Roczny cykl użytkowania reprodukcyjnego gęsi można podzielić na trzy zasadnicze etapy: okres spoczynku, przygotowanie do nieśności i pełnię nieśności. Jak zaznacza dr Kamila Kłos, dyrektor Zakładu Doświadczalnego Instytutu Zootechniki w Kołudzie Wielkiej, prawidłowe przejście między tymi fazami warunkuje synchronizację dojrzewania płciowego całego stada i pozwala uzyskać maksymalny potencjał produkcyjny ptaków. Najważniejszym czynnikiem inicjującym rozród gęsi jest program świetlny. Światło, odbierane przez narząd wzroku, stymuluje oś podwzgórze – przysadka – gonady, uruchamiając produkcję hormonów płciowych i rozwój gonad. Właściwie prowadzony program świetlny pozwala na jednoczesne wejście całego stada w nieśność i maksymalizację liczby jaj.
Precyzja w żywieniu gęsi reprodukcyjnych
Podczas szkolenia w Kujawsko-Pomorskim Ośrodku Doradztwa Rolniczego w Minikowie dr Kłos zwracała uwagę, że optymalna mieszanka dla gęsi reprodukcyjnych powinna zawierać: 14,8% białka surowego, 2680 kcal energii metabolicznej, maksymalnie 5% włókna surowego. W żywieniu gęsi reprodukcyjnych wykorzystywane są m.in.: pszenica, jęczmień (wskazany ze względu na dużą zawartość krzemu, wspierającego jakość skorupy jaj), kukurydza – bogata w energię oraz witaminy A i E, owies (stosowany do 10%, wspiera potencjał rozrodczy gęsi), śruty sojowa i słonecznikowa jako kluczowe źródło białka. Śruta rzepakowa została całkowicie wycofana z żywienia stad reprodukcyjnych w Kołudzie Wielkiej ze względu na niekorzystny wpływ na wyniki.
Dodatkowo do paszy wprowadza się mieszanki ziołowe (1,5–2%), m.in. rumianek, miętę, skrzyp, pokrzywę i kolendrę, które wspierają funkcjonowanie organzimu i poprawiają mikroklimat w obiektach.
Choroby zakaźne – główna przyczyna strat u drobiu
W warunkach rosnącej presji grypy ptaków, problemów bakteryjnych i pasożytniczych, zdrowotność stad gęsi staje się jednym z kluczowych czynników decydujących o opłacalności produkcji. Trzy kluczowe filary utrzymania zdrowia stad to: bioasekuracja, szczepienia i odrobaczanie. Gęsi powinny być szczepione przeciwko chorobie Derzsy’ego – po raz pierwszy miesiąc przed rozpoczęciem nieśności, a następnie dwa tygodnie później. Odrobaczanie zaleca się po sezonie reprodukcyjnym i w końcówce maja, co pozwala ograniczyć upadki i poprawić kondycję ptaków bez negatywnego wpływu na nieśność.
Podczas szkolenia w KPODR w Minikowie dr Mariusz Urbanowski, lekarz weterynarii i specjalista chorób drobiu, podkreś-
lał, że w strukturze problemów zdrowotnych około 25% stanowią choroby bakteryjne, 15% zakażenia grzybicze, a około 7% choroby pasożytnicze. Choroba Derzsy’ego odpowiada nawet za 20% upadków w stadach.
Znaczenie bioasekuracji w chowie gęsi
Grypa ptaków pozostaje obecnie najpoważniejszym zagrożeniem dla produkcji drobiarskiej w Polsce. Wyróżnia się dwie postacie choroby: niskopatogenną (LPAI) oraz wysokopatogenną (HPAI). Szczególne znaczenie mają podtypy H5 i H7, które podlegają zwalczaniu z urzędu. Doktor Urbanowski zwracał uwagę, że wirus charakteryzuje się bardzo dużą zmiennością genetyczną, a podstawową metodą walki z chorobą pozostaje ścisła bioasekuracja. Głównym źródłem zakażenia grypą ptaków są dzikie ptaki, przede wszystkim wodne – kaczki, gęsi, łabędzie i mewy. To one stanowią naturalny rezerwuar wirusa w postaci niskopatogennej, często bezobjawowej. Po kontakcie z drobiem utrzymywanym w warunkach fermowych wirus może ulec mutacji do formy wysokopatogennej.
Choroba ma wyraźny charakter sezonowy, związany z migracjami ptaków – największe ryzyko występuje jesienią i wiosną. Jak tłumaczył ekspert, w niższych temperaturach wirus zachowuje wysoką przeżywalność – w temperaturze około 4°C może przetrwać w środowisku nawet do dwóch miesięcy. Może się przedostać do stada wraz z odchodami dzikiego ptactwa pozostawionymi na słomie wykorzystywanej do ścielenia u gęsi lub jako zielonka stosowana w żywieniu. Szczególnie niebezpieczny jest okres utajony zakażenia, kiedy ptaki nie wykazują objawów klinicznych, ale już rozsiewają wirusa.
Bioasekuracja jest zatem podstawowym narzędziem ochrony stad. Obejmuje m.in. kontrolę ruchu ludzi i pojazdów, stosowanie mat dezynfekcyjnych, śluz sanitarnych, dezynfekcję środków transportu, zmianę odzieży i obuwia przez pracowników oraz całkowite ograniczenie dostępu dzikich ptaków i zwierząt do fermy. Jak podkreślał prelegent, również człowiek jest jednym z najważniejszych wektorów przenoszenia patogenów.
Salmonelloza, mykoplazmozy, pasożyty
Salmonellozy są jednymi z najistotniejszych chorób bakteryjnych w produkcji drobiu wodnego. Szczególne znaczenie mają Salmonella enteritidis oraz Salmonella typhimurium, które stanowią zagrożenie również dla zdrowia ludzi. Zakażenie może szerzyć się zarówno poziomo, pomiędzy ptakami, jak i pionowo – poprzez jaja.
Zwalczanie salmonellozy wymaga precyzyjnej diagnostyki laboratoryjnej i stosowania antybiotyków, dobranych na podstawie antybiogramu. Należy jednak pamiętać, że nawet po skutecznym leczeniu ptaki często pozostają nosicielami bakterii, co znacząco utrudnia całkowitą eliminację choroby ze stada.
Mykoplazmozy są szczególnie groźne w stadach rodzicielskich. Leczenie często bywa nieskuteczne, a ptaki po przechorowaniu pozostają nosicielami. Jedyną skuteczną strategią są eliminacja zakażonych osobników, ścisła kontrola biologiczna i regularne badania diagnostyczne.
Choroby pasożytnicze, takie jak kokcydioza czy robaczyce, odpowiadają za około 7% upadków drobiu, ale w opinii dr. Urbanowskiego ich wpływ na wyniki produkcyjne jest znacznie większy. Pasożyty obniżają przyrosty, pogarszają wykorzystanie paszy i osłabiają odpowiedź poszczepienną ptaków. Regularne badania, właściwie dobrane programy odrobaczania oraz dezynfekcja wybiegów i pastwisk są podstawą skutecznej profilaktyki.
Dominika Stancelewska
