StoryEditorŚwinie

Hodowca świń: nie mamy już pieniędzy, aby przetrwać kolejne miesiące

11.02.2022., 10:02h
Produkcja trzody chlewnej od dłuższego czasu się nie opłaca, a rolnicy nie mają już z czego dokładać. Wielu ogranicza produkcję, choć szkoda im pieniędzy zainwestowanych w chlewnie. Liczą, że sytuacja się poprawi, a rządzący zauważą ich problemy i pomogą. Uważają, że brak działań doprowadzi do całkowitej likwidacji krajowej produkcji świń i uzależnienia od importu. A przecież oni kochają to, co robią, i chcieliby nadal zajmować się chowem.

Jarosław Saldat z Dworzyska w powiecie świeckim utrzymuje w gospodarstwie około 25 macior, choć był czas, gdy ich liczba wzrosła do 35 sztuk. Jednak brak opłacalności zmusza gospodarza do ograniczania produkcji, do której i tak trzeba dopłacać. Liczy na dofinansowanie do loch mające objąć samice, które wyproszą się od połowy listopada 2021 roku do końca marca 2022 roku, jednak w jego przypadku kilka loch nie udało się pokryć, powtórzyły ruję, więc i tak wyproszenia wypadłyby po tym terminie. Dlatego rolnik zdecydował się odesłać je do rzeźni, aby nie ponosić dodatkowych kosztów.

Lepszym rozwiązaniem byłoby, gdyby do wyliczeń wzięto wyproszenia z ostatnich kilku miesięcy ubiegłego roku. Przecież każdy rolnik dokonuje zgłoszenia urodzonych sztuk. Zapobiegłoby to ewentualnym nadużyciom i kombinacjom, a przede wszystkim realna pomoc mogłaby być wypłacona już w pierwszych miesiącach bieżącego roku. My naprawdę nie mamy już środków, żeby przetrwać wiele kolejnych miesięcy, zanim to dofinansowanie do nas trafi – tłumaczy Jarosław Saldat.

W gospodarstwie utrzymywany jest jeden knur, obecne rasy duroc, wykorzystywany do k...

Pozostało 87% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
28. luty 2024 15:00