Przejażdżka, jak sam to ujmuje 20-latek, zakończyła się w rzeceKpp Zambrów
StoryEditorwypadek

Najpierw kłótnia, potem ucieczka. Ciągnikiem wjechał prosto do rzeki

26.02.2026., 16:40h

Policyjny pościg rodem z filmu akcji rozegrał się na drogach i polach w okolicach Zambrowa (woj. podlaskie). 20-latek, chcąc odreagować kłótnię z kuzynem, wsiadł za kółko ciągnika rolniczego i ruszył w miasto. Ignorując sygnały mundurowych, próbował zgubić ogon, forsując pola i rzekę.

Zambrów. Awantura, ciągnik i ucieczka krajówką

Wszystko zaczęło się od emocji, które wzięły górę nad zdrowym rozsądkiem. Dyżurny zambrowskiej policji otrzymał nietypowe zgłoszenie: drogą krajową nr 63 w stronę miasta pędzi ciągnik rolniczy, za którego sterami siedzi młody mężczyzna. Jak się okazało, 20-latek wyjechał na drogę tuż po kłótni z kuzynem, prawdopodobnie chcąc w ten sposób "oczyścić głowę".

Skierowani na miejsce dzielnicowi szybko namierzyli pojazd. Mimo jasnych sygnałów świetlnych i dźwiękowych nakazujących zatrzymanie, kierowca ani myślał hamować. Wręcz przeciwnie – docisnął gaz i rozpoczął ryzykowną ucieczkę.

Z pola wprost do koryta rzeki

Widząc, że na asfalcie nie ma szans z radiowozem, 20-latek zdecydował się na manewr godny off-roadu. Zjechał z drogi krajowej i wjechał prosto w zaorane pole, licząc na to, że ciężki sprzęt rolniczy da mu przewagę nad policyjnym autem.

Determinacja uciekiniera była ogromna, ale natura okazała się silniejsza. Rajd zakończył się w rejonie rzeki. Młody rolnik, próbując prawdopodobnie sforsować przeszkodę wodną, wjechał maszyną do koryta. Tam przód ciągnika marki John Deere ugrzązł w mule, a silnik, zalany wodą, zgasł na dobre.

"Chciałem się tylko przejechać"

Policjanci natychmiast zatrzymali 20-letniego mieszkańca Zambrowa. Ku zaskoczeniu funkcjonariuszy, badanie alkomatem wykazało, że mężczyzna był trzeźwy. Swoje zachowanie tłumaczył mundurowym w sposób rozbrajający: twierdził, że po prostu „jechał na przejażdżkę”.

Niestety, ta wyprawa będzie go słono kosztować. Noc spędzoną w policyjnym areszcie może wkrótce zamienić na znacznie dłuższy pobyt za kratami.

Poważne zarzuty i widmo więzienia

Choć sprawca był trzeźwy, lista jego przewinień jest długa:

  • zarzut prokuratorski - niezatrzymanie się do kontroli drogowej (przestępstwo).
  • wykroczenia - prowadzenie pojazdu mimo obowiązujących ograniczeń.
  • konsekwencje - natychmiastowa utrata prawa jazdy.

Zgodnie z polskim prawem, za samo zignorowanie sygnałów do zatrzymania i ucieczkę przed policją grozi kara do 5 lat pozbawienia wolności. Sprawa znajdzie swój finał w sądzie, a John Deere – po wyciągnięciu z rzeki – z pewnością będzie wymagał kosztownej wizyty w serwisie.

oprac. M. Czubak

fot, KPP Zambrów

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. luty 2026 18:35