Zuchwała kradzież bydła w Raddusch
Ostatni incydent miał miejsce w miejscowości Raddusch (kraj związkowy Brandeburgia). W miniony piątek rano, podczas przygotowań do szczepień, jeden z lokalnych hodowców odkrył brak zwierząt w swoim stadzie. Z pastwiska zniknęło łącznie 48 sztuk bydła, w tym krowy mamki oraz cielęta w wieku od sześciu do dziesięciu miesięcy.
Właściciel zwierząt, w rozmowie z mediami (rbb), nie kryje zdziwienia skalą i sprawnością przeprowadzonej akcji. Podkreśla on, że schwytanie, załadunek i transport tak dużej liczby zwierząt w krótkim czasie wymaga nie tylko specjalistycznego sprzętu, ale i ogromnego doświadczenia w pracy ze zwierzętami. Policja szacuje straty materialne w tym jednym gospodarstwie na około 75 000 euro.
To nie pierwszy taki przypadek
Sytuacja w Raddusch jest elementem szerszego zjawiska. Zaledwie dwa i pół tygodnia wcześniej, około 21 kwietnia, do niemal identycznego zdarzenia doszło w Uebigau-Wahrenbrück (kraj związkowy Brandeburgia). Tam łupem złodziei padło aż 70 sztuk bydła.
W tamtym przypadku śledczy zabezpieczyli na miejscu liczne ślady, w tym odciski opon samochodów ciężarowych. Wszystko wskazuje na to, że sprawcy dysponują co najmniej jedną dużą ciężarówką przystosowaną do przewozu zwierząt i potrafią niezauważenie sforsować zabezpieczenia terenu.
Więcej niż strata finansowa
Dla gospodarstw dotkniętych kradzieżą skutki wykraczają daleko poza bezpośrednią stratę finansową, choć ta jest ogromna.
Obecnie dochodzenie w sprawie kradzieży prowadzi policja. Służby apelują do mieszkańców regionu o zgłaszanie wszelkich podejrzanych pojazdów, zwłaszcza ciężarówek do przewozu żywca, które pojawiają się w okolicach pastwisk w godzinach nocnych.
oprac. M. Czubak
źródło TopAgrar.de
fot. ilustrująca
