Konin. Cysterna z mlekiem wpadła do rowu
Służby ratunkowe otrzymały wezwanie do zdarzenia w godzinach popołudniowych. Widok, jaki zastali na miejscu strażacy i policjanci, wyglądał bardzo poważnie. Samochód ciężarowy leżał przewrócony w przydrożnym rowie, całkowicie poza obrysem jezdni.
„Złapał pobocze” – koszmar każdego kierowcy
Ze wstępnych ustaleń policjantów pracujących na miejscu wynika, że przyczyną wypadku był manewr, którego obawiają się wszyscy kierowcy dużych pojazdów. 45-letni mężczyzna kierujący zestawem najprawdopodobniej zjechał kołami na nieutwardzoną część drogi.
W żargonie kierowców nazywa się to „złapaniem pobocza”. W przypadku samochodu osobowego taki błąd często kończy się jedynie strachem, ale przy kilkudziesięciotonowym kolosie fizyka jest bezlitosna. Miękki grunt poddał się pod ciężarem kół, ściągając pojazd w dół. Kierowca stracił panowanie nad kierownicą, a siła bezwładności i masa ładunku zrobiły swoje – zestaw runął do rowu, przewracając się na bok.
Akcja ratunkowa
Poszkodowanym zajął się zespół ratownictwa medycznego. Mężczyzna był przytomny, ale ze względu na obrażenia podjęto decyzję o przewiezieniu go do szpitala na szczegółowe badania.
Michał Czubak
fot. KMP Konin
