Współczynnik konwersji paszy (FCR) określa ilość paszy potrzebnej do uzyskania jednego kilograma przyrostu masy ciała. Im niższy wskaźnik, tym bardziej efektywna produkcja. Wysoki FCR oznacza nie tylko większe zużycie paszy, ale również wydłużenie tuczu, gorsze wykorzystanie powierzchni produkcyjnej i pogorszenie jakości tusz. Długi tucz prowadzi bowiem do zwiększonego odkładania tłuszczu, szczególnie u świń przekraczających 90–100 kg masy ciała, gdy tempo odkładania białka zaczyna spadać. Różnica zaledwie 0,1 współczynnika wykorzystania paszy może oznaczać nawet 8–10 kg większe zużycie mieszanki na tucznika. W stadzie liczącym tysiąc świń daje to dodatkowe około 10 ton paszy, które trzeba kupić, przygotować i podać zwierzętom.
Temperatura może zjadać zysk z tuczu
Jednym z najczęściej niedocenianych czynników pogarszających wykorzystanie paszy są warunki środowiskowe. Nawet najlepiej zbilansowana mieszanka nie zapewni dobrych wyników, jeśli świnie utrzymywane są w nieodpowiednim mikroklimacie. Równie niebezpieczne co niskie temperatury (kiedy świnie zjadają zbyt dużo paszy na ogrzanie organizmu) są upały. W warunkach stresu cieplnego świnie ograniczają pobranie paszy, ponieważ trawienie samo w sobie generuje dodatkowe ciepło metaboliczne. Spadają przyrosty, a energia wykorzystywana jest przede wszystkim na chłodzenie organizmu. W takich sytuacjach konieczne może być zwiększenie koncentracji energetycznej mieszanki poprzez dodatek tłuszczów roślinnych lub olejów. Tłuszcze zawierają prawie trzykrotnie więcej energii metabolicznej niż białko czy węglowodany, dzięki czemu pozwalają utrzymać wartość energetyczną dawki mimo niższego pobrania paszy.
Nie da się poprawić wykorzystania paszy bez odpowiedniego dostępu do wody. Nawet niewielkie ograniczenia pobrania wody prowadzą do spadku apetytu i pogorszenia przyrostów. Problemem bywa zbyt mała liczba poideł, niewłaściwy przepływ wody lub awarie instalacji. Często okazuje się, że pogorszenie wyników tuczu nie wynika z jakości paszy, lecz z błędów organizacyjnych. Zbyt duże zagęszczenie zwierząt, ograniczony dostęp do karmników czy powtarzające się okresy głodu związane z niewydolnością systemu żywienia prowadzą do walk pomiędzy świniami, nierównomiernego pobrania paszy i wzrostu FCR.
Energia decyduje o potencjale wzrostowym świń
Nieefektywny tucz bardzo często wynika z niedoboru energii w dawce pokarmowej. Nawet przy wysokim pobraniu paszy świnie nie osiągną dobrych przyrostów, jeśli koncentracja energii będzie zbyt niska. W takich sytuacjach część białka wykorzystywana jest na cele energetyczne zamiast na budowę tkanki mięśniowej. Podstawowym źródłem energii w żywieniu świń pozostaje skrobia zawarta w zbożach. Choć większość zbóż ma zbliżoną zawartość skrobi, różnią się one strawnością, poziomem włókna oraz obecnością substancji antyżywieniowych.
Energia zawarta w części związków włóknistych pozostaje dla świń niedostępna, ponieważ zwierzęta nie produkują odpowiednich enzymów rozkładających specyficzne wiązania chemiczne. Dlatego coraz większą rolę odgrywają enzymy paszowe pozyskiwane w procesach fermentacji. Ich zastosowanie poprawia strawność składników pokarmowych, ogranicza lepkość treści pokarmowej i zwiększa wykorzystanie energii zawartej w paszy. W praktyce oznacza to niższe zużycie mieszanki i lepsze przyrosty.
Granulat czy pasza sypka?
Forma paszy ma wpływ na jej wykorzystanie. Mieszanki sypkie powodują większe straty związane z pyleniem i rozsypywaniem. Mogą również zwiększać ryzyko wrzodów żołądka oraz schorzeń układu oddechowego. Granulowanie paszy pozwala poprawić wykorzystanie mieszanki nawet o 10%. Zwierzęta pobierają paszę chętniej, ograniczone zostają straty, a składniki pokarmowe są lepiej dostępne. Dodatkową korzyścią jest mniejsze zapylenie chlewni. Systemy żywienia świń na mokro lub zwilżanie paszy poprawiają smakowitość mieszanki, ograniczają pylenie i ułatwiają pobranie paszy przez świnie.
Nawet idealnie zbilansowana pasza nie zapewni dobrych wyników, jeśli w stadzie występują przewlekłe problemy zdrowotne. Szczególnie niebezpieczne są choroby przebiegające bez wyraźnych objawów klinicznych. W przypadku subklinicznego zapalenia jelita krętego pogorszenie wykorzystania paszy może wynosić od 6 do nawet 42%, natomiast przy enzootycznym zapaleniu płuc współczynnik FCR może wzrosnąć o około 0,5 punktu. Dodatkowo choroby układu oddechowego znacząco ograniczają dzienne przyrosty.
Problemy zdrowotne bardzo często zaczynają się już na wcześniejszych etapach produkcji. Biegunki w okresie odchowu, stres odsadzania czy pasożyty jelitowe mogą wpływać na wyniki tuczu jeszcze wiele tygodni później.
Dobra konwersja a zarządzanie stadem świń
Nowoczesne linie genetyczne świń charakteryzują się bardzo wysokim potencjałem odkładania mięsa. Tempo odkładania białka u wysokomięsnych tuczników może przekraczać 150–200 g dziennie. Jednak, aby ten potencjał wykorzystać, konieczne jest precyzyjne dostosowanie żywienia. Jeśli tuczniki osiągają słabe przyrosty, zużycie paszy gwałtownie rośnie, a produkcja staje się jeszcze mniej opłacalna, co przy niskich cenach skupu ma znaczenie.
Współczynnik wykorzystania paszy jest wypadkową wielu czynników, takich jak żywienie, zdrowie, dobrostan, warunki środowiskowe i organizacja produkcji. Największe efekty daje jednoczesna poprawa wielu elementów: jakości wody, wentylacji, organizacji karmienia, zdrowotności stada czy struktury mieszanki.
Dominika Stancelewska
