Radości z uroczystego otwarcia nowej obory nikt z członków rodziny nawet nie starał się ukrywać, a już szczególnie czwórka dzieci państwa Baciszów: Amelia, Klaudia, Tymoteusz i SzymonBeata Dąbrowska
StoryEditorOtwarcie obory

Zażartowali o nowej oborze. Półtora roku później otwierali ją setkom gości

12.05.2026., 17:00h

Półtora roku temu Joanna i Tomasz Baciszowie zamarzyli sobie w żartach o nowej oborze z robotami udojowymi. I... od tego niewinnego żartu szybko przeszli do działania, którego efekty podziwiać mogli wszyscy, którzy 17 kwietnia br. zdecydowali się przyjechać do Sosnowca w gminie Miastkowo.

A przyjechało – bagatela – kilka setek gości, by wspólnie świętować uroczyste otwarcie najnowocześniejszej obecnie w regionie, w pełni zautomatyzowanej wolnostanowiskowej obory. I bynajmniej nie jest to pierwszy tego typu obiekt w gospodarstwie, które dla Joanny i Tomasza Baciszów stało się nie tylko źródłem utrzymania rodziny, ale przede wszystkim sposobem na życie, które kochają i – jak mieliśmy okazję się przekonać – z pasją i determinacją rozwijają.

Dwie obory w dekadę

A wszystko zaczęło się w 2016 roku, kiedy to przejęli gospodarstwo po rodzicach. Liczyło ono wówczas około 30 sztuk bydła i 24 hektary ziemi. Rok później wybudowali swoją pierwszą wolnostanowiskową oborę na 85 krów z halą udojową typu rybia ość 2 x 8 stanowisk.

– Wówczas byliśmy przekonani, że już osiągnęliśmy cel, do którego dążyliśmy. Szybko okazało się jednak, że apetyt rośnie w miarę jedzenia, stąd też decyzja o kolejnej inwestycji – wspominała pani Joanna.

image
Budynek zaprojektowano tak, b...

Pozostało 82% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
12. maj 2026 17:02