Kościan. Tragiczny pożar obory w Mościszkach
Do zdarzenia doszło w czwartek, 19 lutego, tuż przed godziną 21:00. Ogień jako pierwszy zauważył właściciel gospodarstwa, który natychmiast zaalarmował służby ratunkowe i bez zwłoki przystąpił do ewakuacji inwentarza. Ewakuować było co, bo wewnątrz budynku miało znajdować się nawet 70 byków.
Na miejsce skierowano potężne siły – łącznie 16 zastępów Państwowej oraz Ochotniczej Straży Pożarnej, w sumie 57 ratowników.
Walka z żywiołem i obrona domu
Sytuacja po przyjeździe pierwszych jednostek była krytyczna. Ogień całkowicie objął dach murowanego, piętrowego budynku. Sytuację pogarszał fakt, że na wyższej kondygnacji składowana była duża ilość słomy, która stanowiła doskonałą pożywkę dla płomieni.
Zaledwie 10 metrów od pożaru znajdował się budynek mieszkalny, który był bezpośrednio zagrożony przez promieniowanie cieplne i iskry.
Bilans strat i trudna akcja
Równolegle z gaszeniem ognia prowadzono dramatyczną akcję ratowania zwierząt. Z płonącego obiektu udało się wyprowadzić około 50 byków. Niestety, dla 20 zwierząt pomoc przyszła za późno – padły w wyniku pożaru.
Około godziny 22:00 strażacy opanowali rozprzestrzenianie się ognia, jednak konstrukcja dachu nie wytrzymała i zawaliła się do wnętrza budynku. Ostatnie zastępy opuściły miejsce zdarzenia dopiero w piątek rano, po godzinie 6:00.
Przyczyna powstania pożaru oraz straty nie są znane.
Michał Czubak
fot. KP PSP Kościan
