Koniec dopłat dla starszych rolników i limit 100 tys. euro. Ministrowie stawiają opórKolasińska/canva
StoryEditorDopłaty po 2027

Koniec dopłat dla starszych rolników i limit 100 tys. euro. Ministrowie stawiają opór

28.04.2026., 14:00h

Rolnicy-emeryci mogą stracić dopłaty bezpośrednie, a największe gospodarstwa zostać objęte limitem 100 tys. euro rocznie. Takie zmiany proponuje Komisja Europejska. Ale jak podaje Topagrar.pl, już teraz wywołały one sprzeciw wielu państw UE. Czy Bruksela wycofa się z kontrowersyjnych pomysłów?

Ministrowie nie chcą odcięcia emerytów od dopłat bezpośrednich

Rolnicy, którzy osiągnęli wiek emerytalny i nadal prowadzą gospodarstwa, nie powinni automatycznie tracić dopłat po 2032 r. – taki wniosek płynie z posiedzenia unijnej Rady ds. Rolnictwa. Sprzeciw budzą też obowiązkowe limity dopłat dla większych gospodarstw.

KE chce zmian w dopłatach po 2027 r.

Komisja Europejska zaproponowała przebudowę systemu dopłat. Wsparcie miałoby być bardziej ukierunkowane – przede wszystkim do aktywnych rolników, którzy realnie produkują żywność.

W planach jest m.in.:

  • ograniczenie dopłat dla dużych gospodarstw (tzw. degresywność),
  • wprowadzenie limitu 100 tys. euro na gospodarstwo - capping
  • a także możliwość wyłączenia rolników w wieku emerytalnym z dopłat po 2032 r.

To właśnie ten ostatni pomysł wywołał największe kontrowersje.

Polska: decyzja powinna należeć do państw

Jak podaje Topagrar.pl, Polskę reprezentował minister rolnictwa Stefan Krajewski, który podkreślił konieczność elastyczności.

– Ostateczna decyzja dotycząca wyboru grup rolników lub sektorów, na które należy ukierunkować wsparcie dochodów, powinno należeć do danego państwa członkowskiego – mówił Stefan Krajewski.

– Uważamy, że sposób różnicowania wsparcia nie powinien uwzględniać tylko grup najbardziej potrzebujących. Przepisy powinny umożliwiać także tworzenie zachęt dla form gospodarowania sprzyjających poprawie dochodów – dodał.

Ministrowie UE: nie karać rolników za wiek

Sprzeciw wobec wykluczenia emerytów był szeroki. Wiele krajów uznało propozycję KE za zbyt radykalną. Przedstawiciel Malty zwracał uwagę na strukturę rolnictwa.

– W naszym kraju ponad 70% rolników to emeryci lub osoby w wieku przedemerytalnym – wskazał.

Z kolei Portugalia ostrzegała, że to niezgodne z prawem.

– Wykluczenie rolników-emerytów byłoby niezgodne z prawem i mogłoby prowadzić do porzucania gospodarstw – podkreślono w trakcie obrad.

Podobne stanowisko prezentowały m.in. Czechy, Litwa czy Rumunia, które uznały takie rozwiązanie za dyskryminujące.

Spór o limity dopłat dla dużych gospodarstw

Drugim punktem zapalnym były ograniczenia dla dużych gospodarstw, czyli wprowadzenie limitu 100 tys. euro na gospodarstwo tzw. capping. Komisarz ds. rolnictwa Christophe Hansen przekonywał, że pieniądze z ograniczeń wrócą do rolnictwa.

– Aby mieć jasność pieniądze oszczędzone dzięki degresywności i cappingowi pozostaną w budżecie państwa w ramach wyodrębnionej WPR – mówił Christophe Hansen.

Polska jednak podchodzi do tego ostrożnie.

Z uwagi na zróżnicowaną strukturę gospodarstw dopuszczalne powinno być np. stosowanie wyższych progów cappingu – zaznaczył Stefan Krajewski.

Duże gospodarstwa: zagrożenie dla produkcji

Część państw ostrzegała, że ograniczanie dopłat może uderzyć w produkcję żywności, inwestycje i miejsca pracy, bo duże gospodarstwa odpowiadają za znaczną część produkcji i bezpieczeństwa żywnościowego.

Czechy podkreślały, że duże gospodarstwa mają kluczowe znaczenie dla produkcji żywności i zatrudnienia na wsi. Niemcy ostrzegały, że limit 100 tys. euro szczególnie uderzy w duże gospodarstwa we wschodniej części kraju.

Rumunia zwracała uwagę, że capping może obniżyć rentowność, prowadzić do utraty miejsc pracy i problemów ze spłatą kredytów. Dania dodała, że nowe zasady mogłyby objąć nawet co czwartego rolnika i zmniejszyć jego dopłaty o ok. 30 proc.

oprac. Kamila Szalaj na podst. Topagrar.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. kwiecień 2026 14:02