W debacie najmocniej wybrzmiały kwestie związane wszechstronnością kobiecych talentów i jednocześnie doświadczanym przez kobiety brakiem wiary w siebieKarolina Kasperek
StoryEditorWieś jest kobietą

Kobiety przejmują wieś. Stanowią już niemal połowę sołtysów w Polsce

06.06.2026., 11:00h

Kobiety stanowią już niemal połowę sołtysów w Polsce. Są coraz częściej liderkami wiejskich społeczności, głównodowodzącymi w gospodarstwach rolnych albo też ich twórczyniami. Coraz częściej się też sieciują i wymieniają doświadczeniami, jak podczas niedawnej konferencji „Kobiety na wsi – siła współpracy”, której gospodarzem był Folwark Wąsowo w gminie Kuślin w powiecie Nowy Tomyśl.

Organizatorem konferencji „Współpraca producentów rolnych sposobem na rozwój rolnictwa i obszarów wiejskich. Kobiety na wsi – siła współpracy” było Centrum Doradztwa Rolniczego w Brwinowie Oddział w Poznaniu. Spotkanie patronatem objęło Ministerstwo Rolnictwa i Rozwoju Wsi. Swoją obecnością konferencję zaszczycili m.in. Katarzyna Krawczyk i Agnieszka Skrętkowska z departamentu transferu wiedzy i spraw społecznych ministerstwa rolnictwa, Zofia Szalczyk – była podsekretarz stanu w ministerstwie rolnictwa, Marcin Oszańca – dyrektor CDR w Brwinowie i Mariusz Tatka – dyrektor poznańskiego oddziału.

image
Konferencja w Wąsowie zgromadziła blisko dwieście kobiet, w tym przedstawicielki samorządów, lokalne liderki, przedsiębiorczynie i członkinie kół gospodyń
FOTO: Karolina Kasperek

Pod wieloma względami kobiety wyprzedziły mężczyzn

– Kiedy widzę, jak kobiety starają się tworzyć swoje kręgi, grupy interesów, by osiągnąć zamierzone cele, to jestem dumny (...) Jesteście dla nas inspiracją i, być może, w wielu dziedzinach nas wyprzedziłyście – mówił Jarosław Maciejewski, wicewojewoda wielkopolski, a Maria Sikorska, prowadząca konferencję, dodała, że w Polsce w grupach operacyjnych wprowadzających innowacje na wsi kobiety stanowią 60% członków.

Przez cały dzień można było odwiedzać strefę wystawienniczą, w której prezentowali się wystawcy związani z rolnictwem, przetwórstwem i lokalną przedsiębiorczością.

image
Wieś jest kobietą

Rolniczka to nie tylko „żona rolnika”. Kto dziś naprawdę ogarnia gospodarstwo?

Stowarzyszenie stworzyło sklep internetowy dla lokalnych producentów

O tym, jak wygląda nowoczesna współpraca w rolnictwie i na obszarach wiejskich oraz o nowych modelach partnerstwa opowiadała Inga Demianiuk-Ozga, dyrektor stowarzyszenia Partnerstwo dla Doliny Baryczy. Żeby ułatwić lokalnym producentom działanie, kilka lat temu stowarzyszenie stworzyło sklep on line.

– Stworzyliśmy lokalne „allegro”. Półki są obsługiwane bezpośrednio przez producentów. Wynegocjowaliśmy umowy grupowe na przesyłki, na płatności, jest wspólna promocja w mediach społecznościowych – mówiła Inga Demianiuk-Ozga.

Na stronie Doliny Baryczy można kupić bilety na lokalne wydarzenia, zakupić karnety na usługi lokalnych firm, ale też rękodzieło i przetwory.

image
Prężną gminę Żarki reprezentowała Katarzyna Kulińska-Pluta
FOTO: Karolina Kasperek

Na stronie gminy Żarki można kupić lizaka

O sieciowaniu podmiotów i pakietowaniu usług turystycznych, czyli współpracy gminy z przedsiębiorcami i mieszkańcami wsi mówiła Katarzyna Kulińska-Pluta, kierownik Referatu Promocji Gminy, Turystyki i Kultury gminy Żarki.

– Prowadzimy etnopracownię z każdym rodzajem warsztatów. Kolejny podmiot prywatny – prowadzony przez mamę i dwie córki w ramach spółdzielni socjalnej – warsztaty słodyczy, ale i olbrzymia sprzedaż produktów na zewnątrz. Dziewczyny zdecydowały się na handel w sieci. Dodam, że lizaki można zamówić w każdej postaci, także mniej oczywiste, na wieczory panieńskie lub kawalerskie (...) Ja przyjechałam do państwa z gminy, w której powstała idea gospodarstw edukacyjnych. W 2006 roku rozpoczęły działanie dwie pierwsze zagrody edukacyjne. Dzisiaj mamy w Polsce szlak zagród edukacyjnych. Ja mam w gminie trzy zagrody – „Siodłata gęś”, „Bajeczne szycie” i gospodarstwo „Pod Skałką”, w którym dziś Paweł Socha z rodzicami przyjmuje 25 tysięcy dzieci rocznie w ramach wycieczek edukacyjnych – zachwalała lokalne inicjatywy reprezentantka Żarek na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej.

image
Stowarzyszenie Partnerstwo dla Doliny Baryczy prowadzi sklep on line, w którym sprzedawać mogą lokalni producenci
FOTO: Karolina Kasperek

Czy można zrobić piwo z drożdżami znanymi z aptek?

Anna Skorupińska związana z Browarem Wąsowo opowiadała o projekcie Biała Wrona, w którym współpraca między nauką a biznesem pozwoliła na produkcję innowacyjnego piwa z wykorzystaniem drożdży probiotycznych.

– Zacznę od pytania, które zapoczątkowało nasz projekt. Czy piwo może być czymś więcej, niż produktem kojarzonym w tradycyjny sposób? (...) W ostatnich czasach obserwujemy wzrost zainteresowania żywnością funkcjonalną, czyli produktami, które oprócz podstawowych wartości odżywczych mają korzystny wpływ na zdrowie. Jogurty z probiotykami, napoje fermentowane, kombucha, rozmaite kiszonki. Ale piwo? Tego nikt wcześniej nie robił, przynajmniej nie w Polsce – mówiła Anna Skorupińska.

image
Beata Pleśnierowicz z Wołowiarni dzieliła się doświadczeniem w hodowli bydła. W swoim gospodarstwie stosuje szczepionki
FOTO: Karolina Kasperek

Drożdże Saccharomyces cerevisiae boulardii, które większość z nas zna z aptek. Stosowane są po antybiotykoterapii, w problemach żołądkowych, podczas dalekich podróży. Browar Wąsowo użył ich w projekcie, do którego zaprosił Uniwersytet Przyrodniczy w Poznaniu. Pomysł arcyciekawy i innowacyjny, kolejny produkt rzemieślniczy, który sławi region – na wagę złota. Czy jednak napój, jak by nie patrzeć, alkoholowy, można uznać za żywność funkcjonalną? Choć żywność funkcjonalna nie została dotąd zdefiniowana w żadnym akcie prawnym, obecność alkoholu, nawet w sąsiedztwie dobroczynnych substancji czy mikroorganizmów, raczej dyskwalifikuje w tym względzie.

image
Koło gospodyń Źródlanki wystąpiło także na scenie i opowiedziało swoją historię. Na stoisku sprzedawało swoje przetwory
FOTO: Karolina Kasperek

Posiadanie znajomości to nie grzech, ale zasób 

Magdalena Urbaniak, twórczyni pierwszej w Polsce agencji agromarketingowej i programu Agromania opowiadała o tym, jak kobiety mogą promować siebie poprzez współpracę.

– Nie wiem czy też zauważyliście, że w Polsce bardzo negatywne konotacje ma wciąż powiedzenie, że coś „zostało załatwione po znajomości”. Że „ktoś kogoś zna”, „ktoś coś sobie załatwił” (...) Ogarnianie rzeczy dzięki znajomościom jest super, między innymi dlatego, że to nam wiele ułatwia. Nie chodzi o załatwianie pracy w spółce Skarbu Państwa, bardziej o promowanie siebie – mówiła Magdalena Urbaniak i namawiała na korzystanie z zasobów, które mamy często wokół siebie, ale nie wiemy o nich, bo na przykład koleżanka nie zareklamowała swoich umiejętności.

image
Wieś jest kobietą

Nie tylko pierogi i haft. Tak kobiety budują nową wieś

Gospodarze Wołowiarni w Karolewie stosują szczepionki u bydła

O swojej Zagrodzie Edukacyjnej Ranczo Kacperkowo w Wychowańcu pod Obornikami w Wielkopolsce opowiedziały Monika Bilecka i jej córka Wiktoria.

Beata Pleśnierowicz z Gospodarstwa Rolnego Wołowiarnia w Karolewie pod Kutnem dzieliła się doświadczeniem w hodowli bydła mięsnego. Z mężem Dominikiem gospodarują na 56 hektarach. Prowadzą produkcję roślinną i hodowlaną. Część produkcji roślinnej przekazują na wyżywienie stada, resztę sprzedają. Stosują suchy opas bydła i są pierwszym w kraju gospodarstwem, które w ten sposób karmi zwierzęta. Są laureatami wielu nagród, a ich wołowina posiada certyfikat QMP. Jakość mięsa to efekt m.in. tego, że Pleśnierowiczowie stosują szczepionki u bydła, aby zapobiec ewentualnej późniejszej konieczności podawania antybiotyków. Ich wołowina sprzedawana jest w sklepie przy gospodarstwie.

image
Agata Króliczak z firmy Serce Jadzi i Anna Bajon reprezentująca markę Pomi Amori
FOTO: Karolina Kasperek

Właścicielka pierwszej ekologicznej pasieki w Polsce ma tytuł Najbardziej Innowacyjnej Rolniczki Europy

Monika Przychodzka, która stworzyła markę Moniser, opowiadała o początkach serowarniczej działalności. Sześćdziesiąt sztuk bydła doi robot i dzięki robotyzacji Monika może spędzać więcej czasu w serowarni.

– Babcia mojego męża wytwarzała sery twarogowe i nierzadko nasi klienci śmieją się, że geny „odziedziczyłam” po babci Helenie (...) Wszystko zaczęło się w 2017 roku, kiedy mój mąż pojechał na warsztaty serowarskie, przywiózł zestaw serowara i powiedział: „Kochanie, zrób mi ser” (...) Zrobiłam swój pierwszy ser podpuszczkowy, o dziwo zasmakował i tak smakuje już prawie dziesięć lat – mówiła serowarka i publicznie dziękowała za pomoc w pracy swojej córce.

O swojej pracy z pszczołami opowiedziała też Lidia Moroń-Morawska z Pasieki Morawskich. Pierwsza kobieta w Polsce, która otrzymała certyfikat ekologiczny dla Pasieki, a także laureatka tytułu Najbardziej Innowacyjnej Rolniczki Europy 2025.

– Chciałabym, żebyście zapamiętali dwie rzeczy z mojej prezentacji. Po pierwsze – oklepane przysłowie „Stój w kącie, a znajdą cię”. Otóż nie! „Stój w kącie, a ktoś inny zajmie twoje miejsce!”. To jedno z najważniejszych przesłań, szczególnie do kobiet. A to drugie, to rola współpracy. Idąc sama, będę szła dużo szybciej, ale idąc wspólnie, zajdę dużo dalej – opowiadała o swoim marszu, także po nagrodę w Brukseli, Lidia Moroń-Morawska.

Jak zrobić pastę z warzyw i kiszonego pomidora?

W strefie wystawienniczej zastaliśmy Annę Bajon, technologa żywności i przedstawicielkę rodzinnej firmy, która, także w ramach innowacyjnego projektu i współpracy z Uniwersytetem Przyrodniczym w Poznaniu, wyprodukowała pierwszą w Polsce pastę warzywną z kiszonymi pomidorami. Jak powiedziała Anna, zapach pomidorów dojrzewających w szklarniach jej rodziców towarzyszył jej od dzieciństwa. A powstanie marki Pomi Amori to efekt jej udziału w projekcie „Laboratorium Innowatora – Strefa Kreatywnych Pomysłów”, w którym uniwersytet proponuje wsparcie naukowe indywidualnym innowatorom.

Swoje sery z mleka krowiego zachwalała Agata Króliczak z firmy „Serce Jadzi”. Proponowała świeży ser podpuszczkowy z pistacjami, camembert i przydymiony wędzony. Na degustację skusiła się m.in. Grażyna Dereń, która prowadzi gospodarstwo rolno-agroturystyczne w Lubiechni Wielkiej pod Rzepinem, w którym nie tylko przyjmuje gości, ale też hoduje gęsi i produkuje odwiedzającym wysokiej jakości gęsinę i jej przetwory.

image
W debacie najmocniej wybrzmiały kwestie związane wszechstronnością kobiecych talentów i jednocześnie doświadczanym przez kobiety brakiem wiary w siebie
FOTO: Karolina Kasperek

Kobiety potrafią się inspirować i są w tym twórcze

Konferencję zwieńczyła debata, w której wzięły udział Renata Rosiek z ŚODR Częstochowa, Honorata Ogonowska-Chrobrowska – prezeska stowarzyszenia „Wieś bez barier”, Paulina Hering z PODR Lubań – Doradczyni Roku 2025, Alicja Rymszewicz – dyrektorka Miejsko-Gminnego Ośrodka Sportu i Rekreacji w Piszu, liderka lokalna i wieloletnia sołtyska oraz Magdalena Urbaniak z Agromanii.

– Myślę, że my, kobiety, szczególnie jesteśmy odporne na ryzyko, które trzeba ponieść. Czasami wręcz mówimy o sobie, że jesteśmy szalone, tak chętne, by próbować zrobić coś, czego jeszcze nikt nie zrobił – mówiła Alicja Rymszewicz.

– Też organizuję konferencje. Na pięć zaproszonych kobiet zgadza się przyjechać jedna, i to po namowach. Zgadnijcie ilu mężczyzn zgadza się na pięciu zaproszonych. Siedmiu – bo dwóch zaprosiło jeszcze kolegów i oni zgodzili się od razu (...) Nie chodzi o to, że kobiety są gorsze od mężczyzn, tylko o to, że mężczyźni bardziej w siebie wierzą – mówiła Magdalena Urbaniak.

– Kobiecy głos jest coraz bardziej słyszalny. Pamiętam jak jeszcze dwadzieścia lat temu nagrywałam materiały o rolnictwie do Agrobiznesu, niewiele było kobiet, do nagrań byli wystawiani mężczyźni – wspominała Maria Sikorska.

– My kochamy się inspirować. Przyjechałyśmy po co? Po wiedzę, integrację, ale przede wszystkim po inspirację. Co bardzo ciekawe, to ta zdolność kobiet do przemiany. My nie będziemy robić drugiej Doliny Baryczy na Jurze Krakowsko-Częstochowskiej. Kobiety potrafią wyciągnąć esencję z tych inspiracji i zaimplementować je w swoim środowisku – powiedziała Renata Rosiek.

Konferencję zakończył minikoncert tegorocznych maturzystów szkoły muzycznej II stopnia im. Mieczysława Karłowicza w Poznaniu.

Karolina Kasperek

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
06. czerwiec 2026 11:02