ETO zwraca też uwagę na brak jasności, które interwencje będą rozliczane na podstawie konkretnych produktów, a które na podstawie kamieni milowych i celów. Może to prowadzić do niespójnych rozwiązań między państwami członkowskimi i utrudnić kontrolę wydatków.
Trybunał podkreśla, że konieczna jest możliwość śledzenia przepływu środków od poziomu unijnego do końcowych beneficjentów, w tym rolników.
Rolnicy w niepewności. Co ta reforma może oznaczać w praktyce?
Z opinii ETO wynika kilka kluczowych konsekwencji proponowanej reformy:
- mniejsza przewidywalność dopłat dla rolników,
- ryzyko opóźnień w wypłatach środków,
- większe różnice w systemach wsparcia między krajami UE,
- trudniejsza kontrola wydatkowania funduszy,
- osłabienie wspólnego charakteru polityki rolnej.
Opinia ETO jest częścią pakietu stanowisk dotyczących nowych wieloletnich ram finansowych i ma zostać uwzględniona przez Radę UE oraz Parlament Europejski w dalszych pracach nad budżetem po 2027 r.
Dopłaty po 2027: Kontrolerzy nie mówią „stop”, ale widzą poważne zagrożenia
Opinia Europejskiego Trybunału Obrachunkowego nie jest sprzeciwem wobec samej reformy WPR ani nowej konstrukcji budżetu. Kontrolerzy nie kwestionują kierunku zmian zaproponowanych przez Komisję Europejską, ale wskazują na istotne ryzyka i braki w obecnym projekcie.
Zdaniem ETO proponowane rozwiązania są obarczone dużą niepewnością co do mechanizmów finansowania, wysokości środków dla rolnictwa oraz sposobu ich rozliczania. Trybunał podkreśla, że bez doprecyzowania przepisów i zapewnienia pełnej przejrzystości systemu mogą pojawić się opóźnienia w płatnościach, mniejsza przewidywalność wsparcia oraz nierówne warunki konkurencji między państwami członkowskimi.
W praktyce oznacza to, że ETO nie odrzuca reformy, ale sygnalizuje, że w obecnym kształcie projekt może przynieść poważne problemy z funkcjonowaniem wspólnej polityki rolnej i wymaga dalszego dopracowania.
Albert Katana
