Adenomatoza, znana również jako ileitis lub rozrostowe zapalenie jelit, to jedna z najpowszechniejszych chorób układu pokarmowego świń, która mimo często skrytego przebiegu ma ogromne znaczenie ekonomiczne. Wywoływana przez bakterię Lawsonia intracellularis dotyczy przede wszystkim jelita biodrowego i prowadzi do poważnych zaburzeń funkcjonowania układu pokarmowego, a tym samym do pogorszenia wyników produkcyjnych. W praktyce wielu producentów nie zdaje sobie sprawy z jej obecności w stadzie, ponieważ w większości przypadków przebiega w formie podklinicznej.
Adenomatoza u świń ma dwa oblicza
Adenomatoza występuje w dwóch głównych postaciach. Ostra forma, określana jako rozrostowe krwotoczne zapalenie jelit (PHE), charakteryzuje się dużą śmiertelnością i gwałtownym przebiegiem. Znacznie częściej spotykana jest jednak forma przewlekła – rozrostowe zapalenie jelit (PPE), czyli klasyczna adenomatoza (PIA). To właśnie ona odpowiada za większość strat ekonomicznych w produkcji trzody chlewnej.
Choroba ma charakter enteropatii i atakuje jelita, powodując rozrost niedojrzałych enterocytów w kryptach błony śluzowej. W efekcie dochodzi do zaburzeń wchłaniania składników pokarmowych. Choć u zwierząt często nie obserwuje się wyraźnych objawów klinicznych, takich jak biegunka, proces chorobowy postępuje, obniżając efektywność produkcji.
Dane z badań europejskich jednoznacznie wskazują, że adenomatoza jest chorobą niemal powszechną. Analiza około 16 tys. próbek krwi z 12 krajów wykazała obecność przeciwciał przeciwko Lawsonia intracellularis u 93% tuczników i aż 97% macior. Wyniki ujemne odnotowano jedynie w 1,2% stad. Zakażenie jest dynamiczne i zmienia się wraz z wiekiem zwierząt. Przeciwciała przekazywane są prosiętom wraz z siarą, co zapewnia im początkową ochronę. Jednak w okresie tuczu dochodzi do ponownego wzrostu liczby zakażeń – już w 13. tygodniu życia co czwarte zwierzę jest seropozytywne, a pod koniec tuczu zakażonych może być nawet 67% świń.
Problemem jest także fakt, że choroba bardzo często przebiega bezobjawowo. Pogorszenie wyników produkcyjnych bywa niesłusznie przypisywane jakości paszy lub błędom żywieniowym, podczas gdy rzeczywistą przyczyną jest infekcja bakteryjna.
Niedoszacowane straty w chlewniach
W stadach dotkniętych chorobą obserwuje się:
- pogorszenie współczynnika wykorzystania paszy (FCR) – nawet o 25%;
- spadek dziennych przyrostów masy ciała – nawet o 30%;
- brak wyrównania zwierząt w grupie;
- wydłużenie okresu tuczu;
- zwiększone zużycie paszy na kilogram przyrostu;
- wzrost liczby brakowań i padnięć.
Nawet przy braku widocznych objawów klinicznych zmiany w jelitach ograniczają zdolność organizmu do efektywnego wykorzystania paszy. W praktyce oznacza to wyższe koszty produkcji i trudności w sprzedaży wyrównanych partii tuczników w optymalnym terminie.
Szczepionki doustne dla świń
Coraz większe znaczenie w zwalczaniu ileitis ma profilaktyka, przede wszystkim szczepienia. Na rynku dostępne są szczepionki w formie doustnej, zawierające żywe atenuowane bakterie. Ich główną zaletą jest bezpośrednia stymulacja układu odpornościowego jelit, czyli dokładnie tam, gdzie rozwija się infekcja. Po podaniu doustnym bakterie zasiedlają jelito i indukują odpowiedź immunologiczną, która chroni zwierzę przed zakażeniem terenowym. Dzięki temu ograniczają namnażanie bakterii i ich wydalanie z kałem, co zmniejsza presję infekcyjną w stadzie.
Szczepionki te można podawać na kilka sposobów: bezpośrednio do pyska, w wodzie pitnej, w paszy płynnej. Takie rozwiązania pozwalają na szczepienie dużych grup zwierząt przy ograniczonym nakładzie pracy. Najczęściej szczepi się prosięta od 3. tygodnia życia, co pozwala na uzyskanie odporności utrzymującej się do końca tuczu.
Nowe podejście – szczepienie w żelu
Innowacyjnym rozwiązaniem jest podawanie szczepionki w nośniku żelowym. Technologia została wprowadzona m.in. w Stanach Zjednoczonych i polega na wymieszaniu szczepionki z roztworem żelowym, który następnie podaje się prosiętom do zlizywania. Żel przygotowuje się poprzez rozpuszczenie proszku w wodzie, dodanie szczepionki i dokładne wymieszanie. Powstała substancja ma konsystencję umożliwiającą łatwe dozowanie do korytka. Prosięta pobierają ją w ciągu około 30 minut.
Zaletą tego rozwiązania jest ograniczenie stresu związanego ze szczepieniem, brak konieczności indywidualnego podawania preparatu, łatwa kontrola pobrania dzięki barwie żelu, oszczędność pracy.
Badania terenowe przeprowadzone w USA na grupie ponad 2 tys. prosiąt wykazały, że szczepienie żelowe zapewnia równie skuteczną ochronę jak podanie szczepionki w wodzie pitnej. Zwierzęta poddane immunizacji osiągały średnie dzienne przyrosty na poziomie około 900 g, podczas gdy w grupie nieszczepionej wynosiły 830 g. Równie istotne były różnice w śmiertelności: grupy szczepione 3,2–4,3%, grupa kontrolna 7,4%.
Adenomatoza to choroba o ogromnym znaczeniu gospodarczym, której wpływ na produkcję jest często niedoszacowany. Powszechność zakażeń, trudności diagnostyczne oraz podkliniczny przebieg sprawiają, że wielu producentów nie identyfikuje jej jako źródła problemów. Nowe rozwiązania, takie jak podawanie szczepionek w formie żelu, dodatkowo upraszczają proces immunizacji i zwiększają jego efektywność.
Dominika Stancelewska
