Gdzie są dopłaty do nawozów?Bernat, Mulak/Canva
StoryEditorDopłaty do nawozów

Kraje UE już dopłacają do nawozów. Polscy rolnicy: dlaczego znów jesteśmy na końcu?

28.04.2026., 11:30h

Polscy rolnicy wciąż czekają na obiecane dopłaty do nawozów. – Dlaczego najpierw rolnik musi wskazać problem, a dopiero później ministerstwo rolnictwa zaczyna działać? Dlaczego nasz rząd jest taki opieszały? – pyta Hubert Ojdana, rolnik i członek Ruchu Młodych Farmerów.

Grecja i Hiszpania z dopłatami do nawozów

W odpowiedzi na rosnące koszty produkcji rolnej część państw UE zaczęła wdrażać konkretne dopłaty dla rolników. W Grecji uruchomiono pakiet wsparcia o wartości 300 mln euro, który obejmuje m.in. dopłaty do paliwa na poziomie ok. 0,16 euro za litr oraz refundację 15% kosztów zakupu nawozów na podstawie faktur. Program ma charakter czasowy i dotyczy wiosennego okresu, kiedy zapotrzebowanie na środki produkcji jest największe, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

W Hiszpanii skala wsparcia jest jeszcze większa niż w Grecji, ale ma nieco inny charakter. Rząd uruchomił pakiet o wartości ok. 877 mln euro, z czego aż 500 mln euro przeznaczono na dopłaty do nawozów dla wszystkich zarejestrowanych rolników. Dodatkowo wprowadzono dopłatę do paliwa rolniczego na poziomie 0,20 euro za litr (finansowaną kwotą ok. 52 mln euro) oraz rozszerzono dostęp do preferencyjnych kredytów o wartości 300 mln euro, o czym więcej pisaliśmy TUTAJ.

W praktyce oznacza to, że Hiszpania stawia na bezpośrednie wsparcie zakupów środków produkcji (zwłaszcza nawozów) oraz obniżenie kosztów paliwa, podobnie jak Grecja. Różnica polega jednak na tym, że zamiast procentowej refundacji, jak 15% w Grecji, Hiszpania przeznacza dużą pulę środków na dopłaty bezpośrednie, obejmujące szeroką grupę gospodarstw.

Co na to Polska?

Na tle tych działań rośnie presja na wprowadzenie podobnych rozwiązań w Polsce. Kraj wciąż czeka na zielone światło z Brukseli w sprawie dopłat do nawozów i paliwa. Jak przekazało nam Ministerstwo Rolnictwa, kluczowe decyzje mają zapaść 19 maja na poziomie unijnym.

– Czekamy na 19 maja – wtedy Komisja Europejska poinformuje, jak mamy reagować na te ceny i jakie wsparcie dla rolników możemy przygotować – powiedział minister rolnictwa Stefan Krajewski. Choć wiele wskazuje na to, że dopłaty będą możliwe, dla rolników kluczowy pozostaje czas ich wdrożenia.

Grecja i Hiszpania bardziej konkurencyjne niż Polska?

Sprawę komentuje Ruch Młodych Farmerów, który za pośrednictwem wpisu na platformie X w jednoznaczny sposób stwierdza, że w sytuacji, w której rolnicy w Hiszpanii i Grecji mają tańsze nawozy i są bardziej konkurencyjni, polscy rolnicy kupują nawozy drogo, mają wyższe koszty produkcji i z kretesem przegrywają konkurencję.

Rolnicy wskazują, że obawiają się doprowadzenia opłacalności produkcji rolnej na skraj bankructwa oraz całkowitego wypchnięcia polskich gospodarstw z rynku.

Ojdana: „Dlaczego zawsze jesteśmy na ostatnim miejscu?”

O komentarz w sprawie poprosiliśmy jednego z członków RMF Huberta Ojdanę, który przyznał, że w obecnej sytuacji każda dopłata do nawozów byłaby przez rolników mile widziana, zwłaszcza, że oni już ponieśli koszty ich zakupu, które nie wzrosły z powodu sytuacji rynkowej w Polsce, ale z powodu wojny, która wybuchła między USA a Iranem. 

Ojdana przyznaje, że dla rolników niezrozumiała jest opieszałość polskiego rządu i to, że Polska jako kraj, zawsze jako ostatnia dopomina się o swoje na arenie Unii Europejskiej.

– Skoro Grecja i Hiszpania potrafiły w odpowiednim momencie złożyć wnioski do Unii Europejskiej o pomoc i te wnioski zostały już zaakceptowane, to dlaczego my nie zrobiliśmy tego samego? Dlaczego my zawsze jesteśmy na ostatnim miejscu w UE? Dlaczego najpierw rolnik musi wskazać problem, a dopiero później ministerstwo rolnictwa zaczyna działać? Dlaczego nasz rząd jest taki opieszały? – pyta Ojdana.

Rolnicy oczekują wniosku do UE ws. dopłat do nawozów

Ojdana przyznaje, że rolnicy wciąż czekają na to, czy minister rolnictwa i rozwoju wsi Stefan Krajewski złoży wniosek o dopłaty do nawozów dla polskich rolników.

– Czekamy na wniosek do UE i na to, czy minister rolnictwa Stefan Krajewski w ogóle go złoży – mówi.

Opieszałość rządu frustruje rolników

W ocenie Ojdany, przez opieszałość polskiego rządu, polscy rolnicy stają się niekonkurencyjni. Jego zdaniem, skoro Grecja i Hiszpania otrzymały dopłaty, to Polska nie powinna być gorsza.

– Jak my mamy być konkurencyjni jako naród, skoro Hiszpania i Grecja już są przed nami? Ich rolnik będzie bardziej konkurencyjny niż my. Opieszałość rządu w niektórych sprawach frustruje rolników, ponieważ pilne sprawy powinno się szybciej ogarniać. Skoro inne kraje są w stanie to zrobić, to my nie powinniśmy być gorsi – podsumowuje.

 Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. kwiecień 2026 12:50