Kukurydza może być dobrym źródłem energii dla prosiąt, ale, jak zawsze, trzeba uważać na mykotoksynyDominika Stancelewska
StoryEditorŚwinie

Kukurydza może wyglądać zdrowo, a szkodzić świniom. Tego nie widać gołym okiem

26.09.2026., 13:00h

Duża zawartość skrobi, stosunkowo niewielka zawartość włókna i dobra smakowitość sprawiają, że kukurydzę chętnie stosuje się w mieszankach dla świń. Ziarno kukurydzy może poprawiać pobranie paszy i zwiększać koncentrację energii w dawce, jednak jego wartość zależy od jakości zbioru, wilgotności, sposobu konserwacji i warunków przechowywania.

W przypadku kukurydzy z tegorocznych zbiorów szczególne znaczenie będzie miała ocena rzeczywistej jakości surowca. Mniejszy plon nie musi oznaczać gorszych parametrów żywieniowych. Susza lub okresowe niedobory wody mogą ograniczyć wysokość plonu, ale nie zawsze pogarszają zawartość białka lub wartość energetyczną ziarna. Przy niższych plonach i deficycie surowca o przydatności kukurydzy do żywienia świń będzie decydowała ekonomia żywienia. Dlatego wykorzystywana może być przede wszystkim ta z własnych zbiorów. Zwłaszcza że jest to doskonałe ziarno do pasz dla trzody chlewnej, szczególnie w mieszankach dla prosiąt.

Przede wszystkim ze względu na wysoką wartość energetyczną ziarna. Z kolei forma kiszona obniża pH w układzie pokarmowym, co jest bardzo korzystne dla zdrowotności trzody chlewnej. Przy ograniczonej podaży i wysokich kosztach zakupu może być najbardziej opłacalna w tych grupach zwierząt, w których jej wysoka wartość daje największy efekt produkcyjny.

Energia w paszy dla świń

Kukurydza dostarcza przede wszystkim energii. Zawarta w niej skrobia jest dobrze wykorzystywana przez świnie, dlatego ziarno może być cennym komponentem pasz dla szybko rosnących tuczników. Kukurydza charakteryzuje się także dobrą smakowitością. Świnie zwykle chętnie pobierają mieszanki z jej udziałem, co może być korzystne w okresach gorszego apetytu, na przykład po odsadzeniu lub transporcie. Ma mniejszą ilość włókna w porównaniu z pszenicą i jęczmieniem oraz zawiera stosunkowo mało białka, które jest szczególnie ubogie w lizynę, treoninę i tryptofan. Dlatego zwiększanie udziału kukurydzy w mieszance zawsze wymaga odpowiedniej korekty receptury.

Jeśli ktoś zdecyduje się podawać zwierzętom większe dawki kukurydzy w paszy, dobrze jest wykorzystywać do ich sporządzania koncentraty oferowane specjalnie pod żywienie tym ziarnem, które uzupełnią niedobory białka, oraz takich amino-
kwasów, jak lizyna czy tryptofan. Nadmiar energii przy niedoborze lizyny może pogarszać wykorzystanie paszy i sprzyjać odkładaniu tłuszczu kosztem przyrostu mięśni. Krótko mówiąc, niedobór aminokwasów przy wysokiej koncentracji energii może pogorszyć mięsność tusz. Zwierzęta będą przyrastały, ale większa część energii może zostać przeznaczona na odkładanie tłuszczu. Dlatego po zmianie receptury warto obserwować nie tylko przyrosty i zużycie paszy, lecz także wyniki poubojowe.

Ziarno suche czy CCM?

W gospodarstwach dysponujących suszarnią najprostszym rozwiązaniem jest przeznaczenie ziarna na suszenie. Alternatywą jest konserwowanie ziarna kwasami lub przygotowanie kiszonego ziarna. Kiszonka może zawierać rozdrobnione ziarno kukurydzy albo ziarno wraz z częściami kolby (CCM). Wartość pokarmowa takiego surowca zależy od udziału poszczególnych elementów, zawartości suchej masy, stopnia rozdrobnienia i przebiegu fermentacji.

image
Mokre ziarno kukurydzy można przechowywać po zakonserwowniu kwasem organicznym
FOTO: Dominika Stancelewska

Przy ograniczonym potencjale plonowania lepszy może okazać się zbiór na CCM. Przy zbiorze całych kolb można uzyskać plon większy o około 10–20% w porównaniu ze zbiorem samego ziarna. Taka technologia może być szczególnie przydatna w gospodarstwach wykorzystujących pasze mokre lub kiszonki. Wymaga jednak odpowiedniego rozdrobnienia materiału, dokładnego ubicia i szczelnego przykrycia pryzmy lub silosu. Dostęp powietrza prowadzi do wtórnego zagrzewania, rozwoju pleśni i strat składników pokarmowych.

Kontrola jakości ziarna

Wilgotność surowca ma podstawowe znaczenie dla wyboru technologii konserwacji. Ziarno przeznaczone do zakiszania powinno zwykle zawierać około 30–35% wody. Przy takiej wilgotności masa łatwiej się ugniata, a powietrze może zostać skuteczniej usunięte. Zbyt suche ziarno trudniej ubić, co zwiększa ryzyko nieprawidłowej fermentacji i rozwoju pleśni. W przypadku żywienia na mokro wykorzystuje się zwykle kukurydzę o wyższej wilgotności, często na poziomie około 35–40%. Zmienna zawartość wody oznacza jednak zmienną koncentrację energii i aminokwasów w kilogramie produktu. Receptura powinna więc uwzględniać rzeczywistą zawartość suchej masy w danej partii.

Podawanie mokrej kukurydzy bez przeliczenia suchej masy może prowadzić do niedoboru energii i aminokwasów albo do nadmiernego ich dostarczania. Dotyczy to zwłaszcza gospodarstw stosujących żywienie płynne, w których zmiana wilgotności komponentu może znacząco zmienić wartość całej mieszanki.

W tym sezonie, jeżeli ziarno będzie miało niską wilgotność, zakiszanie może być trudniejsze. W takich warunkach interesującą alternatywą może być konserwowanie całego ziarna kwasami. Metoda jest tańsza od suszenia, ale wymaga dokładnego dozowania preparatu, równomiernego wymieszania i zabezpieczenia surowca przed dostępem powietrza.

Bez względu na wybraną technologię kukurydza wymaga stałego nadzoru podczas przechowywania. Kiszone ziarno i CCM muszą być przechowywane w warunkach ograniczających dostęp powietrza. Po otwarciu silosu należy wybierać materiał z całej powierzchni przekroju, utrzymując możliwie równe czoło wybierania. Pozostawianie nierównej powierzchni zwiększa ryzyko wtórnego napowietrzania i rozwoju pleśni. Nieprawidłowy zapach, widoczne zagrzanie lub zmiana temperatury powinny być sygnałem do wstrzymania podawania surowca i przeprowadzenia jego oceny.

image
Pompa dozująca przy konserwacji całego ziarna kukurydzy kwasem
FOTO: Dominika Stancelewska

Mykotoksyny największym zagrożeniem

Najpoważniejszym problemem związanym z kukurydzą są mykotoksyny. Ziarno może zostać skażone już na polu, ale ryzyko wzrasta również podczas zbioru, suszenia i przechowywania. Sprzyjają temu uszkodzenia ziarniaków i dostęp powietrza do przechowywanego materiału. W kukurydzy mogą występować między innymi deoksyniwalenol, zearalenon, fumonizyny, aflatoksyny i ochratoksyna. Ich działanie zależy od rodzaju toksyny, jej stężenia, wieku zwierząt i czasu narażenia. Skutki nie zawsze są widoczne od razu. Początkowo mogą pojawić się mniejsze pobranie paszy, nierówne przyrosty, biegunki i większa podatność na infekcje.

W stadach loch szczególne znaczenie mają zaburzenia rozrodu. Mykotoksyny mogą powodować problemy z zapłodnieniem, poronienia, pogorszenie jakości siary i mleka oraz mniejszą żywotność prosiąt. U potomstwa loch żywionych skażoną paszą obserwowano słabszy wzrost, mniejszą masę urodzeniową i zmiany martwicowe, między innymi w obrębie ogona. Nie zawsze łatwo można powiązać te objawy z jakością kukurydzy, dlatego w przypadku pogorszenia wyników rozrodu należy analizować również jakość paszy.

Warto pamiętać, że skażenie partii może być nierównomierne. Nawet prawidłowo pobrana próbka do badań nie zawsze odzwierciedla rzeczywiste zróżnicowanie całego silosu lub pryzmy. Próbki powinny pochodzić z wielu miejsc, a następnie zostać dokładnie wymieszane. Pobranie kilku ziaren z powierzchni magazynowanego surowca nie daje wiarygodnej oceny. Sama ocena organoleptyczna nie wystarcza do wykluczenia obecności mykotoksyn. Ziarno może wyglądać prawidłowo, a mimo to zawierać toksyny. Dotyczy to szczególnie kukurydzy pochodzącej z plantacji dotkniętych suszą lub uszkodzeniami przez szkodniki.

image
Kiszone ziarno kukurydzy wpływa na lepsze pH w układzie pokarmowym świń
FOTO:

Nie powinno się mieszać kukurydzy dobrej z partią podejrzaną w celu rozcieńczenia problemu. Takie postępowanie może nadal narażać zwierzęta na działanie toksyn, a ponadto utrudnia ustalenie przyczyny pogorszenia wyników produkcyjnych. Preparaty wiążące mykotoksyny mogą być elementem strategii ograniczania ryzyka, ale nie zastępują kontroli surowca, prawidłowego przechowywania ani wycofania silnie skażonej partii.

Udział kukurydzy w dawkach dla świń

Kukurydza może być wartościowym komponentem pasz dla prosiąt, pod warunkiem że jest dobrze rozdrobniona i charakteryzuje się wysoką jakością higieniczną. Ziarno nie powinno być ani zbyt grube, ani nadmiernie rozdrobnione. Grube cząstki mogą pogarszać strawność skrobi, natomiast nadmierne rozdrobnienie zwiększa zapylenie w chlewni. W przypadku kukurydzy kiszonej ważne jest odpowiednie uszkodzenie ziarniaków, które ułatwia enzymom trawiennym dostęp do skrobi. Kukurydza dostarcza łatwo dostępnej energii i poprawia smakowitość mieszanki, ale prosięta są szczególnie wrażliwe na myko-
toksyny i nawet niewielkie skażenie może ograniczać pobranie paszy, osłabiać odporność i zwiększać ryzyko problemów jelitowych.

Kukurydza może być przydatna w dawkach dla loch karmiących, ponieważ zwiększa koncentrację energii i może poprawiać pobranie paszy. Nie powinna jednak prowadzić do nadmiernego otłuszczenia loch prośnych. W tej grupie zwierząt konieczne jest zachowanie odpowiedniej proporcji energii i włókna. Zbyt mała ilość włókna może sprzyjać zaparciom, natomiast nadmiar energii przy niewłaściwie zbilansowanej dawce może pogarszać kondycję loch. Szczególną ostrożność należy zachować w przypadku mykotoksyn. Duże pobranie skażonej kukurydzy przez lochy może odbić się na przebiegu ciąży, jakości siary, zdrowotności prosiąt i wynikach rozrodu stada podstawowego.

Dominika Stancelewska

Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
26. wrzesień 2026 13:02