Dzwonek Pierwszy miesiąc prenumeraty za 50% ceny Skorzystaj

r e k l a m a

Partner serwisu

Jak wojna Rosji z Ukrainą wpłynie na ceny zbóż, nawozów, mleka i paliw?

Kamila Szałaj
Kategoria: Wiadomości
Jak wojna Rosji z Ukrainą wpłynie na ceny zbóż, nawozów, mleka i paliw?
Wiadomości
Data publikacji 24.02.2022r.

Wojna na Ukrainie będzie miała potężny wpływ na światowe rynki rolne. Zboża i rzepak dosłownie szaleją na giełdach. Jak ten konflikt odbije się na rolnictwie?

r e k l a m a

Dziś w nocy Rosja zaatakowała Ukrainę. Niestety konflikt ten może mieć poważne konsekwencje dla branży rolnej, zarówno na świecie, jak i w Polsce.

Zboża już zareagowały na wojnę rosyjsko-ukraińską. Pszenica na Matifie bije historyczne rekordy

Monika Piątkowska, prezes Izby Zbożowo-Paszowej alarmuje, że ceny pieczywa mogą wzrosnąć nawet dwukrotnie. Jej zdaniem rozpoczęcie działań militarnych zakłóci eksport towarów rolno-spożywczych i ograniczy podaż zbóż.

Odzwierciedlają to zresztą notowania na światowych giełdach, które już zareagowały na eskalację konfliktu. Dziś rano pszenica na paryskiej giełdzie Matif skoczyła do 335 euro/t, pobijając tym samym rekord z listopada ubiegłego roku. Rzepak też szaleje. Kontrakty na marzec wyceniane są na 780 euro! Z kolei na giełdzie w Chicago pszenica (SRW) podrożała o blisko 6 proc. Jak zaznacza Andrzej Bąk, ekspert Internetowej Giełdy Rolnej e-WGT Warszawskiej Giełdy Towarowej był to największy dzienny wzrost od 3,5 roku. Ponad 3 proc. zdrożała też kukurydza.

- Warto wspomnieć, że basen Morza Czarnego jest kluczowym dostawcą obu zbóż na rynek światowy - przypomina ekspert. 

Rosja i Ukraina odpowiada za około 29 proc. światowego eksportu pszenicy, 19 proc. światowych dostaw kukurydzy i 80 proc. światowego eksportu oleju słonecznikowego. Tak więc eskalacja napięć między największymi światowymi uprawami prawdopodobnie zmusi nabywców pszenicy, kukurydzy i oleju słonecznikowego do poszukiwania alternatywnych dostaw, podnosząc jeszcze bardziej światowe ceny żywności.

Rosną ceny paliw. Co z gazem?

Na konflikt zareagowała także ropa, zwłaszcza że Rosja jest drugim producentem ropy na świecie. Wczorajsze notowania oscylowały wokół 100 USD/baryłkę. A wzrost cen ropy podnosi wyceny olejów roślinnych i nasion oleistych. Przekłada się także na podwyżki cen paliw. Wczoraj, według danych portalu e-petrol.pl olej napędowy zdrożał do 5,41 zł/l, a benzyna do 5,46 zł/l.

Bardzo poważne skutki ukraińsko-rosyjskiego konfliktu odczuje rynek energii. Europa Zachodnia, ale i Ukraina są uzależnione od Rosji w kwestii gazu ziemnego. Rurociągi znajdująсe się na terytorium Białorusi, Ukrainy, Polski i Niemiec, zaopatrują magazyny gazu w Unii Europejskiej. Jeżeli przepływ gazu ziemnego do Polski się zmniejszy, deficyt ten spowoduje jeszcze większy wzrost cen tego rodzaju energii. Odbije się to oczywiście na cenach nawozów, które znów pójdą w górę.  

Wojna na Ukrainie spowoduje zawirowania na rynku nawozów

Zachodnie sankcje mogą także pogorszyć sytuację na rynku nawozów. Konflikt prawdopodobnie doprowadzi do dalszego wzrostu ich cen, m.in. azotanu amonu, fosforu i potasu. Zakłócenia w eksporcie i sankcje europejskie znacznie ograniczą podaż.

Jak wylicza cytowany przez Agrarheute.com szef działu zbóż we francuskiej agencji rolnej FranceAgri, Rosja odpowiada za 13 proc. światowego handlu półproduktami nawozowymi i 16 proc. handlu gotowymi nawozami. W szczególności Brazylia może stanąć w obliczu ogromnych problemów, ponieważ kupuje prawie 60 proc. rosyjskiego eksportu saletry amonowej.  A Rosja odpowiada aż za 40 proc. światowego eksportu saletry amonowej. Znaczna część trafia również do Europy. Rosja jest również ważnym dostawcą nawozów fosforowych - ma aż 17 proc. udziału w światowym handlu.

Należy również obawiać się poważnych zagrożeń dla dostaw potażu (węglan potasu). Tutaj Rosja, podobnie jak Białoruś, odpowiada za około 20 proc. światowego handlu.

- Ogólnie rzecz biorąc, konflikt może napędzać nową spiralę wzrostu cen nawozów - powiedział kierownik działu zbóż we FranceAgirmer.

Pogłębienie się kryzysu wpłynęłoby również na przepływy logistyczne. Prawdopodobnie wystąpią dłuższe terminy dostaw, objazdy w transporcie i gwałtownie rosnące koszty frachtu morskiego i ubezpieczeń.

- Problem też potęguje obowiązujący do czerwca tego roku chiński zakaz eksportu nawozów fosforowych. Inwazja Rosji na Ukrainę to także zakłócenia w eksporcie, ograniczenie i tak graniczonej podaży zbóż. To niewątpliwie spowoduje wzrost cen pszenicy, a wyższe ceny pszenicy to droższa mąka i pieczywo – ocenia Izba Zbożowo Paszowa. 

Czy wojna z Rosją zaszkodzi polskiemu mleku?

r e k l a m a

Konflikt rosyjsko-ukraiński zagraża także polskiemu mleczarstwu. Jak informowało kilka tygodni temu Forum Mleczarskie wybuch konfliktu może doprowadzić do wstrzymania dostaw produktów mlecznych do Ukrainy, która w tym roku stała się głównym importerem polskich jogurtów z udziałem 17 proc. (3,5 tys. ton). Wartość tych dostaw wyniosła 4,2 mln dolarów. Wybuch wojny może zaburzyć także sprzedaż serów podpuszczkowych i twarogowymi na Ukrainę.

Głównymi dostawcami wyrobów mleczarskich z Polski na Ukrainę są Mlekpol, Grupa Mlekovita i Spomlek. Z danych Państwowej Służby Celnej, które przytacza europoseł Krzysztof Jurgiel, wynika, że na przestrzeni ostatnich lat import tych towarów mocno wzrósł. Sera wysłaliśmy tam 23,7 tys. ton w 2019 r., a rok później było to już 46,7 tys. ton. W 2020 roku gwałtownie wzrósł także import mleka (3,6-krotnie), śmietany (3,3-krotnie) i masła (2,5-krotnie).

Jakie powiązania handlowe ma Polska z Ukrainą?

Jak informuje bank Credit Agricole za danymi Eurostatu, Ukraina jest czternastym największym odbiorcą towarów eksportowanych z Polski. Jednocześnie zajmuje ona osiemnaste miejsce pod względem wartości towarów importowanych do Polski. 

Polski eksport na Ukrainę stanowią „maszyny, urządzenia i sprzęt transportowy” (30% całości), „towary przemysłowe sklasyfikowane głównie według surowca” (czyli głównie przetworzone surowce i materiały, 20,4%), „chemikalia i produkty pokrewne” (16,2%), „różne wyroby przemysłowe” (14,2%) i „żywność i zwierzęta żywe” (13,0%).

- Tylko w przypadku „olejów, tłuszczów, wosków zwierzęcych i roślinnych” i „chemikaliów i produktów pośrednich” Ukraina jest ważnym (na tle innych krajów świata) odbiorcą polskiego eksportu. Eksport do Ukrainy to odpowiednio 5,1% i 3,7% łącznego eksportu Polski w ramach tych kategorii - czytamy w MakroMapie przygotowanej przez Credit Agricole.

Bankowcy zaznaczają, że zakłócenia w dostawach importowanych towarów będą dotkliwe tylko w przypadku dwóch kategorii - „olejów, tłuszczów, wosków zwierzęcych i roślinnych” i „surowców niejadalnych, z wyjątkiem paliw”. W przypadku pozostałych grup produktowych Polska mogłaby relatywnie łatwo zastąpić Ukrainę innym dostawcą.

- W konsekwencji konflikt pomiędzy tymi krajami i związane z nim ewentualne straty w produkcji oraz utrudnienia logistyczne oddziaływałyby w kierunku wzrostu cen zbóż i roślin oleistych na światowym rynku. Tym samym stanowiłoby to ryzyko w górę dla naszej ścieżki cen żywności - prognozują analitycy.

Statki nie wpływają na Morze Czarne

Ten produkt może Ciebie zainteresować

Pakiet: Zboża – ochrona i prowadzenie łanu + Fazy rozwojowe zbóż

Pakiet: Zboża – ochrona i prowadzenie łanu + Fazy rozwojowe zbóż

Płacisz tylko

30,00 zł

Cena regularna 60,00 zł

SPRAWDŹ

Według agencji Reuters, handlowcy twierdzą, że wzmożone napięcia już spowodowały, że niektórzy kupujący surowce przekierowali statki do innych dostawców z powodu obaw, że wybuch wojny doprowadzi do długich opóźnień w załadunku. „Statki unikają wpływania na Morze Czarne ze względu na ryzyko wojny” – powiedział jeden z handlowców z Singapuru. „Zakłócenia w dostawach już mają miejsce”.

Ostatnie informacje mówią jednak o wstrzymaniu statków na Morzu Azowskim. Akwen ten służy do tranzytu zboża z Rosji. Z ustaleń Reutersa wynika, że porty na Morzu Czarnym pozostają otwarte. 

Konflikt rosyjsko-ukraiński zwiększy inflację w Polsce?

Analitycy PKO BP, zaznaczają, że teoretycznie zaburzenia w handlu mogą mieć ograniczony skutek w skali makro, bo Rosja i Ukraina mają niski udział w polskim eksporcie - ok. 5 proc. Ale w praktyce wygląda to całkiem inaczej.

- Istotna jest tu jednak specyficzna struktura towarowa importu z Rosji (ropa i gaz) oraz Ukrainy (produkty rolne i metale), odzwierciedlająca strukturę tych gospodarek i ich rolę w światowym rynku - zaznaczają bankowi eksperci. Ich zdaniem wojna na Ukrainie może skończyć się dla Polski stagflacją, czyli jeszcze większą inflacją i mniejszym wzrostem PKB. 

Oprac. dkol, ksz, na podst. Izba Zbożowo Paszowa/Reuters/liveuamap.com/e-WGT, fot. gov.ru

Wideo - Rolnicy są wściekli". 200 ciągników rolników z AgroUnii blokowało stolicę

Idź do wideo

r e k l a m a

r e k l a m a

r e k l a m a

Użytkowniku zadecyduj o wyrażeniu zgody!

Skrollując treść naszego Serwisu, zamykając okno tego komunikatu (X), klikając na elementy strony poza tym komunikatem bez zmian ustawień w zakresie prywatności, zgadzasz się na przetwarzanie danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. (dalej PWR/my) i Zaufanych Partnerów do celów marketingowych, w szczególności na potrzeby wyświetlania reklam dopasowanych do Twoich zainteresowań i preferencji w serwisach PWR i w Internecie. Pamiętaj, że wyrażenie zgody jest dobrowolne a wyrażoną zgodę możesz w każdej chwili cofnąć.
Dowiedz się więcej lub zdecyduj o zgodzie.

Nasz cel to dostarczanie interesujących Ciebie treści, również przez dopasowane do Twoich zainteresowań reklamy. Twoja zgoda na wykorzystanie plików cookies i podobnych technologii w Twojej przeglądarce umożliwi nam dostosowanie przekazu do Twoich preferencji. Pozwoli ograniczyć ilość prezentowanych reklam Brak zmian ustawień przeglądarki jest Twoją zgodą na zapis plików cookies i podobnych technologii w Twoim urządzeniu końcowym i wykorzystanie zapisanych w nich informacji. Ustawienia przeglądarki w zakresie cookies możesz zawsze zmienić
(szczegóły w Polityce Prywatności).

Drogi Użytkowniku!

Przez dalsze Aktywne korzystanie z Serwisu, bez zmian ustawień przeglądarki, oznacza, że zgodziłeś się na przechowywanie w Twojej przeglądarce plików cookies i na przetwarzanie gromadzonych dzięki nim danych osobowych przez Polskie Wydawnictwo Rolnicze Sp. z o.o. i naszych Zaufanych Partnerów. Dowiedz się więcej lub wycofaj zgody