Śrem. Pożar garażu z maszynami rolniczymi
Do zdarzenia doszło w piątek wieczorem. Pożar wybuchł w miejscu, gdzie rolnik przygotowywał maszyny do zaplanowanych na kolejny dzień prac polowych. Źródłem ognia był — zdaniem straży pożarnej — ciągnik rolniczy marki Massey Ferguson z podpiętym rozrzutnikiem.
Wysoka temperatura i siła ognia sprawiły, że płomienie błyskawicznie przeniosły się z ciągnika rolniczego na pobliską wiatę, pod którą składowany był inny specjalistyczny sprzęt.
Dramatyczna walka o uratowanie mienia
Sytuacja wyglądała bardzo poważnie – słup czarnego dymu był tak intensywny, że dostrzegli go nawet mieszkańcy oddalonego o kilkanaście kilometrów Książa Wielkopolskiego. Strażacy musieli działać pod ogromną presją czasu, ponieważ w bezpośrednim sąsiedztwie płonącej wiaty znajdował się kombajn oraz budynek inwentarski pełen zwierząt.
Ogień nie przedostał się do obory, a zwierzęta pozostały bezpieczne.
Bilans strat i sprawna interwencja
Mimo skutecznej obrony sąsiednich obiektów, straty materialne są dotkliwe. Ciągnik rolniczy spłonął całkowicie, a ogień uszkodził około 40 m kw konstrukcji wiaty, opryskiwacz oraz prasę do balotów.
– Straty oszacowaliśmy na 130 tysięcy złotych. Przyjęliśmy, że uratowano mienie o wartości 1,2 mln złotych – podsumował dowodzący akcją asp. Michał Hańczyk z JRG Śrem.
W działaniach gaśniczych w Drzonku uczestniczyło 8 jednostek z trzech gmin powiatu śremskiego.
Michał Czubak
fot. PSP Śrem
