Krotoszyn. Nocny pożar obory w Raszewach
Służby informację o pożarze obory w miejscowości Raszewy w powiecie krotoszyńskim otrzymały w nocy z wtorku na środę. Dyżurny stanowiska kierowania PSP w Krotoszynie na miejsce zadysponował okoliczne jednostki ochotniczych straży pożarnych oraz miejscową JRG.
Jak podaje Państwowa Straż Pożarna, w kulminacyjnym momencie pożaru w działaniach brało udział 14 strażackich zastępów.
Żadne zwierzę ani człowiek nie ucierpiały w pożarze obory
Wstępne informacje mówiły, że w oborze mogło znajdować się nawet 200 krów, straż pożarna jednak doprecyzowała, że w chwili wybuchu pożaru, a było to około godziny 4.30 nad ranem, w oborze przebywało około 70 cielaków. Wszystkie zwierzęta zdołano bezpieczne ewakuować - żadne z nich nie ucierpiało wskutek działania płomieni czy dymu.
Co również ważne, nie ucierpiała także żadna z osób postronnych oraz zaangażowanych w akcje gaśniczą. Przyczyna powstania ognia w oborze nie jest znana.
Michał Czubak
fot. PSP Krotoszyn
