Szkodniki buraka po zimie. Które ucierpią, a które przetrwają?Archiwum
StoryEditoruprawa buraka

Szkodniki buraka po zimie. Które ucierpią, a które przetrwają?

10.02.2026., 09:30h

Zima z silnymi mrozami może ograniczyć presję części szkodników, ale nie wszystkie gatunki są na nią jednakowo wrażliwe. Które szkodniki buraka cukrowego faktycznie ucierpiały po zimie, a które bez problemu przetrwały i wiosną znów zagrożą plantacjom?

W przypadku buraka szczególnie groźne są uszkodzenia na najwcześniejszych etapach rozwoju roślin. Chodzi głównie o kiełkowanie nasion, wschody i fazę pierwszych liści. Szkodliwe mogą okazać się typowe szkodniki glebowe, jak drutowce czy pędraki, a także larwy rolnic. Są jeszcze śmietka burakowa czy pchełka burakowa.

Szkodniki zimują i nie ma gwarancji, że ucierpią

Niejednokrotnie słyszeliśmy teorię, że szkodniki zimujące w glebie nie przetrwają mroźnych i długich zim. Wszystko jednak zależy od tego, na jaką głębokość przemarznie gleba. Okazuje się, że większość szkodników na zimowanie schodzi do gleby na głębokość 20–30 cm i głębiej. W ostatnich latach gleba zamarzała maksymalnie na kilka centymetrów, a w tym roku ocenia się, że jest to ok. 20 cm na polach bez śniegu. Tam, gdzie śnieg leży przemarznięcie jest mniejsze, a zatem szanse owadów na przetrwanie rosną i to znacząco.

Niestety jednak przemarznięcie gleby nawet na 20 cm nie gwarantuje, że szkodniki ucierpią. Najniższe temperatury dochodzące do –30°C notowano m.in. w woj. warmińsko-mazurskim, gdzie w tym czasie leżał śnieg.

Pchełka burakowa po zimie

Generalnie spośród wymienionych wyżej szkodników zagrożona może czuć się jedynie pchełka burakowa. Reszta raczej nie ucierpi. Pchełka natomiast zimując w postaci chrząszczy schodzi najczęściej na kilka – kilkanaście centymetrów. Jej zatem silne mrozy mogą zaszkodzić, ale nie można absolutnie liczyć na wymrożenie całej populacji. Jeśli mamy możliwość, kupmy nasiona zaprawione insektycydem (w tym roku będzie taka możliwość).

Nowe szkodniki docierają z zachodu

Niestety do szkodników glebowych dołączają te żerujące później. Mamy tu szarka komośnika, mszyce czy skośnika buraczaka, ale na tym nie koniec. Żeby nie było zbyt prosto, z zachodu docierają do nas nowe szkodniki – skoczki, które same nie wyrządzają bezpośrednio szkód. Przenoszą natomiast bakterie, które mogą poważnie zagrozić plonom i jakości samych korzeni. Mowa m.in. o szrońcu zajączku, który przez przeniesienie bakterii może powodować choroby SBR, czyli syndrom niskiej zawartości cukru oraz gumowatość korzeni. Już same nazwy chorób dużo mówią o szkodliwości.

Chcesz dowiedzieć się więcej na temat szkodników buraka i zagrożenia z ich strony w tym roku? Przyjedź na nasze seminarium buraczane do Minikowa już 12 lutego!

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
10. luty 2026 09:32