Siłownik został zwrócony prawowitemu właścicielowi, a złodzieje zatrzymaniKmp Kielce
StoryEditorpolicja

Agrotech: kradzież na targach. Zawleczki to już za mało. Co chcieli wynieść?

19.03.2026., 10:00h
Adam ŁadowskiAdam Ładowski

Branża rolnicza przyzwyczaiła się już do drobnych „pamiątek” znikających z wystawowych maszyn – gałek, korków czy zawleczek. Jednak to, co wydarzyło się podczas ostatnich targów Agrotech w Kielcach, udowadnia, że niektórzy „zwiedzający” postanowili wejść na zupełnie nowy poziom bezczelności.

Koniec z „pamiątkami” za grosze

Po każdych większych targach piszemy wam o drobnych kradzieżach. Znikają zawleczki, korki, przełączniki, gałki, a nawet całe emblematy. Ktoś powie – drobiazg. Problem w tym, że te „drobiazgi” kosztują, a co gorsza – psują sprzęt i opinię całej branży.

Ale to, co wydarzyło się podczas ostatnich targów Agrotech w Kielcach, pokazuje jasno: poziom bezczelności rośnie.

Czujność funkcjonariuszy z Komisariatu Policji I w Kielcach zapobiegła kradzieży sprzętu o wartości 2500 złotych. Policjanci zwrócili uwagę na dwóch mężczyzn, których zachowanie wyraźnie odbiegało od typowego zainteresowania ofertą wystawców.

I trudno się dziwić – zamiast oglądać maszyny, panowie mieli zupełnie inny „plan zwiedzania”.

Tajemniczy pakunek pod kurtką

W niedzielne popołudnie, tuż przed zamknięciem wystawy, spacerowali wzdłuż ogrodzenia, niosąc coś starannie zawiniętego w kurtkę. Ich plan był prosty: przerzucić fant poza teren targów i zniknąć. Nie przewidzieli tylko jednego – że ktoś patrzy.

Skok na element wart tysiące

Jak się okazało, „pakunek” nie był żadnym niewinnym gadżetem. To był pełnoprawny element wyposażenia stoiska – siłownik o wartości 2500 złotych, który chwilę wcześniej po prostu zniknął z ekspozycji.

Surowa lekcja z kodeksu karnego

37- i 32-latek zostali zatrzymani na miejscu. W poniedziałek usłyszeli zarzuty kradzieży. Teraz zamiast analizować katalogi maszyn, będą mieli okazję zapoznać się z kodeksem karnym – a za taki „zakup bez płacenia” grozi im nawet do 5 lat więzienia.

Nie ma co owijać w bawełnę – takie sytuacje to wstyd dla całej branży. Wystawcy przywożą sprzęt, inwestują w stoiska, chcą pokazać nowości, a muszą pilnować, żeby ktoś im nie odkręcił połowy maszyny.

image
Agrotech 2026

Deutz-Fahr 8 wchodzi do Polski. Znamy ceny ciągników i termin dostaw

Bo dziś to już nie tylko zawleczka „na pamiątkę”. Dziś ktoś potrafi wynieść element hydrauliki i próbować go przerzucić przez ogrodzenie jak worek kartofli.

Złodziej to nie „kombinator”

Warto powiedzieć to jasno: targi rolnicze to nie jest miejsce, gdzie można sobie „dobrać części”. To nie złomowisko ani magazyn bez nadzoru.

Jeśli ktoś przyjeżdża na AgroTech po to, żeby coś ukraść – to nie jest sprytny „kombinator”. To zwykły złodziej, który psuje opinię wszystkim rolnikom.

I dobrze, że w tym przypadku skończyło się zatrzymaniem, a nie kolejnym artykułem o „zaginionych elementach”. Bo ile można pisać o znikających korkach i przełącznikach?

Wygląda na to, że niektórzy postanowili wejść poziom wyżej. Na szczęście – razem z policją.

Adam Ładowski

fot. Policja

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
19. marzec 2026 10:02