Czerwona maska czyni jaromkę wyjątkową, a tabliczka znamionowa, na którą wskazuje Maciej, jest dziś rzadkością na tych ciągnikachKarolina Kasperek
StoryEditorŻycie wsi

Ludzie płakali, oddając mu te ciągniki. Dziś jego kolekcję zna cała Polska

30.05.2026., 11:00h

W Gronowie, kóre dziś jest dzielnicą Leszna, Maciej Orzałkiewicz gromadzi swoje jednoosiowe cudeńka. Jego ciągniki to jedna z największych kolekcji w Polsce, a prawdopodobnie największa z tych udostępnianych zwiedzającym. Nam opowiedział o tym, od czego zaczęła się kolekcjonerska pasja, za co można kochać jaromkę i dlaczego warto mieć w kolekcji francuski ciągnik.

Maciej zaprasza do swojej kolekcji na tyły domu na leszczyńskim Gronowie. Jeszcze w latach 70. XX wieku Gronowo było wsią. Dziadek był rolnikiem, a ojciec Macieja był nawet sołtysem Gronowa. Z urokami i wyzwaniami uprawy i hodowli Maciej stykał się też w pobliskim gospodarstwie swojego wuja. Latem pomagał w pracach polowych.

Kolekcjoner ciągników zaczynał od zbierania historyjek z gum Turbo

Jeszcze kiedy był w podstawówce, dała o sobie znać kolekcjonerska smykałka.

– Zbierałem kolorowe puszki, wszyscy tak robili w latach 90. ubiegłego wieku. Były też plakaty, tak zwane historyjki z gum Donald i Turbo, były też komiksy, na przykład Kajko i Kokosz. Pierwszym motorem w życ...

Pozostało 91% tekstu
Dostęp do tego artykułu mają tylko Prenumeratorzy Tygodnika Poradnika Rolniczego.
Żeby przeczytać ten i inne artykuły Premium wykup dostęp.
Masz już prenumeratę? Zaloguj się
Warsaw
wi_00
mon
wi_00
tue
wi_00
wed
wi_00
thu
wi_00
fri
wi_00
30. maj 2026 11:02