Co czeka hodowców świń do 2035 roku? Ministerstwo wskazało największe zagrożeniaZacharuk, Archiwum/Canva
StoryEditorPrzyszłość rynku świń

Co czeka hodowców świń do 2035 roku? Ministerstwo wskazało największe zagrożenia

29.07.2026., 13:00h

Ministerstwo Rolnictwa przedstawiło ocenę najważniejszych zagrożeń dla produkcji trzody chlewnej w Polsce do 2030 i 2035 roku. Odpowiadając na interpelację posła Jarosława Sachajki, minister Stefan Krajewski odniósł się m.in. do ASF, kosztów produkcji, unijnych regulacji i umów handlowych.

Sytuacja na rynku trzody chlewnej w Polsce

Produkcja trzody chlewnej ma kluczowe znaczenie dla bezpieczeństwa żywnościowego Polski, dochodów wielu gospodarstw rodzinnych, funkcjonowania zakładów mięsnych oraz krajowego rynku pasz. Zdaniem posła Jarosława Sachajki sektor od lat znajduje się jednak pod silną presją.

W interpelacji, której współautorką jest Anna Gembicka, parlamentarzyści zwrócili uwagę, że producenci świń mierzą się m.in. ze spadkiem liczby gospodarstw utrzymujących trzodę, zmniejszaniem stada loch, rosnącym uzależnieniem od importowanych prosiąt i warchlaków, rozwojem tuczu kontraktowego, skutkami ASF, wahaniami opłacalności, rosnącymi kosztami produkcji oraz coraz większą koncentracją rynku.

Jak podkreślili, bez rzetelnej, długoterminowej diagnozy nie będzie możliwe przygotowanie skutecznej polityki państwa wobec sektora. Dlatego poprosili resort rolnictwa o ocenę zagrożeń dla krajowej produkcji trzody chlewnej w perspektywie do 2030 i 2035 roku.

O jakie zagrożenia pytał Sachajko?

Poseł chciał poznać ocenę ryzyka dotyczącą m. in.: ASF i innych chorób zakaźnych zwierząt, wzrostu kosztów energii, pasz i kredytów, dalszego spadku liczby loch, uzależnienia od importu prosiąt i warchlaków, nowych unijnych przepisów dotyczących dobrostanu zwierząt, zmian regulacji środowiskowych, ograniczeń w stosowaniu antybiotyków, wpływu unijnych umów handlowych, koncentracji produkcji oraz wypierania gospodarstw rodzinnych oraz niedoborów kadrowych w rolnictwie i Inspekcji Weterynaryjnej.

Minister: „Największe wyzwania to ASF, koszty i zmienność rynku”

W odpowiedzi minister rolnictwa Stefan Krajewski wskazał, że przyszłość sektora zależy od wielu czynników wpływających na opłacalność produkcji.

Jak podkreślił, do najważniejszych wyzwań należą przede wszystkim zmienność cen skupu świń, wahania kosztów produkcji oraz afrykański pomór świń. Dodał, że sektor będzie musiał także sprostać rosnącym oczekiwaniom społecznym dotyczącym zrównoważonej produkcji, ochrony klimatu i środowiska.

Zdaniem ministra zagrożeniem pozostaje również coraz większa konkurencja na światowym rynku wieprzowiny, problemy z handlem wynikające z nieuznawania regionalizacji ASF przez część państw oraz odbudowująca się produkcja wieprzowiny w Chinach.

ASF nadal największym zagrożeniem

Minister podkreślił, że afrykański pomór świń pozostaje jednym z najpoważniejszych zagrożeń dla produkcji trzody chlewnej w Polsce i Europie.

Według resortu głównym problemem jest utrzymywanie się wirusa w populacji dzików, które stanowią jego naturalny rezerwuar. Przemieszczanie się zakażonych zwierząt oraz obecność padłych dzików zwiększają ryzyko przeniesienia choroby do stad świń.

Dlatego – jak wskazuje MRiRW – kluczowe znaczenie mają:

  • monitoring populacji dzików,
  • poszukiwanie i usuwanie padłych zwierząt,
  • odstrzały sanitarne,
  • skuteczna bioasekuracja w gospodarstwach.

Minister zaznaczył, że działania te wymagają współpracy m.in. z Ministerstwem Klimatu i Środowiska, Lasami Państwowymi, Polskim Związkiem Łowieckim oraz Inspekcją Weterynaryjną.

Resort nie widzi zagrożenia w ograniczeniu antybiotyków

Jednym z pytań posła były ograniczenia dotyczące stosowania leków weterynaryjnych i antybiotyków.

Minister odpowiedział, że resort nie identyfikuje w tym zakresie zagrożeń dla krajowej produkcji trzody chlewnej. Jak wyjaśnił, rozważne stosowanie środków przeciwdrobnoustrojowych ma ograniczać narastanie oporności bakterii, co jest istotne zarówno dla zdrowia ludzi, jak i zwierząt oraz ochrony środowiska.

Umowy handlowe UE. Minister uspokaja, ale wskazuje na problem

Sachajko pytał także o wpływ unijnych umów handlowych na rynek wieprzowiny.

Stefan Krajewski odpowiedział, że w ostatnich dyskusjach dotyczących umów z Ukrainą, krajami Mercosur, Meksykiem, Nową Zelandią, Australią czy państwami Azji sektor wieprzowiny nie był uznawany za szczególnie zagrożony nadmiernym importem. Według Komisji Europejskiej większe ryzyko dotyczy przede wszystkim wołowiny, drobiu czy cukru.

Minister zaznaczył jednak, że Polska opowiada się za ścisłym monitorowaniem skutków zawieranych umów oraz za wprowadzeniem rozwiązań pozwalających reagować w przypadku nadmiernego importu.

Resort zwrócił również uwagę, że część unijnych standardów produkcji – przede wszystkim dotyczących dobrostanu zwierząt – nie obowiązuje producentów spoza UE. W ocenie ministerstwa prowadzi to do nierównych warunków konkurencji, dlatego Polska konsekwentnie postuluje objęcie importowanych produktów podobnymi wymaganiami jak producentów unijnych.

Na zakończenie minister przypomniał, że analizy Komisji Europejskiej wskazują, iż cały unijny sektor rolno-spożywczy generalnie korzysta z umów handlowych, choć wpływ liberalizacji różni się w zależności od branży. W przypadku wieprzowiny sektor ten jest najczęściej zaliczany do potencjalnych beneficjentów otwierania rynków, jednak – jak zaznaczył resort – wyniki takich analiz należy interpretować ostrożnie ze względu na ograniczenia stosowanych modeli ekonomicznych.

oprac. Justyna Czupryniak-Paluszkiewicz na podst. sejm.gov.pl

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
29. lipiec 2026 13:02